Biznes Ludzie Pieniądze

Na e-randce jak w zepsutej windzie

Agata Kulczycka, Rzeszów
10.01.2012 , aktualizacja: 10.01.2012 12:20
A A A Drukuj
Żeby znaleźć partnera w serwisach randkowych, trzeba przebrnąć przez tysiące profili, co wymaga umiejętności doświadczonego HR-owca. Dwaj młodzi rzeszowianie stworzyli więc nowy serwis randkowy HeartPick.com
Tomasz Foltman (z lewej) i Paweł Dryło, twórcy portalu randkowego HeartPick.com
Fot. Krzysztof Koch
Tomasz Foltman (z lewej) i Paweł Dryło, twórcy portalu randkowego HeartPick.com
Na pomysł wpadło dwóch byłych już studentów informatyki Politechniki Rzeszowskiej: Tomasz Foltman i Paweł Dryło. Byli wtedy na piątym roku.

- Zwróciliśmy się do Mateusza Tułeckiego z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, organizatora ogólnopolskiej konferencji InternetBeta, na której spotykają się ludzie zajmujący się internetem w różnych jego aspektach: reklamą, biznesem, portalami społecznościowymi, ale i językoznawcy, socjolodzy, czy psycholodzy. Podpowiedział nam, z kim warto się skontaktować i gdzie szukać pieniędzy na to przedsięwzięcie - opowiadają o początkach.

W ten sposób młodzi informatycy trafili do krakowskiego funduszu Brightberries. - Wtedy obaj pracowaliśmy, Paweł jako programista, a ja jako grafik. Dzięki pomocy funduszu mogliśmy wynająć biuro i poświęcić się tylko naszemu projektowi - mówi Tomasz Foltman.

Z doświadczenia wiedzą, że pierwsze kontakty z płcią przeciwną nie zawsze są proste. W sieci poznawanie nowych ludzi z założenia powinno być łatwiejsze. Ale czy jest? - W typowych serwisach wszystkie dziewczyny są szczere, kochające, nienawidzące kłamstwa, prawie księżniczki, a faceci to superbohaterowie: ratują szczeniaczki z płonących budynków, a do tego są wrażliwi i czytają poezję. Aby znaleźć kogoś interesującego, trzeba wykonać pracę HR-owca: przeszukać tysiące profili, z których część i tak jest nieprawdziwa - mówi Foltman.

To dlatego w ich serwisie nie ma profili użytkowników. - Zrobiliśmy coś innego, świeżego. U nas wszystko odbywa się na żywo: nie przeglądamy profili, a spotykamy w rzeczywistym czasie drugą osobę. To nasz autorski pomysł, który powstał na bazie naszych osobistych doświadczeń - mówią twórcy HeartPick.com.

Jak to wygląda w praktyce? Użytkownik rejestruje się na stronie HeartPick.com, a system łączy go na krótką rozmowę przez wideoczat z drugą osobą. Algorytm dobiera nam rozmówców według podstawowych informacji: np. wieku czy miejsca zamieszkania. Pierwsza rozmowa jest krótka (coś w stylu "szybkiej randki"). Jeśli obie strony zdecydują się ją kontynuować, klikają na ikonkę serduszka, ograniczenie czasowe znika, a dana osoba trafia do grona naszych znajomych. - Nie można inaczej zdobyć znajomych w naszym serwisie, to jedyny sposób. To tak jak w życiu: gdy spotykają się dwie osoby i coś między nimi zaiskrzy, kontynuują znajomość - mówi Tomasz Foltman.

Jeśli na serduszko kliknie tylko jedno z nich albo nikt, rozmowa się kończy, a system automatycznie połączy nas z kolejnym rozmówcą.

- Kolega opowiedział nam, jak się zaciął z dziewczyną w windzie. To była jedna z lepszych jego randek. Mieli wspólny temat do rozmowy: rozmawiali o tym, że windy są beznadziejne, a oni zdenerwowani. Nikt im nie przerywał i przeszkadzał. W naszym serwisie jest jak w tej windzie: rozmowa zostaje tylko między nami. Przez półtorej minuty mamy czas tylko dla rozmówcy i pretekst do rozmowy, bo na naszym serwisie organizujemy eventy, które dotyczą różnych wydarzeń, np. spotkanie fanów jakiegoś zespołu albo wielbicieli włoskiej kuchni - opowiada Foltman.

