Skomentuj:
Komentarze (3)
-
I pewnie na tym targowisku będzie stał urzędnik i sprawdzał czy marchewka pochodzi z własnej działki czy z giełdy warzywnej?
-
W Polsce, jak pamietam, zawsze były ekologiczne targowiska, nie kosztowały 11 milionów tylko nic.
Po prostu ludzie sami robili stragany za swoje pieniądze i sprzedawali a trójki robotniczo-chłopskie usiłowały "kontrolować" i dzięki tym kontrolom nabywać produkty za darmo, bo jak nie, to kary, likwidacje spekulantów itp.
Ale pewnie ktoś lubi szmalec i wymyślił "ekologiczny" sposób na jego łatwe "ekologiczne" zdobycie.
Dokładnie nic nie trzeba robić, nic nikomu płacić - tylko aby jakiś publiczny plac ludziom wskazać i chętnie będą tam sprzedawali.
Istnieje też wiele innych sposobów ekologicznego zdobycia kasy.
Proponuję pieniądze na ekologiczne oczyszczanie powietrza z pyłów, które "nie wiedzieć czemu" zawierają potężne ilości aluminium.
Na przykład za 11 milionów złotych magłyby latać samoloty, które zbierałyby aluminium znajdujące się w wyższych partiach atmosfery. Takie ekologiczne odkurzacze.
Skoro można za pieniądze robić z góry aluminiowe opryski, to można i odwrotnie - za pieniądze te aluminiowe pyły wciagać z powrotem.
Drugie tyle roboty, ale zarobek też podwójny. -
Chciałbym aby 'ekologiczne' znaczyło również, że będą tam czyste toalety oraz miejsce gdzie można umyć ręce.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX










