Biznes Ludzie Pieniądze

Spóźnialscy kosztują firmy 12,5 mln zł. Bo korki, śniadanie, kac...

d
22.02.2012 , aktualizacja: 24.02.2012 14:37
A A A Drukuj
Co piąty pracownik spóźnia się do pracy raz w tygodniu - wynika z badania przeprowadzonego dla firmy Work Service. Ich nieobecność kosztuje przedsiębiorców ponad 12,5 mln zł.
Odsetek osób spóźniających się do pracy
źródło Work Service
Odsetek osób spóźniających się do pracy
Powody spóźnień do pracy
źródło Work Service
Powody spóźnień do pracy
Najczęstszym powodem spóźnień jest odprowadzenie dzieci do szkoły lub przedszkola
Shutterstock
Najczęstszym powodem spóźnień jest odprowadzenie dzieci do szkoły lub przedszkola
SONDAŻ
Dlaczego najczęściej spóźniasz się do pracy?

Nigdy się nie spóźniam się
Przez problemy z dojazdem do pracy
Wszystkiemu winne są korki
Uciekł mi autobus/tramwaj
Za długo się szykowałem do wyjścia
Impreza dzień wcześniej ...
Z innego powodu

Najbardziej narażeni na spóźnienia pracowników są przedsiębiorcy z miast powyżej 500 tys. mieszkańców. - W tych miastach aż 26 proc. osób spóźnia się co najmniej raz w tygodniu do pracy, a kolejne 13 proc. ma problemy z określeniem, jak często pojawia się w pracy niepunktualnie - mówi Tomasz Hanczarek, prezes Work Service.

Najczęstszym powodem spóźnień jest odprowadzenie dzieci do szkoły lub przedszkola. Taki powód wskazuje ponad 30 proc. badanych. 28 proc. ankietowanych tłumaczy, że zaspało. - Powody, dla których pracownicy nie stawiają się na czas w pracy, są dość błahe. Rzadko jest to losowa sytuacja, która w sposób obiektywny uniemożliwia nam dotarcie do pracy na czas. Większość tych spóźnień można przewidzieć i w prosty sposób wyeliminować - mówi Hanczarek.

30 proc. pytanych miało problemy z dojazdem do pracy. 19 proc. winę zrzuca na poranne korki w mieście, a 10 proc. na spóźnienie autobusu czy tramwaju. Aż 4 proc. przekonywało, że zbyt długo jadło śniadanie, 3 proc. nie wyrobiło się na czas przez kaca.

Na spóźnialskich tracą firmy. - Nawet najmniejsze spóźnienie pracownika kosztuje, bo nie wykonuje on w tym czasie swoich obowiązków zawodowych, a pobiera część swojego wynagrodzenia - mówi Hanczarek. Z jego analiz wynika, że koszt 15-minutowego jednorazowego spóźnienia wszystkich pracowników przyznających się do tego to 12,5 mln zł.

- Za taką kwotę jednorazowego masowego spóźnienia można by sfinansować budowę nawet 10 "orlików" - mówi Krzysztof Inglot z Work Service.

Badanie odbyło się 17 stycznia 2012 roku na losowej reprezentatywnej próbie 1100 dorosłych Polaków. Wyniki zbierano metodą wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 1
  • 1
  • 11
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (56)

  • cin2424

    0

    haha co za pierdy, juz pomijam ze w przecietnie dzialajacej firmie, jak sie spoznimy to nalezy do nadrobic i zostac dluzej, ew jezeli jestesmy w stanie to spiac poslady i wykonac zadania na dany dzien spraweniej niz zwykle

  • grzybniazpatatajnia

    Oceniono 2 razy 2

    skacowany pracownik Work Service obudził się skacowany i spóźnił się do pracy, potem coś sklecił naprędce i wyszły mu takie bzdury. próbowałem policzyć jak się ma te 12 mln do całości pensji wypracowanych przez wszystkich pracowników w Polsce ale w moim kalkulatorze zabrakło zer po przecinku, ma się nijak i wygląda jak błąd statystyczny. szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę że zyski przedsiębiorców są o wiele wyższe niż kwoty przeznaczone na pensje dla pracowników. szkoda też że Work Service nie przeprowadził badań na temat zysków przyniesionych pracodawcom poprzez pracę w godzinach nadliczbowych, szczególnie tych niepłatnych.

  • kasia20000

    0

    Ok ... 5-10 min.... ale u mnie w korporacji spóźnienia 1-2 godzinne to norma i raczej nie widzialam,zeby ktos zostawał dłużej... i brak konsekwencji i to jest nie fair.... ja jestem 8 zawsze albo moga to robic wszyscy albo nikt.

  • trup

    Oceniono 2 razy 2

    jak świnia na za duzy luz w boksie to za bardzo się rusza i niepotrzebnie traci kalorie a każda kaloria to mniej słoniny i mięsa i wymierna strata pienieżna dla hodowcy, który przeciez o świnię tak bardzo dba.

  • jaqus

    Oceniono 7 razy 5

    Zastanawiam się kto pracuje w takiej wyborczej. Jakiś prokorporacyjny debil który woli pisać o wyimaginowanych problemach korporacji bo Jasio dzisiaj przyszedł 30 sekund później? Zapewne jest to znacznie fajniejszy temat niż pisać jak firmy jebią nas w dupę nie płacąc nadgodzin. Napisz pismaku ile firmy zarabiają na tym że ludzie zostają dłużej w pracy, ile z tego jest pieniędzy dla firm. Może się okazać że jak to podliczysz to się zastanowisz czy nie lepiej napisać o jakiś ważnych rzeczach a nie o wydumanych problemach prosto z dupy.

    • kulawy666

      Oceniono 1 raz 1

      @jaqus
      no wlasnie sie zbieralem zeby to napisac ale mnie ubiegle(a)s... 100% racji!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.