Dla nieśmiałych jest system podpowiedzi. - Jeśli np. nie wiemy, o co zapytać, to możemy kliknąć w podpowiedź i otrzymać proste pytanie, albo kilka informacji o naszym rozmówcy, np. że lubi Led Zeppelin - mówi Foltman.

Jakie są atuty tego serwisu? Zdjęcie w profilu na typowym portalu randkowym można podrasować w fotoshopie, a do rozmowy na żywo najwyżej można zrobić makijaż. Nie sposób też podszyć się pod kogoś, kim się nie jest. Jest też system eliminowania osób wulgarnych, bo gdy czyjeś wypowiedzi nam się nie podobają, klikamy w specjalną ikonkę, która natychmiast przerywa rozmowę, a ukarany w ten sposób użytkownik może zostać wyeliminowany z serwisu.

HeartPick działa od miesiąca.

- Gdyby dziś zsumować użytkowników wszystkich portali randkowych, dałoby to liczbę porównywalną do liczby użytkowników Facebooka. Chętnie opowiadamy, że mamy profil na Facebooku czy GoldenLine, ale nigdy nie słyszałem, żeby ktoś się chwalił, że ma profil na portalu randkowym. Chcemy to zmienić. Zerwać z mitem: że to niefajne i dla zakompleksionych, którzy nie potrafią sobie poradzić w realnym życiu. Przeciwnie: to kolejna opcja, jak przeglądanie internetu na komórce czy pójście do pubu - twierdzi Foltman.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (22)

  • motylkowa07

    0

    Tak naprawdę chodzi o to żeby trafic jednak na taki serwis gdzięki któremu uda się nam spotkać odpowiednią osobę. Widomo że tych serwisów jest teraz pod dostatkiem, ale sa też tego typu rankingi, które pomagają nam troszkę w wyborze tego najpopularniejszego i najlepszego www.raportkupidyna.pl/baza/?p=4&id_kategoria=1

  • pibiip

    Oceniono 1 raz 1

    @andydvorak

    Jedyny portal randkowy, na jakim byłem, to sympatia. Po dwóch tygodniach miałem dosyć wypisywania do ksieżniczek-ignorantek. Od tamtej pory omijam tego typu portale szerokim łukiem, bo już o wiele prościej poznać dziewczynę choćby na przystanku autobusowym. A tak na marginesie z doświadczenia wiem, że kluby są jednymi z gorszych miejsc do poznawania się. Tak więc proponuję, abyś sam skorzystał ze swoich dobrych rad i nie oceniał ludzi, których nie znasz.

  • andydvorak

    0

    @pibiip

    ...wyłącz komputer i śmigaj na balety... chwila moment i jakiegoś fajnego lachona wyhaczysz... przez monitorem to sobie możesz co najwyżej ... wiesz co.... :>

  • hasparagus

    0

    asmok6 - ale to zawsze lepiej poznawać potem charakter jakiejś ładnej dziewczyny, nawet jakbys miał się przejechać na tym, bo z wielorybem, jaki by on bystry nie był, to sie umawiać bym nie miał ochoty.

    oh, jaki ja niepoprawny politycznie jestem.

  • zarlee

    Oceniono 1 raz 1

    Gratuluję pomysłu (nawet jeśli to zapożyczenie z zachodu), woli zmiany naszego rynku randkowego i życzę powodzenia :)

  • fotoholik7

    Oceniono 1 raz 1

    MZ trafnosc doboru bylaby lepsza gdyby klient przeszedl psychotesty, ktore okreslaja jego osobowosc, potrzeby, upodobania, etc od tych górnolotnych do tych prozaicznych i wtedy taki zweryfikowany delikwent moglby byc dobrany z realnymi osobami, gorzej gdyby to byly same sprzątaczki i kasjerki :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.