- Angażujemy się w tworzenie startupu na pierwszym możliwym etapie - tak o swojej inicjatywie Startup School mówi Rafał Agnieszczak, założyciel m.in. Fotka.pl. Młodzież chętną do postawienia pierwszych kroków w e-biznesie po raz pierwszy zaprosił do Warszawy w 2009 r. Gwarantował miejsce do pracy, nocleg i kieszonkowe, co tydzień konsultował projekty, w zamian obejmując 50 proc. udziałów. Trwa właśnie trzecia edycja Startup School.
- Nazwa może niektórych mylić. Bliżej nam do selekcji żołnierzy jednostek specjalnych, którzy dostają finkę do ręki i przez 48 godzin próbują przetrwać w lesie niż do wakacyjnych obozów harcerskich z gitarą i pieczeniem kiełbasek - mówi Agnieszczak.
Podkreśla, że z dotychczasowych efektów jest zadowolony. - Zgłaszają się młode osoby bez doświadczenia i najczęściej bez pomysłu na projekt. Z definicji większość odpadnie w ciągu roku. Po pierwszej edycji założyliśmy dwie spółki z o.o. z najlepiej rokującymi przedsiębiorcami, tak samo było rok temu - mówi. W zeszłym tygodniu w jedną z nich - serwis Pastylka.pl - zainwestował fundusz zalążkowy SpeedUp. Za 20 proc. udziałów zapłacił 200 tys. zł. - Kilka osób, z pierwszej i z drugiej edycji, prowadzi teraz samodzielne biznesy - dodaje Agnieszczak.
Tych już bardziej "ogarniętych" w e-biznesie próbuje zaktywizować Krzysztof Kowalczyk, współwłaściciel firmy doradczej Ubik i partner funduszu HardGamma Ventures. Zaczął w zeszłym roku od Pitch Rally - cyklicznych, comiesięcznych spotkań, gdzie przedsiębiorcy mają trzy minuty, by zaprezentować inwestorom swój pomysł na biznes internetowy lub technologiczny. Warunek: mają prototyp, a prezentacja jest po angielsku. A to dlatego, że Kowalczyk na spotkania zaprasza gości z zagranicy, np. Jani Byrne z IBM Venture Capital Group, Carlosa Espinala z funduszu Seedcamp.com czy Jona Bradforda z akceleratora Springboard.com.
- Nie wszystkie prezentowane pomysły porywają inwestorów, ale właśnie taka formuła pozwala wyłowić te ciekawsze, nad którymi warto się pochylić - ocenia Paweł Ciesielski odpowiedzialny w
Asseco Poland za inwestycje. - Takich inicjatyw powinno być zdecydowanie więcej. Patrząc z szerszej perspektywy, na polskim rynku startupów brakuje takiego stałego miejsca, gdzie doświadczenie inwestorów, jednocześnie mentorów, może się spotkać z nowymi pomysłami technologicznymi i biznesowymi - dodaje.
Dotąd takich spotkań odbyło się osiem, zaprezentowało się ponad 60 startupów, na spotkania przyszło w sumie blisko 130 inwestorów. Poza Ciesielskim to np. Piotr Wilam, współzałożyciel Onetu, który inwestował m.in. w tak znane marki jak Merlin.pl czy Grono, a teraz znów aktywniej działa na rynku w ramach funduszu Innovation Nest. Kilka projektów już coś ugrało: FanpageTrender (oferuje narzędzie do analizy trendów na profilach biznesowych na Facebooku) złapał kontakt i klientów w Skandynawii, Topicmarks przeniósł się do San Francisco.
- Chcieliśmy, by Pitch Rally stał się takim punktem kontaktowym dla startupów i inwestorów, także tych z zagranicy, bo tam się nasi przedsiębiorcy mogą najwięcej nauczyć. I to się chyba udało - mówi Kowalczyk. Zamierza ten model spotkań przenieść poza Warszawę, także do innych krajów, m.in. Czech i krajów bałtyckich.
Na fali tych spotkań Kowalczyk stworzył akcelerator GammaRebels - w zamian za 10 proc. udziałów daje zespołom po 20 tys. zł i zapewnia doradztwo przy tworzeniu projektu. Jesienią pierwsza edycja programu ma się zakończyć tzw. Demo Day, czyli spotkaniem startupów z przedstawicielami funduszy oraz aniołami biznesu.
W łowy startupów zaangażowała się też Wirtualna
Polska - na początku roku ogłosiła projekt Labstar, inkubator młodych biznesów. Po selekcji, z kilkudziesięciu projektów zdecydowała się zainwestować w trzy - m.in. aplikację Transportoid z rozkładem komunikacji miejskiej na smartfony z systemem operacyjnym
Android. Idea Labstara jest taka, że Wirtualna Polska przejmuje mniejszościowe udziały, inwestując do 200 tys. zł i oferując wsparcie marketingowo-technologiczne.
Mocniej integrują się też sami przedsiębiorcy. - Szukałem jakiegoś miejsca dla zespołu Filmaster.com, a nie chciałem wynajmować nory na przedmieściach Warszawy - mówi Borys Musielak, szef serwisu rekomendującego filmy, w który 191 tys. euro zainwestował fundusz HackFwd (przy wycenie całego serwisu na poziomie blisko 2,5 mln zł). Razem z Kubą Filipowskim z Humanway.pl i Anią Walkowską z Homplex.pl postanowili wynająć dom dla startupów. I tak od lipca funkcjonuje na Żoliborzu Reaktor.net, w którym za kilkaset złotych miesięcznie twórcy startupów mogą wynająć własne biurko do pracy z dostępem do internetu. - To nie tylko praca, ale też spotkania branżowe i wspólne burze mózgów - mówi Musielak.
Do Reaktora już wprowadziła się programistka Ola Sitarska (opisywana niedawno w "Gazecie"), popularny bloger Maciej Budzich, redakcja serwisu Dziennika Internautów czy Jakub Górnicki z fundacji ePaństwo znanej m.in. z projektu Sejmometr.pl.
Podobnie jak w przypadku PitchRally chcą regularnie organizować spotkania pod nazwą "Open Reaktor" - prezentację jednego czy dwóch startupów, a później czas na wymianę opinii. Na pierwszym spotkaniu John Biggs, jeden z redaktorów piszących do amerykańskiego serwisu technologicznego TechCrunch, opowiadał m.in. o tym, jak należy "sprzedawać" swój pomysł w mediach.
Prowadzisz biznes w internecie? Startujesz z własną strona WWW? Mamy dla Ciebie ciekawą propozycję. Zapraszamy na Startup Fest - imprezę poświęconą problematyce nowych, innowacyjnych firm działających w sieci. Więcej:
www.startupfest.pl