Biznes Ludzie Pieniądze

Inwestycje zagraniczne pokochały >zieloną wyspę<

Artur Kiełbasiński
31.01.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 23:02
A A A Drukuj
Według najnowszych analiz napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski w 2011 r. wzrósł o 46,7 proc., podczas gdy ich wzrost na całym świecie wyniósł 17 proc. To efekt "zielonej wyspy" i... pracy samorządowców.
Najbardziej atrakcyjne kraje dla inwestycji na lata 2011-13
Najbardziej atrakcyjne kraje dla inwestycji na lata 2011-13
Analizujące inwestycje zagraniczne United Nations Conference on Trade and Development podaje, że napływ BIZ do Polski w 2011 roku wyniósł 14,2 mld dol. wobec 9,7 mld rok wcześniej. Jak oceniają specjaliści z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, to skutek m.in. wyników gospodarczych Polski.

- W Polsce śmiejemy się nieco z określenia "zielona wyspa", ale wśród inwestorów jest ono traktowane bardzo poważnie - mówi Bożena Czaja, wiceprezes PAIiIZ. - Podczas spotkań z przedsiębiorcami ze świata wszyscy pytają o dobre wyniki naszej gospodarki. Widać, że robią one wrażenie, szczególnie jak się porównuje z innymi państwami, np. tymi ze strefy euro. To w połączeniu ze stabilnością polityczną daje napływ inwestycji.

W rankingu państw traktowanych jako interesujące miejsca do prowadzenia inwestycji (czołówka rankingu - patrz infografika) Polska zdystansowała kraje ze swojego najbliższego otoczenia - Węgry, Słowację, Czechy. Spośród nich inwestorzy pozytywnie oceniają tylko ten ostatni kraj, który w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej zajął 17. miejsce.

- Powoli wypadamy z koszyka pod nazwą "Europa Środkowo-Wschodnia" - ocenia prezes Czaja. - Poważni inwestorzy nie myślą już regionalnie, ale skupiają się na poszczególnych krajach, jednoznacznie identyfikują Polskę. Jesteśmy od pewnego czasu traktowani inaczej niż np. Węgry. Specyfiką inwestycji w 2011 r. jest ich względne rozproszenie. O poziomie inwestycji nie decydują pojedyncze gigantyczne nakłady na jedno przedsięwzięcie, ale duża liczba średnich przedsięwzięć.

Nowym trendem jest natomiast zakładanie w Polsce centrów outsourcingowych świadczących usługi np. finansowe czy informatyczne dla odbiorców w kraju, ale też na całym świecie. W takie centra w 2011 r. inwestowały w Polsce m.in.: Nordea Bank, BNP Paribas, rosyjski Luxoft, Credit Suisse, PwC, Bridgestone. Co więcej, w rankingu przeprowadzonym wśród menedżerów międzynarodowych korporacji Kraków został wskazany jako najlepsze miasto na świecie do realizacji takich właśnie projektów.

- Inwestycje w centra outsourcingowe są inwestycjami przyszłościowymi. wpływającymi korzystnie na innowacyjność naszej gospodarki - ocenia prezes Czaja. - Sukces na tym polu odnosimy m.in. dlatego, że w Polsce łatwiej niż gdzie indziej znaleźć wykształconych pracowników, np. informatyków, grafików, prawników, osoby znające jężyki. W porównaniu z Niemcami czy Wielką Brytanią koszt ich zatrudnienia jest znacznie niższy, a jednocześnie zarobki w takich centrach - z punktu widzenia polskiego rynku pracy - są atrakcyjne. Z drugiej jednak strony ryzyko, że centrum takich usług zostanie przeniesione poza Polskę, jest minimalne. Na Ukrainie czy Białorusi nie znajdzie się jeszcze wystarczającej liczby tak dobrze wyedukowanych pracowników. Jednocześnie Bożena Czaja podkreśla, że widać rosnącą determinację samorządowców w pozyskiwaniu inwestorów. - W regionach, w miastach jest głód wiedzy, trafia do nas wiele zapytań, próśb o poradę. Szczególną aktywność widać w przypadku mniejszych miast - tam jest świadomość, jak ważne jest pozyskanie inwestora i stworzenie miejsc pracy. Dlatego widać ogromną aktywność, szczególnie burmistrzów - ocenia.

Wśród inwestycji obsługiwanych przez PAIiIZ najwięcej jest firm pochodzących z USA, jednak źródła pochodzenia kapitału są bardzo zróżnicowane. W ostatnich latach pojawiają się np. inwestorzy z Chin oraz Indii. Jak wynika z danych Agencji, w Polsce nie ma też dominujących dziedzin gospodarki, w których łatwiej o inwestorów. Pojawiają się firmy z różnych branż: lotniczej, chemicznej, mechanicznej, spożywczej.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 5
  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    51 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (20)

  • jacekzwawy

    Oceniono 2 razy 2

    Inwestycje pokochały niewolnicze płace na zielonej wyspie i tyle. Obecnie już nawet Chińczycy zaczynają zarabiać więcej niż Polacy. Dlatego montaż, księgowość, call centers itd. przenosi się do polski. Gdzie poza Polską znaleźć takich tanich i pokornych niewolników?

