Biznes Ludzie Pieniądze

W 2 lata w Polsce przybędzie 670 tys. m kw. powierzchni handlowych

mec. Ewelina Stobiecka, kancelaria e|n|w|c Warszawa*
20.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 11:49
A A A Drukuj
Centra handlowe w Polsce maja świetne perspektywy. Decyduje o tym dobra kondycja gospodarcza kraju, a także nadal silny popyt ze strony najemców. Główny kierunek ekspansji: średnie miasta.
Projekt rozbudowy CH Wzgórze w Gdyni. Ma tu powstać 270 sklepów.
Projekt rozbudowy CH Wzgórze w Gdyni. Ma tu powstać 270 sklepów.
SONDAŻ
Czy w Polsce brakuje centrów handlowych?

tak
raczej nie
to zależy od miejscowości/regionu
nie
nie mam zdania

Polska to wciąż bardzo interesujący rynek dla zagranicznych marek planujących ekspansję w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2011 roku działalność w Polsce rozpoczęło około 30 sieci, w tym wiele marek ze średniej i wyższej półki cenowej takie jak Gucci, GAP, Bottega Veneta, Lindex, Dorothy Perkins, Toys "R" Us, Jula, Veroni, Desigual, Rena Lange, Elie Tahari. Kolejne marki, które planują swoje wejście do Polski to F&F, LC Waikiki, Marc O'Polo, American Eagle.

Polski rynek handlowy zajmuje wiodącą pozycję w regionie Europie Środkowo-Wschodniej a na sytuację centrów handlowych w minionym okresie miało wpływ wiele różnych czynników makro i mikroekonomicznych. Zgodnie ze źródłami branżowymi, rok 2009 zamknął się liczbą 750 000 m2. powierzchni najmu. Jak podają analitycy z Jones Lang LaSalle stanowi to około 75 proc. całkowitej podaży w Polsce, gdzie pozostała 25 proc. przypada na pozostałe formy komercyjne takie jak centra outletowe, parki handlowe czy obiekty wolnostojące.

Tak dobry wynik przypisywany jest przede wszystkim temu, że decyzje biznesowe o budowie niedawno otwartych galerii handlowych podejmowane były w najlepszym okresie koniunktury gospodarczej przed spowolnieniem gospodarczym w 2008 r. Do największych obiektów oddanych do użytku w ostatnich dwóch latach należą między innymi: Galeria Malta w Poznaniu, Galeria Jurajska w Częstochowie, Focus w Piotrkowie Trybunalskim, Cuprum Arena w Lubinie czy Bonarka w Krakowie. Według analityków Jones Lang LaSalle do końca 2013 roku planowane jest oddanie kolejnych 670 000 m kw. nowej powierzchni w centrach handlowych.

Już teraz rozpoczynają się negocjacje komercyjne dotyczące tej powierzchni, co z punktu widzenia uzgodnień prawnych jest dość istotne. Wciąż najbardziej zapalnymi tematami prawnymi do negocjacji są zabezpieczenia, indeksacja czy możliwości przedterminowego rozwiązania umowy najmu. Szczególnie ta ostatnia kwestia wydaje się najbardziej istotna z punktu widzenia ryzyka gospodarczego.

Według wspomnianych analityków Jones Lang LaSalle największa ekspansja planowana jest w dużych i średnich miastach, gdzie deweloperzy skupiają się zarówno na budowie nowych projektów, jak i rozbudowie już istniejących np. świętująca niedawno "nowe otwarcie" Silesia City Center w Katowicach, czy Galeria Echo w Kielcach. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także też mniejsze miasta, gdzie powstają bardzo interesujące projekty o zasięgu regionalnym takie jak Galeria Narew w Łomży, czy City Centre w Rzeszowie lub Toruń Plaza w Toruniu.

Obserwując sytuację makroekonomiczną, nie ulega wątpliwości, że niektóre sieci handlowe wykorzystały czas spowolnienia gospodarczego sprzed dwóch, trzech lat na przyspieszenie ekspansji i poprawienie swojej pozycji na rynku. Taki scenariusz wykorzystały głównie sieciowe marki, częstokroć najważniejsze sklepy centrów handlowych. Ekspansja sieci globalnych przebiegała odpowiednio zróżnicowanie, w zależności od lokalnych, narodowych możliwości rynku.

Mimo trudności w finansowaniu inwestycji, czy cofniętych, bądź nieprzyznanych kredytów, prowadzących często do wstrzymania budowy kilku znaczących centrów handlowych oraz opóźnienia w procesach deweloperskich wielu planowanych inwestycji w 2009 r., prognozy na lata 2010-2012 dotyczące spadku podaży nie sprawdziły się. Lata 2010-2011 przyniosły ożywienie na handlowym rynku inwestycyjnym.

