Biznes Ludzie Pieniądze

Firma, która oferuje czyszczenie. Sieci z negatywnych komentarzy

Katarzyna Gryga
17.08.2011 , aktualizacja: 17.08.2011 17:07
A A A Drukuj
Według najnowszych badań eMarketera na rynku amerykańskim małe biznesy nie potrzebują social media. Nie tylko nie tworzą swoich firmowych stron na Facebooku, lecz także nie mają stron www. Jeśli w USA (gdzie szerokopasmowy internet to norma) posiadanie strony internetowej nie jest konieczne, to jak to wygląda w Polsce?
Powinniśmy wiedzieć czy nasza firma jest obecna w sieci i jak jest postrzegana. Możemy nie mieć strony www, ale wyszukiwarka może indeksować nazwę naszej firmy, np. z forum internetowego. W USA, jeśli chcemy sprawdzić naszą aktywność w sieci, możemy skorzystać z stron Klout.com lub PeerIndex.com. Pokazują one za pomocą punktów jak aktywni jesteśmy w sieci, a co za tym idzie, jak nasza opinia jest ważna dla innych i jaki mamy wpływ na opinię innych uczestników social media. Niestety często nazwa naszej firmy może się pojawić w kontekście negatywnym . Co wtedy? Usuwanie negatywnych komentarzy może być formą... działalności gospodarczej. Przykładem jest firma AbeoNET. Firma oferuje... usuwanie negatywnych treści z sieci, do tej pory z oferty skorzystało kilkadziesiąt firm i osób prywatnych. Takie rozwiązania nie są obce w innych krajach, ale w Polsce to nowość.

- Z naszych usług korzystają również osoby prywatne, dla których wizerunek w sieci jest istotny z punktu widzenia zawodowego, np. prezesi firm, od których reputacji zależy przyszłość spółki lub osoby, które wkrótce będą poszukiwały pracy - informuje Luiza Farkash, Dyrektor Generalny AbeoNET.

Według badań whogoogled.com w USA aż 97% osób odpowiedzialnych za rekrutację poszukuje informacji o potencjalnych pracownikach w Internecie. - Jesteśmy pierwszą firmą w Polsce, która zajmuje się wyłącznie profesjonalnym zarządzaniem wizerunkiem w sieci; zapotrzebowanie na nasze usługi rośnie bardzo szybko; na świecie już 98 proc. menadżerów przyznaje, że jest dla nich ważne jaką ich firma ma reputację w sieci - kontynuuje Luiza Farkash. Polskie firmy też coraz uważniej przyglądają się własnemu wizerunkowi, jednak zainteresowanie small biznesu promocją w sieci jest wciąż bardzo małe.

PKPP Lewiatan podsumowując rok 2010 stwierdziło, że tylko 65,5% polskich firm miało swoją stronę internetową. Nawet te z branży informacyjnej i komunikacyjnej nie osiągnęły 100%, a tylko 91. Może pokutuje wciąż przekonanie, że jest to drogie, a może to efekt tego, że nie wszyscy odbiorcy w małych społecznościach na co dzień korzystają z internetu. Ciężko jest ignorować najnowsze i najszybsze medium XXI wieku. Jak wynika z badania European Trusted Brands 2010, aż 72 procent Polaków ufa informacjom w globalnej sieci. Nicole Perrin z eMarketer mówi, że nie jest zaskoczona wynikami. - Mały biznes skupia się na komunikacji ustnej, przez co ignoruje przekaz internetowy, często też brakuje finansów na zrealizowanie planu social media. Tymczasem z pomocą Facebooka to nic nie kosztuje, wystarczy odrobina wysiłku - podsumowuje Perrin.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.