Biznes Ludzie Pieniądze

Sprzedaj fakturę w internecie. Polski sposób na kryzys

Artur Kiełbasiński
06.10.2011 , aktualizacja: 06.10.2011 10:22
A A A Drukuj
Gwałtownie rośnie zainteresowanie internetowymi giełdami... wierzytelności. Zdaniem specjalistów z branży, to dowód, że w firmy już odczuwają skutki spowolnienia gospodarczego
Biznes musi działać w ramach prawa.
iStock
Biznes musi działać w ramach prawa.
SONDAŻ
Czy kiedykolwiek kupiłeś/sprzedałeś wierzytelność?

tak
nie, ale chyba z tego skorzystam
nie i nie planuję tego
nie wiem...

Mechanizm giełd wierzytelności jest prosty - na stronie internetowej wystawiane są należności wobec firm, które nie regulują swoich zobowiązań.

- Samo wystawienie faktury na sprzedaż przynosi bardzo szybkie skutki - ocenia Piotr Wajszczak z serwisu www.dlugi.info. - Otrzymujemy sygnały, że firma której wierzytelność jest wystawiona na sprzedaż natychmiast jest "na cenzurowanym", nikt nie godzi się na świadczenie jej usług z odroczonym terminem płatności. To bardzo skuteczna forma nacisku na niesolidnego dłużnika.

Serwisy aukcyjne zastrzegają, że pełną odpowiedzialność za treść zgłoszenia ponosi wierzyciel. Na nim ciąży także obowiązek udokumentowania wierzytelności, np. poprzez zamieszczenie faktur.

- Dłużnicy rzadko nas straszą procesami sądowymi, raczej wykazują wolę pojednania - ocenia Dominika Łosińska z serwisu www.gieldadlugi.eu. W tym serwisie obok długów firm pojawiają się należności od osób fizycznych - o ile stwierdzone są prawomocnym wyrokiem. Inne serwisy zajmują się należnościami związanymi z działalnością gospodarczą.

- Przed ewentualnymi nadużyciami chronią dłużników dwie okoliczności - ocenia Wajszczak www.dlugi.info. - W naszym serwisie można zgłosić zastrzeżenie do zamieszczonej wierzytelności. Wtedy natychmiast jest ona usuwana z giełdy do czasu wyjaśnienia sprawy. Po drugie wierzyciele mają świadomość, że w razie nadużycia mogą być surowo ukarani np. przez UOKiK za czyn nieuczciwej konkurencji.

W bazach firm organizujących sprzedaż wierzytelności znajdują się setki ofert. Największe sięgają kilkuset tysięcy, z reguły wynoszą one kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na www.dlugi.info w "rankingu" TOP 10 pierwsze miejsce zajmuje wierzytelność o wartości 648 tys. zł.

- W ostatnim czasie zainteresowanie naszą działalnością jest dużo większe, to efekt kryzysu - ocenia Agnieszka Wrońska z Polskich Giełd Wierzytelności. - Jednocześnie na giełdach bardzo często obserwujemy ciekawe zjawisko. Poszukiwane są długi firm w celu kompensacji roszczeń.

Na czym to polega? Efekt transakcji jest taki, ze wierzyciel nie płaci wykonawcy za wykonaną usługę, ale dokonuje kompensaty - kupionej wierzytelności z należnością np. za wykonane na jego rzecz prace. Jest to dla niego bardziej opłacalne, bo z reguły wierzytelność kupuje poniżej jej nominalnej wartości.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.