    • m2rket

      0

      @jacekzwawy
      a wiec to zla wiadomosc?? lol

  • niemoher

    Oceniono 2 razy 0

    Dziekuje pismatolstwu za codzienna dawke patriotycznie uwarunkowanego jedolenia i narzekania na kazdego dolara, ktory wplynal do tego kraju.

    Jestescie zywym dowodem, ze idee komuny nadal zywe.

    • jacekzwawy

      Oceniono 2 razy 0

      @niemoher
      Ty jesteś matołem i debilem, bo wydaje ci się, że jeśli ktoś nie kocha twojego rudego drania, który rozwala Polskę to od razu musi być z PiS. Straszenie PiSem to było dobre kilka lat temu.teraz już wszyscy wiedzą, że król jest nagi!

  • ambl

    0

    To jest poziom BIZ jak z lat 2006-2007,a jak było w 2008-2011?

  • ambl

    0

    W ostatnich latach pojawiają się np. inwestorzy z Chin oraz Indii. <

    I w następnej kolejności czekamy na inwestorów z Meksyku i Kolumbii
    czyli 'platynowego klubu' jak je określił nieoceniony Vincent.
    Teraz więc w nagrodę cebop obdarzy Siłę Przewodnią co najmniej
    50% POparciem

  • teaforme

    0

    Muscovy na tej liscie?...to chyba jakies nieporozumienie, przeciez do konca 2011 z tego obszaru wycofalo sie kilkaset bilionow USD ( najwyzszy odplyw inwestycji na swiecie,,,tzw exodus, nie spotykany nigdzie w ostatnich latach). Owszem w krajach niedorozwinietych gospodarczo, takich ak dzis Muscovy, inwestycje moga byc obiecujace, ale!...nie w tym przypadku.,,,szczegolnie gdy Kremlinem zarzadzaja zlodzieje nieudolne rezimowe kurduple put i medo, a cala Muscovy zalana jest brudem, bandytyzmem, korumpcja, brakiem infrastruktury i bezprawiem, Dodajmy, ze Muscowy miala w 2009 czwarty najwyzszy spadek PKB i to nie tylko w srod panstw trzeciego swiata, do ktorej dzis nalezy, ale ze wszystkich krajow swiata. Gigantyczny dlug przedsiembiorstw wobec bankow i rzadow EU i US, przewyzsza wyraznie topniejace rezerwy centralne Muscovy....a bolesne splaty odsetek wlasnie sie zblizaja. Nie mysle wiec, ze w 2012 inwestycje zagraniczne beda interesowac sie tak niestabilnym i niebezpiecznym rynkiem, jakim jest banruptujaca i z niewielkimi perspektywami Muscowy..........chyba, ze rezim zlodzieji z kremlina zostanie obalony, ale wtedy to bedzie juz zupelnie inna story!

  • teaforme

    0

    cyt "Powoli wypadamy z koszyka pod nazwą "Europa Środkowo-Wschodnia" - ocenia prezes Czaja"?????

    Pani prezesie, nie mozna wypasc z kosza ktory nigdy nie zostal tak nazwany, w rzeczywistosci ta nazwa to wymysl gazetowych( tej gazety) ignorantow, i nazwa ta oczywiscie nigdzie na swiecie nie jest stosowana. Stosuje sie natonmast okreslenie Central and Eastern Europe ( bez zadnych lacznikow).....co oznacza oczywiscie Europe Centralna (Srodkowa) iiiiiiiii Europe Wschodnia, Gdyby na swiecie przyjeto tak infantylna nazwe jak E S-W. musialyby istniec rozwniez takie okreslenia, jak Europa Srodkowo-Zachodnia, Europa Polnocno-Wschodnia, Europa Zachodnio-Poludniowa....a nawet Europa Srodkowo-Srodkowa! byloby az 25 takich Europ!. Gdyby wiec uzywanoby na swiecie tej smiesznej nazwy E, S-W (nie mylic z Eorope South- West)....obszar ten zawezalby sie do Mazowsza i lubelszczyzny.........a chyba nie to miala na mysli Pani prezes???...a moze jednak?

    cyt "Polska zdystansowała kraje ze swojego najbliższego otoczenia - Węgry, Słowację, Czechy"?????

    A Niemcy to juz nie jest nasze otoczenie? ..i chyba blizsze niz Wegry?, poza tym Polska razem z Niemcami zaliczana jest do Central Europe....wypadaloby chyba rozwniez wymienic ten kraj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.