System ilteQ uniemożliwia uruchomienie samochodu osobie, która jest pod wpływem alkoholu.
- Działanie systemu jest bardzo proste - opowiada Waldemar Rudawski z firmy Noidss, która zajmuje się wdrażaniem innowacyjnych produktów na rynki niszowe, w różnych dziedzinach życia. - Po otwarciu drzwi samochodu, uruchamia się moduł akwizycyjny, czyli elektroniczny tester z ustnikiem. Kierowca dmucha w niego tak, jak
policyjny alkomat. Tester przekazuje informację do modułu sterującego, czyli ''mózgu" urządzenia, które po analizie stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu pozwala kierowcy uruchomić
samochód lub blokuje stacyjkę - tłumaczy Rudawski.
O tym czy
auto może ruszyć informuje nas sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. Dodatkowo specjalny system oświetleniowy
LED umieszczony na przedniej szybie auta, informuje pozostałych uczestników ruchu o statusie pojazdu: kolor zielony - bezpieczny lub kolor czerwony - niebezpieczny. W założeniu światełka LED mają pomagać Policji i innym służbom upoważnionym do kontroli kierowców w wychwyceniu pojazdów, których kierowca nielegalnie ominął blokadę. Celem montażu systemu w autobusach Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach i korporacji Tele-Taxi
Katowice, nie jest kontrolowanie czy sankcjonowanie kierowców, ale odpowiedzialne podejście do biznesu firmy, która go stosuje - podkreślają twórcy urządzenia. Cała akcja ma być punktem wyjścia dla kampanii "prowadzę odpowiedzialnie", której głównymi pomysłodawcami jest firma Noidss oraz sieć motoryzacyjna ProfiAuto.pl. Celem kampanii, która ma poparcie Instytutu Transportu Samochodowego i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad , jest promowanie bezpieczeństwa, trzeźwości i kultury jazdy.
Cena jednego zestawu wynosi ok. 150 zł netto plus montaż - mniej więcej drugie tyle. Ostateczna cena będzie jednak znana, gdy ruszy masowa produkcja.
- Chcemy też, by do działań promujących odpowiedzialne prowadzenie samochodu włączały się kolejne firmy i miasta z całej Polski - mówi Sebastian Szajter, właściciel Noidss. - Policyjne statystyki, które zainspirowały nas do stworzenia polskiego systemu antyalkoholowego są przerażające - w 2010 na polskich drogach aż 4500 wypadków w których zginęło 450 osób, spowodowali nietrzeźwi kierowcy. Jednak w naszej kampanii nie chcemy straszyć, ale przede wszystkim uświadamiać kierowcom odpowiedzialność, jaką biorą na siebie wyjeżdżając na ulicę - zaznacza Sebastian Szajter.
Z kolei ProfiAuto.pl chce poprzez akcję szkolić i edukować kierowców w zakresie wpływu stanu technicznego samochodów na bezpieczeństwo uczestników ruchu. W połowie grudnia sieć motoryzacyjna zamierza udostępniać w całej Polsce specjalne blankiety przeglądu technicznego, na których wypisane będą poszczególne części auta, na które ma zwrócić uwagę mechanik podczas przeglądu. Jednocześnie wszystkie niezależne serwisy motoryzacyjne zrzeszone w sieci będą dokonywać takich przeglądów za darmo.
- Polscy kierowcy często bagatelizują stan techniczny swojego pojazdu - ubolewa Witold Rogowski, ekspert ProfiAuto.pl. - Tymczasem ma on ogromny wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Chcemy mówić o tym, które części w aucie wymagają szczególnej kontroli i dlaczego regularne przeglądy techniczne powinny wejść w krew polskim kierowcom.