Biznes Ludzie Pieniądze

Fiskus nie pożywi się na imprezie firmowej

psk, pap
12.10.2011 , aktualizacja: 11.10.2011 20:39
A A A Drukuj
Pracownik, który bawił się na firmowej imprezie integracyjnej, nie zapłaci z tego tytułu podatku, dopóki nie zostanie ustalone, ile konkretnie zjadł, wypił i jaka była wartość innych świadczeń, z których skorzystał - wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.
SONDAŻ
Jaka jest wartość jedzenia i picia spożytego przez Ciebie podczas ostatniej imprezy firmowej?

do 100 zł
do 200 zł
do 500 zł
więcej niż 500 zł
nie pamiętam...
trudno ocenić

W sprawie chodziło o spotkania integracyjne (m.in. świąteczne i jubileuszowe) organizowane przez jedną ze spółek we własnej siedzibie oraz w restauracjach. Udział w nich był dobrowolny.

Izba Skarbowa w Poznaniu uznała, że każdy z pracowników, który może uczestniczyć w spotkaniu, ma z tego tytułu przychód, a pracodawca powinien odprowadzić od niego zaliczkę na podatek. Izba przekonywała, że przychodem mogą być świadczenia nieodpłatne, czyli np. sama możliwość skorzystania z udziału w imprezie. Nieważne, czy pracownik weźmie w niej udział oraz ile zje i wypije, bo pracodawca i tak musi zapłacić. Jaka jest wartość takiego świadczenia? Wystarczy podzielić koszt imprezy przez liczbę potencjalnych uczestników.

Innego zdania jest WSA w Poznaniu. W niedawnym wyroku uznał, że niedopuszczalne jest opodatkowanie przychodu możliwego do uzyskania, a nie rzeczywiście otrzymanego. Nie można ustalać przychodu, dzieląc koszty imprezy przez liczbę pracowników. A skoro nie można stwierdzić, czy pracownik otrzymał świadczenie i jakiej wartości, nie ma mowy o podatku.

Fiskus może wnieść skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Szanse ma jednak niewielkie. Na początku roku NSA zajmował się podobną sprawą. Orzekł, że "otrzymywać" i "postawić do dyspozycji" to dwa różne pojęcia. Przychód z nieodpłatnych świadczeń można opodatkować tylko wtedy, gdy podatnik faktycznie je otrzyma.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.