Biznes Ludzie Pieniądze

Test 1,3080 na rynku EUR/USD

Maciej Kowal, Arkadiusz Wiśniewski
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 11:07
A A A Drukuj
Wczorajsza sesja na warszawskiej GPW przebiegała pod dyktando niedźwiedzi. Tym samym indeks blue chipów WIG20 stracił 0,55% natomiast indeks szerokiego rynku WIG zamknął się 0,38% na minusie. We wtorek poznaliśmy wartość styczniowej podaży pieniądza M3, która to wzrosła o 13,7% r/r, podczas gdy dynamika wzrostu w grudniu ubiegłego roku wyniosła 12,49% r/r. Prezes NBP Marek Belka zadeklarował, że Ministerstwo Finansów w II i III kwartale nie będzie sprzedawało środków z UE na rynku, tylko w większym stopniu będzie wymieniało w NBP. Dodatkowo bank centralny wypłaci zysk za 2011 rok do budżetu państwa, jednakże na chwilę obecną nie znamy jeszcze jej dokładnej wartości. Jacek Rostowski (minister finansów) dodał natomiast, że stopa bezrobocia będzie się obniżała, bo polska gospodarka wychodzi z kryzysu. Dzisiaj o godzinie 14:00 poznamy wartość wskaźnika cen towarów i usług, czyli inflację CPI. Analitycy szacują, że w styczniu wyniesie on 0,8% m/m oraz 4,3% r/r.

Notowania EUR/PLN zbliżają się powoli do swoich minimów na poziomie 4,1500. Najważniejsze pytanie jakie się obecnie nasuwa to czy na wykresie tej pary pojawi się formacja podwójnego dna czy minima zostaną pokonane? Wskaźniki sugerują możliwość wygenerowania podwójnego dna. RSI 1H zbliża się do strefy wyprzedania, jednak ruch w kierunku aprecjacji złotego był prawdziwy. O tym czy było to podwójne dno dowiemy się dopiero w momencie pokonania poziomu 4,2000, który to jest górnym ograniczeniem kanału spadkowego trwającego od 5 stycznia. W związku z tym możliwa jest dzisiaj próba wzrostu na tej parze w kierunku 4,1850. Jednak nawet taki scenariusz nie zmieni obrazu rynku, który trwa od kilku dni tj. odbijaniu się od poziomów 4,1500 - 4,1600. Kurs USD/PLN pozostaje w wąskim zakresie zmian. Na wykresie tej pary można wyrysować linię wsparcia zlokalizowaną w pobliżu 3,1580. Dopiero pokonanie tego poziomu mogłoby spowodować aprecjację naszej waluty w kierunku minimów 3,1250. RSI 1H znajduje się w strefie neutralnej, z lekkim wskazaniem na aprecjację. Obronienie 3,1580 może spowodować odbicie od tego poziomu i wzrost kursu w kierunku 3,2060.

Koniec wczorajszej sesji miał zróżnicowany charakter, bowiem pojawiły się niewielkie spadki na parkietach europejskich oraz nieliczne, symboliczne zyski głównych indeksów giełdowych za Oceanem. Jednak po zakończonym już dzisiaj handlu w Azji, który charakteryzował się kolorem zielonym (np. japoński NIKKEI225 zyskał 2,3%) otwarcie w Europie wydaje się optymistyczne i godzina 10:00 przynosi zyski nawet rzędu 1% (np. niemiecki DAX). Poranne dane o PKB Francji i Niemiec zaskoczyły pozytywnie (przynajmniej jeśli chodzi o ujęcie kwartalne), a oczekiwania rynku bardziej recesyjnego odczytu sprawiły, że optymistycznie zostały przyjęte dane za IV kwartał 2011 roku. Francuski wzrost gospodarczy wyniósł 0,2% (prognoza -0,1% k/k), a spadek niemieckiego PKB wyniósł 0,2% k/k, a nie jak prognozowali analitycy 0,3%. W tym przypadku jednak to jest najgorszy wynik od I kwartału 2009 roku i jeśli jeszcze przyjrzymy się rocznemu wskaźnikowi to nie wygląda to najlepiej. Wstępny odczyt niemieckiego PKB jest bowiem gorszy od publikacji z III kwartału o 1,1 punktu procentowego. Ciekawie zapowiada się dalsza część środowej sesji, gdyż poznamy nie tylko wstępny odczyt PKB dla strefy euro, ale również produkcję przemysłową USA i co najważniejsze dojść ma dzisiaj do telekonferencji ministrów finansów Eurolandu, które może rozstrzygnąć losy pomocy finansowej dla Grecji.

W trakcie handlu nocnego kurs EUR/USD ponownie powrócił w pobliże 1,3200. Wskaźniki sugerują, iż ruch ten był fałszywy. Podobnie RSI na wykresie 1H sugeruje możliwość odwrócenia się w kierunku silnego dolara. Obecnie poziom tego wskaźnika zbliża się do poziomu 50 punktów. Spadek poniżej tej granicy może sugerować zatrzymanie dopiero w pobliżu 44 punktów. Realizacja takiego scenariusza mogłaby sugerować spadek kursu EUR/USD w pobliże 1,3140. Dopiero pokonanie tego wsparcia mogłoby doprowadzić do dalszej aprecjacji waluty amerykańskiej w kierunku wczorajszych dołków zlokalizowanych w pobliżu 1,3090. Górnym ograniczeniem jest poziom 1,3230, który to jest linią trendu trwającą od 9 lutego. Na wykresie można zaobserwować rysowanie się spadkowego prostokąta. Wyraźniejszy ruch na tej parze może nastąpić dopiero po pokonaniu któregoś ze wspomnianych poziomów, czyli 1,3090 lub 1,3240. Widać wyraźnie, iż uczestnicy rynku od 26 stycznia wstrzymują się z decyzjami co do dalszego kierunku zmian.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.