W tym kontekście jesteśmy niewątpliwie ewenementem na rynku w Europie. Zupełnie inna sytuacja dotyczy na przykład rynku węgierskiego, gdzie obok trudności gospodarczych inwestorzy są konfrontowani z utrudnieniami prawnymi. Od 1 stycznia 2012 weszła bowiem w życie nowa regulacja z dziedziny prawa budowlanego tzw. "Plazastopp", która zabrania tworzenia lub rozbudowywania powierzchni handlowych powyżej 300 m kw.

Zdaniem ustawodawcy na Węgrzech wysoki stopień koncentracji węgierskiego handlu detalicznego powinien być zredukowany, a udział drobnych przedsiębiorstw w rynku chroniony. Inwestorzy i eksperci do spraw gospodarki podejrzewają jeszcze jeden powód wprowadzenia "Plazastopp", a mianowicie zaplanowane przeprowadzenie inwestycji kapitałowych z branży handlowej w sektorze produkcyjnym. "Plazastopp" ma obowiązywać do końca 2014 roku.

Warto nadmienić jak sytuacja na rynku powierzchni handlowych komercyjnych kształtowała się w ostatnim czasie w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Indeks Shoppingklima, stworzony przez agencję RegioData, badający tendencje zakupowe państw Europy Środkowo-Wschodniej, zanotował nieznaczny wzrost w drugiej połowie 2011 roku. Indeks ten prezentuje perspektywy dla handlu detalicznego. Dobre tendencje znajdujące wyraz w dobrych wskaźnikach tejże agencji obserwowane są w Turcji oraz w takich krajach jak: Bułgaria, Estonia, Litwa, Ukraina czy Rosja. Z największym spadkiem musiała pogodzić się Białoruś: wskaźniki dla tego kraju zmniejszyły się o połowę, podobnie niezbyt dobre tendencje odnotowuje się w przypadku Bośnii i Hercegowiny.

W regionie Europy Środkowo-Wschodniej prawie żaden kraj nie ma tyle powierzchni handlowej na 1 mieszkańca, co Austria. Zajmuje ona drugie miejsce w Europie - przypada tam 1,76 m2 powierzchni handlowej na mieszkańca. Brane są tu pod uwagę nie tylko wielkopowierzchniowe sklepy z materiałami budowlanymi, sklepy meblarskie i specjalistyczne, lecz także stosunkowo wysokie domy towarowe. Blisko 15 milionów m kw powierzchni handlowej mają Austriacy do dyspozycji w handlu detalicznym. Jednakże obecnie wzrost jest znacznie powolniejszy o około 200 tysięcy m kw. rocznie.



Autor Ewelina Stobiecka jest radcą prawnym, partnerem zarządzającym w Kancelarii e|n|w|c w Warszawie,

absolwentką Wydziału Prawa i Administracji UW oraz stypendystką Uniwersytetu Humboldta w Berlinie. Ma ponad 10-letnie doświadczenie w doradztwie prawnym dla najważniejszych międzynarodowych i krajowych podmiotów gospodarczych, które są obecne na polskim rynku. W październiku 2010 została wyróżniona w rankingu Gazety Finansowej „Perły Polskiego Biznesu 2010” jako jedna z 25 najbardziej przedsiębiorczych kobiet w Polsce. W listopadzie 2010 znalazła się wśród 10 finalistek konkursu Sukces Pisany Szminką - Bizneswoman Roku 2009 Radia PIN.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 6
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (56)

  • rr0309

    Oceniono 1 raz 1

    W taki oto sposób zapewnimy dostatnie życie obcym narodom. Kto nie produkuje wkrótce popadnie w niewolę obcych.

  • chamoobrona

    Oceniono 3 razy 1

    Jaki z tego wniosek? Tylko Węgrzy mają jaja, by bronić własnych obywateli przed Zachodnimi koncernami.

  • walkaklas

    Oceniono 1 raz 1

    Centra Handlowe rosną a wraz z nim dług wszystkich Polaków. Do czego to zaprowadzi ?

  • mniklasp

    Oceniono 3 razy 1

    glupi kraj , zamiast tworzyc produkty, buduje sklepy dla biedoty

    • babaqba

      Oceniono 2 razy 2

      @mniklasp - wiesz, jeden stadion kosztował więcej niż roczne nakłady na naukę polską. W szkołach dzieciaki są głównie indoktrynowane religijnie, wiedzy otrzymują coraz mniej... KTO ma tworzyć produkty? Co to ma być? Kogutki gliniane?

  • tajlerdarden

    Oceniono 2 razy 2

    Zapraszam do Jeleniej Góry (średniej wielkości miasto).
    Niedawno odpalili galerię handlową, w większości stoi pusta.
    Budują jeszcze jedną, większą, pewnie też będzie stała pusta.

  • marskon

    Oceniono 3 razy 1

    Chcesz mniej sklepow przyjezdz do Australii, tylko trzy wielkie sieci handlowe i Aldi. Praca na kasie w Aldim 20.40AUD za godzine ! moje-melbourne.blogspot.com

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.