Jaki VAT na samochody w 2014 r.?

Dariusz Dobosz
23.10.2013 , aktualizacja: 24.10.2013 10:24
A A A Drukuj
Na koniec września 2014 r. łączna kwota zadłużenia Polaków wyniosła aż 41,55 mld zł, co oznacza, że w ciągu trzech miesięcy wzrosła o 1,6 proc.

Na koniec września 2014 r. łączna kwota zadłużenia Polaków wyniosła aż 41,55 mld zł, co oznacza, że w ciągu trzech miesięcy wzrosła o 1,6 proc. (Źródło: Shutterstock)

Na to pytanie nikt na razie nie może precyzyjnie odpowiedzieć. Nawet polski rząd, który wyczekuje odpowiedzi Brukseli na swoje propozycje.
Sprawa samochodowego VAT-u w naszym kraju przyjęła formę prawnej groteski. Można by ją uznać nawet za nieco zabawną, gdyby nie fakt, że wiąże się to z problemami i dodatkowymi wydatkami dla wszystkich tych, którzy chcą kupować samochody osobowe i niektóre auta dostawcze do firmy. Na długofalowe rozwiązanie tej kwestii czekają tysiące polskich przedsiębiorców. Tymczasem trwa swoista przepychanka między fiskusem a nabywcami firmowych aut.

Polski rząd prawie od dziesięciu lat z uporem dąży do wprowadzenia własnych zasad przy odpisie podatku VAT od zakupu samochodów osobowych i tankowanego do nich paliwa. Ratując za wszelką cenę budżet, nie chce się pogodzić z faktem, że po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej powinny obowiązywać u nas przepisy stosowane w przededniu akcesu. A wówczas możliwe było kupowanie aut osobowych legitymujących się homologacją ciężarową (tak zwane "kratki") oraz wszystkich aut dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) do 3,5 tony (wszystkie pojazdy o DMC powyżej 3,5 tony objęte były zawsze pełnym odpisem podatkowym). Wbrew unijnym zasadom i ostrzeżeniom Komisji Europejskiej rząd wprowadził w 2004 r. nowe regulacje prawne dotyczące osobówek i niektórych dostawczaków, niekorzystne dla przedsiębiorców. Przestały one obowiązywać dopiero pod koniec 2008 r. po zaskarżeniu ich przez jedną z polskich firm i wydaniu korzystnego dla niej wyroku przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu.

Rząd nie dał za wygraną i w 2010 r. złożył do Komisji Europejskiej wniosek o zawieszenie unijnych zasad w sprawie samochodowego VAT-u. Uzyskał zgodę, co oznaczało powrót niekorzystnych zasad na lata 2011, 2012 i 2013. Z rynku znowu znikły samochody osobowe zwane "kratkami" gwarantujące pełen odpis podatkowy. Wszystkie osobówki zyskały ten sam status, a przy ich zakupie można było odpisać jedynie 60 proc. VAT, ale nie więcej niż 6 tys. zł.

Tak wyglądała w ogromnym skrócie blisko dziesięcioletnia batalia o samochodowy VAT dla aut o DMC do 3,5 tony. Stoimy przed piątą poważną zmianą przepisów, mniejszych było już kilkanaście. W obliczu kończącego się wraz z końcem tego roku okresu zawieszenia korzystnych dla przedsiębiorców przepisów rząd ponownie wystąpił o możliwość ich odroczenia, przedstawiając przy okazji nowe propozycje. Po raz pierwszy nastąpiło to w lutym tego roku, po raz drugi w czerwcu. Wciąż trwa oczekiwanie na odpowiedź Brukseli, unijni urzędnicy mają na nią osiem miesięcy.

Przypomnijmy, że Ministerstwo Finansów zaproponowało 50-procentowy odpis VAT-u, jednak nie więcej niż 8 tys. zł, ale tylko od samochodów użytkowanych prywatnie i służbowo. Również w przypadku paliwa tankowanego do takich aut miałby obowiązywać 50-procentowy odpis. Auta firmowe o DMC do 3,5 tony z homologacją ciężarową, użytkowane tylko służbowo miałyby pełny odpis podatkowy, tak jak przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Nie przedstawiono jednak pomysłu, w jaki sposób miałby być kontrolowany sposób użytkowania aut. Nowe przepisy, zastępujące te zawieszone, miałyby obowiązywać od początku 2014 r. do końca 2018 r.

Wygląda na to, że brukselscy urzędnicy wykorzystają na udzielenie odpowiedzi przysługujące im osiem miesięcy. Zmiana przepisów od 1 stycznia 2014 r. nie będzie zatem możliwa. Jest to bardzo prawdopodobne, ponieważ rozpatrywanie wniosku polskiego rządu nie wyszło jeszcze z fazy początkowej. Trzeba mieć na uwadze, że Komisja Europejska dopiero przekaże sprawę Radzie Unii Europejskiej, która wyda odpowiedź w formie decyzji. A to nie koniec urzędowej drogi, bo nowe regulacje prawne musiałyby zostać jeszcze przegłosowane przez polski Sejm i Senat. Dwa miesiące to chyba zbyt mało, by zdążyć z tak licznymi i poważnymi formalnościami.

