Aby mieć wyższą emeryturę, musimy pracować dłużej

Henryka Bochniarz, PKPP Lewiatan
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 17:11
A A A Drukuj
Żyjemy coraz dłużej i podwyższenie minimalnego wieku uprawniającego do emerytury jest konieczne, aby powstrzymać obniżanie się emerytur, przyspieszyć wzrost zamożności całego społeczeństwa poprzez zwiększenie liczby pracujących oraz wyrównać szanse na rynku pracy, zrównując prawa płci w systemie emerytalnym - pisze Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan, wiceprzewodnicząca Komisji Trójstronnej
Henryka Bochniarz, Henryka Bochniarz, PKPP
.
Henryka Bochniarz, Henryka Bochniarz, PKPP "Lewiatan"
Wysokość emerytury zależy od wielkości wpłaconych składek oraz oczekiwanego czasu trwania życia i pobierania emerytury. Na godną emeryturę możemy liczyć pod warunkiem, że będziemy pracować trzy razy dłużej, niż pobierać świadczenie. Wymaga to 45 lat pracy przy 15 latach emerytury, a nie jak obecnie 35 lat pracy i 20 lat emerytury. Do tego nasze życie wydłuża się o 1 rok co 5 lat. Średni wiek opuszczania rynku pracy w Polsce wynosi 60 lat dla mężczyzn i 59 dla kobiet i należy do najniższych w Europie.

Europa podwyższa wiek emerytalny

W obliczu zmian demograficznych, jakie czekają Europę w najbliższych dekadach, wiek emerytalny został już podwyższony m.in. w Belgii, Hiszpanii, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Czechach. W Belgii, znajdującej się pod względem aktywności osób starszych w europejskim ogonie, ograniczono możliwość wcześniejszego opuszczenia rynku pracy przez osoby, które osiągnęły 60 lat i mają wystarczający staż pracy, a jednocześnie zrównano wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat. Z kolei w Niemczech w 2007 r. zdecydowano o podnoszeniu wieku emerytalnego (program Rente mit 67) stopniowo od 2012 r., tak by w 2029 r. wyniósł 67 lat. Skoro my Polacy jesteśmy znacznie biedniejsi od Niemców i Belgów, to musimy pracować dłużej od nich. Współczynnik aktywności zawodowej osób w wieku 55-64 lata w krajach Europy północnej przekroczył 50 proc., a u nas zaledwie 33 proc.

Podwyższenie wieku emerytalnego, nie spowoduje wzrostu bezrobocia, jak obawia się wielu krytyków tego pomysłu. Po pierwsze, liczba osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) zaczęła się zmniejszać i w ciągu dziesięciu lat stopnieje o blisko 1,5 mln. Po drugie, podnosząc wiek emerytalny i ograniczając wydatki na dopłaty do emerytur uprzywilejowanych grup, będziemy mogli zwiększyć nakłady na inwestycje, tworzenie miejsc pracy i aktywizację bezrobotnych.

Wiek kobiet szybciej w górę

Jeżeli chcemy mieć wyższą emeryturę, to musimy dłużej pracować. Innego wyjścia nie ma. Dlatego proponujemy stopniowe podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn. Jednocześnie uważamy, że osobom, zarówno mężczyznom jak i kobietom, które pracowały i płaciły składki na ubezpieczenie emerytalne co najmniej 40 lat, powinniśmy umożliwić przejście na emeryturę w wieku 65 lat.

Czas dojścia do 67 lat dla kobiet nie powinien być jednak tak długi, jak chce rząd. Biorąc pod uwagę, że kobiety żyją znacznie dłużej od mężczyzn, a ich ustawowy wiek emerytalny jest niższy aż o pięć lat, proponujemy, aby wiek kobiet był podnoszony szybciej niż mężczyzn. Opowiadamy się tym samym za równością kobiet i mężczyzn w życiu społecznym i zawodowym. Przemawia też za tym długość trwania życia mężczyzn i kobiet w Polsce. Oczekiwana długość dalszego życia kobiety w wieku 50 lat to 32 lata, a mężczyzny - 26 lat. Stąd wiek emerytalny mężczyzn powinien być podnoszony o 1 miesiąc co 4 miesiące, tak jak zakłada rząd, a wiek emerytalny kobiet dwa razy szybciej, czyli o 1 miesiąc co 2 miesiące. Pozwoli to podnieść wiek do 67 lat dla mężczyzn w ciągu 8 lat, a dla kobiet w ciągu 14 lat. Warto zauważyć, że zmiana ta będzie powolna i niezbyt dolegliwa, ponieważ w ciągu tych 14 lat życie kobiet wydłuży się o 3 lata.

