Biznes Ludzie Pieniądze

Strona w internecie? Co druga firma: "Nie potrzebujemy"

tigi
23.11.2011 , aktualizacja: 23.11.2011 17:47
A A A Drukuj
Polskie firmy są coraz bardziej świadome, że warto korzystać z internetu - wynika z badań SMG/KRC, zleconych przez Google'a. Ale wciąż prawie połowa z nich nie ma własnej strony w sieci
internet, operator
fot. iStockphoto
internet, operator
Według danych SMG/KRC reklama w internecie to najczęściej wymieniana przez właścicieli firm forma promocji. Korzysta z niej 73 proc. przedsiębiorców (z tej grupy, która w ogóle się reklamuje), jednocześnie maleje znaczenie ulotek - w zeszłym roku korzystało z nich ok. 45 proc. firm, w tym roku ten odsetek spadł do 37 proc.

Mimo rosnącego znaczenia internetu nadal aż 47 proc. małych i średnich firm nie ma własnej strony internetowej. Co więcej, w przypadku firm zatrudniających do trzech osób, 46 proc. w ogóle nie planuje zakładać strony.

Dlaczego? Jak czytamy w badaniu, przeważają opinie: "Moja firma nie potrzebuje strony WWW", "Nie będzie to w ogóle miało pozytywnego wpływu na działalność mojej firmy".

SMG/KRC pytało też o promocję w sieci firmy, które mają zagranicznych klientów - te co prawda częściej posiadają stronę internetową niż firmy "nie-eksportowe" (64 proc. wobec 43 proc.). Ale korzystają głównie z e-maila, strony z obcojęzycznymi wersjami ma tylko 35 proc.

Google pokazało te badania przy okazji podsumowania trwającej od dwóch lat akcji "Internetowa rewolucja" (szkolenia dla firm z promocji w sieci, w jej ramach firmy dostają za darmo m.in. rejestrację wybranego adresu internetowego czy kupon na reklamę Google'a w wyszukiwarce). W ciągu dwóch lat do akcji przystąpiło ponad 50 tys. firm, dodatkowo 7,5 tys. przedsiębiorców wzięło udział w szkoleniach.

Google zapowiada, że będzie nadal przekonywało firmy, by zainwestowały w internet, zwłaszcza przed Euro 2012.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • panamarcina2

    0

    Jestem architektem i w moim zawodzie reklamowanie się jest zupełnie bez sensu. Jeżeli są z tego jacyś klienci to w przeważającej ilości tylko tacy co obdzwaniają wszystkie pracownie i szukają najtańszych ofert a takie projekty mnie nie interesują. Najlepsi klienci są z polecenia , można jeszcze ewentualnie startować w przetargach.

  • w.s3

    0

    @lady_ela
    Zatrudniałem kilkunastu pracowników za b. dobre stawki. Mojej pracy na 12 -14h i pilnowanie jakości. Nieuzasadnione rosnące wymagania pracowników.Jednego dnia zwolniłem wszystkich. Zatrudniłem dwóch najlepszych i mam spokój. Zarabiamy godziwe pieniądze a reszta jak nie ceni pracy niech jedzie do Irlandii na zmywak.

  • w.s3

    0

    @re_x
    Pan Mietek jak ma firmę 20 lat i jest solidny to wystarczy mu "poczta pantoflowa". Ja godzę się tylko na bezpłatne umieszczanie mojej firmy w katalogach. Zero wydatków na reklamę.

  • observer_observer

    0

    Firm azajmujaca sie tworzeniem roznego rodzaju wyspecjalizowanych zlaczy stalowych dla 3/4 duzych fabryk w PL. Na cholere reklama? Zdobywanie takich klientow to zupelnie inna bajka niz B2C...

    Klienci przyjda - wezma do dzialu kontroli jakosci probki produktow i albo przyjada po ciezarowke tego albo nie wroca.

  • re_x

    0

    a ja na to- takich firm to ja nie potrzebuje...a właściwie nawet jakbym potrzebował, to ich nie znajdę- zarobi ich konkurencja, którą odszukam w internecie.Co nie istnieje w internecie- to nie istnieje.Rozumiem jeszcze jakiegoś pana Władka , który świadczy usługi remontowe i dumnie oświadcz ,że ma firmę i strona mu niepotrzebna..chociaż ogłoszenie w internecie mógłby dać, ale firmy handlowe?to dla mnie niezrozumiałe, że część firm nie ma strony ze swoją ofertą.

  • ulanzalasem

    Oceniono 1 raz 1

    Bo połowie nie są one potrzebne, niech lepiej przygłupie SMG/KRC sprawdzi ile jest firm jednoosobowych, małych, niech sprawdzą profil ich działalności, a potem w konkretnych przypadkach podadzą te dane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.