Jaki zatem jest najbardziej prawdopodobny scenariusz? Prośba polskiego rządu o derogację, czyli wyłączenie Polski z obowiązku wypełniania przepisów obowiązujących w Unii Europejskiej (w tym przypadku dotyczących podatku VAT), pewnie nie doczeka się odpowiedzi do końca 2013 r. i od początku stycznia 2014 r. mogą wrócić przepisy sprzed wejścia naszego kraju do UE. Wraz z nimi mogłyby wrócić samochody osobowe z homologacją ciężarową zwane "kratkami", które przedsiębiorcy mogliby kupować z pełnym odpisem podatku VAT od ich zakupu oraz od tankowanego do nich paliwa. Nie ma jednak żadnej pewności, że tak się stanie. Pojawia się też pytanie, czy nawet jeśli na krótko "kratki" wróciłyby do łask, to czy firmy samochodowe chciałyby angażować się w taką ofertę o niepewnej przyszłości. Jest niemal pewne, że rząd z determinacją będzie dążył do ograniczenia możliwości odpisu podatku VAT od samochodów.

Polscy przedsiębiorcy potrzebują samochodów osobowych, wyraźnie pokazują to statystyki. Ponad 50 proc. sprzedawanych aut osobowych trafia do klientów instytucjonalnych mimo mizernego odpisu podatku VAT. Powrót do korzystnych przepisów może zdecydowanie ożywić rynek, ułatwiając przy okazji życie właścicielom firm. Pytanie tylko: na jak długo? Trudno przypuszczać, by rząd poddał się i nie przygotował nowych, korzystnych dla budżetu rozwiązań. Kilkaset milionów złotych rocznie odpisów podatkowych od kupna aut i odpisy od tankowanego do nich paliwa idące w miliardy to dla budżetu zbyt duże obciążenie, z którym nie pogodzi się Ministerstwo Finansów.

Jakub Faryś, Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego od wielu lat stoi na stanowisku, że uporządkowanie przepisów dotyczących odliczania podatku VAT w przypadku zakupu samochodów osobowych przez firmy jest jedną z najważniejszych spraw nie tylko dla branży motoryzacyjnej, ale również dla wszystkich przedsiębiorców. Naszym zdaniem pełne odliczenie podatku VAT w przypadku wszystkich pojazdów stanowi rozwiązanie najlepsze, najbardziej przejrzyste i najprostsze. Kompletnie nietrafiona jest obawa, że przedsiębiorcy będą odliczać duże kwoty VAT od samochodów bardzo drogich, ponieważ sprzedaż tego typu aut stanowi zaledwie 1,5 proc. wszystkich samochodów osobowych sprzedawanych w Polsce. Pozostałe 98,5 proc. aut to zwykłe narzędzia pracy i jako takie powinny dawać możliwość pełnego odliczenia podatku VAT od ich ceny. Wprowadzenie na stałe jasnych i czytelnych przepisów byłoby z korzyścią dla całego biznesu w naszym kraju.

Wprowadzenie pełnego odliczenia VAT-u od samochodów osobowych kupowanych przez firmy w pierwszym roku lub w pierwszych dwóch latach spowodowałoby zapewne zmniejszenie wpływów do budżetu, ale według obliczeń PZPM w dłuższym okresie przyniesie neutralny lub dodatni wynik dla budżetu ze względu na większą liczbę samochodów kupowanych przez firmy. Pozostaje kwestia prywatnego użytkowania pojazdów służbowych. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłoby wprowadzenie ryczałtowego, niewysokiego podatku dla tych, którzy mają zgodę na prywatne użycie aut firmowych. Przy niewysokiej stawce takiego podatku byłby on z pewnością powszechnie płacony.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Sondaż

Opodatkowanie aut służbowych używanych do celów prywatnych:

  • Renault Clio wyróżnia dynamiczny
    i niezwykle zmysłowy design. Ergonomiczne wnętrze i praktyczne technologie ułatwiają
    i uprzyjemniają jazdę. Cyfrowy tablet wbudowany w deskę rozdzielczą R-Link
    z ekranem dotykowym 7" i nawigacją zapewnia dostęp do innowacyjnych funkcji. Więcej informacji >>

  • Renault Mégane Grandtour jest najlepszym dowodem na to, że prowadzenie kombi należy do przyjemności. Jego przestronne oraz wyposażone w szereg pomysłowych
    i funkcjonalnych rozwiązań wnętrze stawia na komfort swoich użytkowników. To idealne połączenie dynamiki i przestrzeni. Więcej informacji >>

  • Elegancki crossover, w którego komfortowym wnętrzu rządzą inteligentne technologie i najwyższej klasy wykończenie. Lżejsze nadwozie, układ 4Control oraz nowoczesne silniki sprawiają, że auto zachwyca zwrotnością i dynamiką zachowując niskie zużycie paliwa. Więcej informacji >>

  • Szeroka oferta oszczędnych silników Energy dCi, pojemność ładunkowa aż do 8,6 m³ oraz mobilne biuro w kokpicie -
    Nowe Renault Trafic to idealne narzędzie do pracy. Więcej informacji >>

  • Dzięki najszerszej gamie Kangoo Express dostosowuje się do twoich potrzeb niezależnie od okoliczności. W wersjach Combi możesz przewozić bardzo duże lub długie przedmioty zachowując jednocześnie miejsca siedzące z tyłu. Więcej informacji >>

  • Nowe Renault Master spełnia twoje potrzeby dzięki szerokiej ofercie wersji, niezliczonym możliwościom zabudowy dostosowanej do życzeń, a także najbardziej zaawansowanym technologiom. Profesjonalizm i efektywność! Więcej informacji >>