Nie podoba nam się pomysł, aby kobiety, które urodziły dzieci, mogły wcześniej przechodzić na emeryturę. Samozatrudnionym, zarówno kobietom i mężczyznom, tak jak osobom pracującym na etacie, powinniśmy natomiast zapewnić prawo do urlopu wychowawczego i odprowadzonych w tym czasie przez państwo składek emerytalnych od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia naliczanego za poprzedni kwartał.

Co zrobić, aby była praca?

Najważniejszym wyzwaniem, przed którym stoimy, to zapewnienie pracy tym osobom, które będą dłużej zatrudnione. Bo co z tego, że podwyższymy wiek, jak ludzie wylądują na zasiłkach. Podwyższenie wieku emerytalnego powinno być powiązane z działaniami wspierającymi wzrost inwestycji i zatrudnienia. Dlatego proponujemy:

1. Ograniczenie dopłat do emerytur uprzywilejowanych grup (rolników, górników, pracowników służb mundurowych, sędziów i prokuratorów) i przeznaczenie części odzyskanych w ten sposób pieniędzy na aktywizację zawodową i poprawę opieki zdrowotnej. Obecnie finansowanie przywilejów emerytalnych pochłania blisko 30 mld zł rocznie. Wykorzystanie choćby części tej sumy pozwoliłoby znacznie poprawić jakość opieki zdrowotnej i zorganizować dla bezrobotnych indywidualne programy zatrudnienia.

2. Zmniejszenie obciążeń najniższych wynagrodzeń podatkami i składkami i tym samym zwiększenie płac netto. Wzmocni to motywację do pracy i zwiększy mobilność, szczególnie osób o niskich wynagrodzeniach. Obecnie różnica między minimalnym wynagrodzeniem a świadczeniami socjalnymi, na które mogą liczyć bezrobotni, jest zbyt mała, by stanowić zachętę do podjęcia pracy. Do tego niskie wynagrodzenie w połączeniu z wysokimi kosztami transportu zniechęcają do podjęcia pracy oddalonej od miejsca zamieszkania.

3. Dofinansowanie i zwiększenie efektywności publicznych służb zatrudnienia oraz kontraktowanie usług firm zajmujących się aktywizacją zawodową. Zwiększenie liczby odpowiednio wykwalifikowanych doradców zawodowych i pośredników pracy oraz wciągnięcie do współpracy prywatnych firm jest konieczne, aby umożliwić objęcie wszystkich bezrobotnych indywidualnymi programami aktywizacji. Wynagrodzenie dla urzędów pracy i agencji powinno być uzależnione od ich skuteczności, a nie jak obecnie od liczby bezrobotnych.

4. Trójstronne finansowanie i organizowanie edukacji dorosłych. Połączenie środków publicznych (rządowych i samorządowych), pracodawców (Fundusz Pracy, zakładowe fundusze socjalne i szkoleniowe) i pracowników. Mimo zmian technologicznych i organizacyjnych w gospodarce znaczna część pracowników nie podnosi i nie aktualizuje swoich kwalifikacji, co ogranicza ich szanse na zachowanie lub znalezienie pracy. Wyższe kwalifikacje pracowników przynoszą korzyść im samym, ale również pracodawcom i państwu.

5. Zniesienie przedemerytalnego okresu ochronnego, który zniechęca do zatrudniania starszych osób. Obecnie pracodawca nie może zwolnić pracownika przez cztery lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Okres ochronny uniemożliwia pracodawcy nie tylko pozbycie się pracownika, ale również zmianę warunków pracy i dostosowanie wynagrodzenia do wydajności pracy. Bez zniesienia okresu ochronnego nie ma co liczyć na masowe zatrudnienie kobiet, które przekroczyły 55 lat, i mężczyzn po sześćdziesiątce, bo wiąże się z nadmiernym ryzykiem dla pracodawcy.

6. Umożliwienie pracodawcom elastyczniejszego organizowania czasu pracy poprzez wydłużenie okresu rozliczeniowego i wprowadzenie indywidualnych kont czasu pracy.

