Przemysław Poznański: - Gdy mówię: rok 2011, myśli pan o... Paweł Caban: - O wprowadzeniu przez naszą firmę usługi cyfrowej telewizji i - co za tym idzie - wielkiej inwestycji modernizacji sieci do standardu NGA, czyli 30 Mb/s i więcej. Na naprawdę dużą skalę. Rok zakończyliśmy poziomem ponad pół miliona zmodernizowanych linii.
A gdyby przełożyć to na waszych klientów? Ilu zyska dostęp do szybkiej sieci? - Modernizacja sieci miedzianej objęła ponad 40 proc. To sporo, biorąc pod uwagę, że proces rozpoczęliśmy na szeroką skalę dopiero w czerwcu.
Co modernizacja daje tym klientom? - NGA to dla klientów, którzy dotychczas korzystali z łączy miedzianych, całkowita rewolucja. Daje możliwość zwiększenia przepustowości łącza. A tym samym możliwość otrzymania innych, nowoczesnych usług, jak choćby właśnie
telewizja w rozdzielczości HD czy możliwość bardzo komfortowego korzystania z multimedialnych serwisów internetowych. To też większy komfort korzystania z internetu.
Ile kosztowała ta inwestycja? - Kilkanaście milionów złotych. Ale mówimy tylko o podstawowych nakładach inwestycyjnych. Do tego trzeba doliczyć nakłady na nowe urządzenia, które dajemy klientom, jak Netia Player, czyli nowoczesny dekoder telewizyjny oraz nakłady na wdrożenie usług telewizyjnych.
Te inwestycje to nie koniec. Na ten rok planujemy znaczące zwiększenie inwestycji w NGA, gdyż w grę będzie wchodzić tzw. skracanie sieci miedzianej, czyli zastępowanie odcinków od centrali do budynku, czy szaf ulicznych, obsługujących kilka budynków, światłowodami. To plany bardzo konkretne, bo wstępne prace planistyczne, projektowe już ruszyły. Dzięki temu dotrzemy do całkiem sporego grona użytkowników - co najmniej kolejnych 300 tys. lokali w zasięgu naszej sieci. Również ci klienci zyskają możliwość zwiększenia przepustowości łącza i tym samym skorzystania z pełnej oferty telewizyjnej w HD. To spora zmiana, bo dziś część z tych osób nie mogłaby skorzystać być może nawet z podstawowej oferty. To oznacza, że w ciągu roku zrobimy pewnie to samo, co TP SA robi przez trzy lata w ramach słynnego Porozumienia z UKE, a pamiętajmy, że Netia wciąż jest firmą kilkukrotnie mniejszą niż były monoplista.
Inwestycje, o których mówimy, dotyczą Netii, jako spółki czy też grupy? - Liczby, które podałem dotyczą jeszcze Netii przed ostatnimi przejęciami, ale na pewno inwestycje, w podobnej skali, będą dotyczyły całej grupy. Firmy, które konsolidujemy w ramach tzw. Nowej Netii, a więc Telefonia Dialog i Crowley Data Poland, też przecież posiadały swoje plany inwestycyjne i będą je wdrażać. Połączenie potencjału naszych wszystkich spółek daje szansę na jeszcze lepsze efekty tego programu inwestycyjnego.
Mówimy o możliwości podłączenia klientów do szybkiej sieci. Ale czy klienci w ogóle tego oczekują? - Potrzebują na pewno szybkości niezbędnej do zapewnienia transmisji telewizyjnych. Dobry program HD wymaga szybkości około 10 Mb/s, a jeśli zaczniemy świadczyć tę usługę z możliwością rozszczepienia sygnału na dwa odbiorniki, to potrzebna szybkość wzrośnie do 20 Mb/s. W domu mam jeszcze łącze dwumegowe i jeśli chcę skorzystać z internetowych serwisów HBO (HBO GO), to działa mi to poprawnie. Gorzej, jeśli w tej samej chwili z internetu na domowym łączu korzystają inni domownicy, wtedy program zaczyna się "przycinać". Dziś przeciętnemu gospodarstwu domowemu wystarczy 10 Mb/s do normalnego korzystania z sieci, ale już za dwa, trzy lata to może być zdecydowanie za mało.
A zatem inwestycje w sieć nigdy się nie skończą? - Jak pokazuje historia, to jest stały proces. Szybkość internetu stale się zwiększa, bo ciągle pojawia się na to zapotrzebowanie. W ciągu dekady średnia prędkość zwiększyła się 150-200-krotnie. Pojawiają się już oferty telewizji 3D, a telewizory stereoskopowe są coraz tańsze.