W porównaniu z innymi państwami regulacje dotyczące organizacji czasu pracy są w naszym kraju bardzo sztywne. Utrudnia to przedsiębiorstwom dostosowanie się do wymagań klientów i realizację zamówień, a w konsekwencji hamuje rozwój naszych firm i zwiększenie zatrudnienia.

7. Wprowadzenie "bonów opiekuńczych" i zwiększenie dofinansowania opieki nad dziećmi i osobami niesamodzielnymi. Ci, którzy opiekują się takimi osobami, powinni otrzymywać wynagrodzenie, którego wysokość byłaby uzależniona od kwoty dofinansowania do pobytu w żłobku lub domu opieki społecznej. Stanowiłoby to źródło utrzymania dla wielu osób, w większości kobiet w wieku przedemerytalnym, i jednocześnie rozwiązywało problem braku żłobków i domów opieki.

8. Zmniejszenie opodatkowania majątku produkcyjnego. Obecne opodatkowanie budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej jest 30 razy wyższe niż mieszkaniowych i oznacza wspieranie konsumpcji kosztem ograniczenia produkcji. Kluczem dla zwiększenia zatrudnienia jest wzrost inwestycji. Tymczasem obecny poziom inwestycji (20 proc. PKB) jest zbyt niski, aby stworzyć dość miejsc pracy dla wszystkich jej poszukujących, zarówno młodych, jak i starszych i wykorzystać całość zasobów pracy dostępnej w naszym kraju.

Nie podlega dyskusji, że jeżeli nie podwyższymy wieku emerytalnego, to aktywność zawodowa Polaków pozostanie wciąż niska i wzrost standardu życia w naszym kraju będzie powolny. Jednocześnie obniżą się emerytury, szczególnie kobiet. Będą one pobierać emeryturę przez ponad 25 lat i jej wysokość spadnie z 50 do 25 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Jeżeli nie zdecydujemy się na podniesienie wieku emerytalnego, to kobiety będą musiałyby płacić składki emerytalne w wysokości 30 proc., a nie jak dotychczas - 20 proc. wynagrodzenia, czyli przeciętnie 300 zł miesięcznie więcej.

Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan, wiceprzewodnicząca Komisji Trójstronnej

DŁUŻSZA PRACA POLAKÓW <br>Od czwartku trwa kolejna odsłona naszej akcji „Dłuższa praca Polaków”. Pytamy ekspertów, polityków, związkowców, co zrobić aby przekonać Polaków do pracy do 67 roku życia <br>Czekamy na wasze listy: dluzsza.praca@gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • hydrograf

    0

    Kłamstwo.
    Nie musimy dłużej pracować - musimy zwiększyć podatki dla najbogatszych...

    W przyszłości, gdy zabraknie ludzi do pracy, będziemy musieli otworzyć granice dla emigrantów zarobkowych - niech pracują i płacą podatki. Dlaczego? Bo dzięki głodowym płacom Polaków nie stać na posiadanie dzieci.

  • andy_1

    Oceniono 1 raz 1

    Ja tam nie chcę w ogóle emerytury od tego państwa oszukańczego; chcę móc składać moją składkę 670x12 = 8040 x 25 lat = 201 000 plus odsetki tj razem jakieś 300 000 w wieku 65 lat i już... to wyjdzie jakieś 1700 PLN miesięcznie conajmniej, bo dalej będą się liczyć odsetki, prawda? I walcie się.... CHCĘ MÓC NIE DOSTAWAĆ NIC OD NIEPRZEWIDYWALNEGO PAŃSTWA i oszczędzać samemu.... A policzyłem tylko składkę ZUS najniższą....

  • jvelzkeyek

    Oceniono 1 raz 1

    Wyższa emerytura za pracę dłuższą.
    Wyższa emerytura na drogę krótszą.
    Wybieraj ! Co bardziej się opłaci.
    Z emerytury nikt się nie wzbogaci.

  • halinao21

    Oceniono 1 raz 1

    Pracy dla większości kobiet 50plus nie ma,
    więc chcę swoją już wypracowaną,nawet głodową,emeryturę!
    Umiem żyć skromnie,a dzieci moje już na moją emeryturę dawno pracują.

  • koballt

    Oceniono 2 razy 2

    Nie chcę mieć wyższej emerytury od państwa. Chcę mieć jak najszybciej tę niższą. Resztę sobie sam dooszczędzam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kalkulator emerytalny

Jaka będzie twoja przyszła emerytura? Ile dostaniesz z ZUS, a ile z OFE?