W 2013 r. więcej firm z kasą fiskalną. Koniec ulgi dla nauki jazdy

Katarzyna Rola-Stężycka, Tax Care
23.08.2012 , aktualizacja: 23.08.2012 13:34
A A A Drukuj
Połowa małych firm zamiast kupować nowoczesne kasy z elektroniczną kopią zapisu woli tradycyjne kasy z papierowymi rolkami.

Połowa małych firm zamiast kupować nowoczesne kasy z elektroniczną kopią zapisu woli tradycyjne kasy z papierowymi rolkami. (Fot. Szymon Rogiński)

Zrównanie limitu obrotów uprawniających do zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania przychodów za pomocą kasy fiskalnej dla nowych przedsiębiorców i kontynuujących działalność, proporcjonalne do okresu prowadzenia działalności wyliczanie limitu przez nowe firmy, objęcie obowiązkiem rejestracji szkół nauki jazdy - to główne zmiany, jakich w zakresie kas rejestrujących muszą spodziewać się przedsiębiorcy od 2013 roku.
Przedsiębiorcy dokonujący sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych są obowiązani do stosowania kas fiskalnych. Od tej ogólnej zasady wyjątki w postaci zwolnień są określane przez ministra finansów w rozporządzeniu. Obecnie obowiązujące rozporządzenie przewiduje stosowanie zwolnień do końca 2012 roku. Minister zdecydował się przedłużyć zwolnienia na kolejne dwa lata, jednak już w mocno ograniczonym zakresie, wskazując przy tym na tendencję stopniowej likwidacji zwolnień.

Z uzasadnienia projektu rozporządzenia: „Mając na uwadze uwarunkowania budżetowa oraz organizacyjne nie jest intencją Ministra Finansów obejmowanie jednorazowo wszystkich pozostałych podatników obowiązkiem ewidencjonowania za pomocą kas rejestrujących, lecz stopniowe jego wprowadzanie. Projektowane rozporządzenie stanowi zatem kolejny krok wypełnienia dyspozycji zawartej w ustawie w art. 111 ust. 1, z godnie z którą do ewidencji przy zastosowaniu kas zobowiązani zostali wszyscy podatnicy dokonujący sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej lub rolników ryczałtowych.”

1 667 zł miesięcznego obrotu

Projektowane regulacje zrównują limit obrotu uprawniający do skorzystania ze zwolnienia z ewidencjonowania przy zastosowaniu kasy fiskalnej dla kontynuujących i rozpoczynających działalność do 20 tys. zł rocznie. Obecnie przedsiębiorcy, którzy kontynuują działalność korzystają z dwukrotnie wyższego limitu (40 tys. zł). Oznacza to, że zakupu kasy fiskalnej i ewidencjonowania przy jej użyciu sprzedaży będą musieli dokonać wszyscy przedsiębiorcy, których miesięczne obroty wynoszą około 1 667 zł.

Do celów ustalenia limitów uwzględnia się sprzedaż dokonywaną na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych.

Trudniejszy początek

Pozostawienie limitu na poziomie 20 tys. zł dla nowych biznesów nie oznacza, że zmiany te nie dotkną także tej grupy przedsiębiorców. Obecnie limit 20 tys. zł stosuje się bez względu na okres rozpoczęcia działalności gospodarczej. Taka sama kwota jest więc przewidziana zarówno dla osoby, która rozpoczyna działalność np. w styczniu, jak i w grudniu. Zgodnie z projektowanymi regulacjami, limit dla podatników rozpoczynających działalność będzie uzależniony od okresu prowadzonej w danym roku sprzedaży. Inaczej będzie wyglądała jednak sytuacja tych przedsiębiorców, którzy rozpoczną jeszcze działalność w 2012 r. Przy ustalaniu limitu uprawniającego do skorzystania ze zwolnienia w 2013 r. nie będą stosowali wyliczenia proporcjonalnego lecz limit 20 tys. będzie ich obowiązywał w skali całego 2012 roku.

Szkoły nauki jazdy bez zwolnienia

Obowiązującymi limitami dla korzystania ze zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kas fiskalnych obecnie nie muszą się martwić m. in. osoby świadczące usługi w zakresie szkół jazdy. Sytuacja ich zmieni się jednak od 2013 roku. Projekt przewiduje bowiem objęcie obowiązkiem ewidencjonowania także usług świadczonych przez szkoły nauki jazdy (do końca 2012 r. są to jedne z czynności zwolnionych z obowiązku ewidencjonowania, jeżeli w poprzednim roku podatkowym udział obrotów z tytułu tej sprzedaży w obrotach ogółem przedsiębiorcy był wyższy niż 80%). Resort finansów uzasadnia tę zmianę pojawiającymi się sygnałami o zaniżaniu obrotów przez tę grupę przedsiębiorców.

Zakup kasy to nie jedyne obciążenie

Projektowane zmiany znaczna grupa mikro przedsiębiorców odczuje nie tylko dokonując wydatku na zakup kasy fiskalnej (to może być stosunkowo najmniejszym problem, ze względu na możliwość uzyskania dofinansowania na zakup kasy fiskalnej - ceny kas rejestrujących wahają się w granicach 600 - 1 000 zł (ale są też droższe wersje, które kosztują ponad 3 tys. zł; podatnicy mogą uzyskać częściową refundację wydatków w wysokości 90% jej ceny zakupu netto, jednak nie więcej niż 700 zł.). Przedsiębiorcy, którzy stosują kasy fiskalne są jednocześnie zobowiązani do wielu innych czynności związanych z tym sposobem ewidencjonowania, które stanowią znaczne obciążenie. Można tu wskazać np. prowadzenie i przechowywanie dokumentacji o przebiegu eksploatacji kasy rejestrującej, konieczność przechowywania kopii dokumentów kasowych do czasu upływu przedawnienia zobowiązania podatkowego (zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku, przy czym w określonych sytuacjach przepisy przewidują zawieszenie, np. w związku z wszczęciem postępowania karnego skarbowego, lub przerwanie biegu przedawnienia np. zastosowanie środka egzekucyjnego, co wpływa na wydłużenie tego okresu). Trzeba także liczyć się z koniecznością np. udostępnienia kas do kontroli stanu ich nienaruszalności i prawidłowości pracy na każde żądanie właściwych organów.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

  • 25
  • 1

Komentarze (25)

  • kwark.dziwny

    Oceniono 10 razy 10

    A kiedy lakarze będą tym objęci?? 80% oszukuje fiskusa - są w pierwszej grupie podatkowej, a taki dentysta miesięcznie wyciąga 20-30 tysięcy nettoo bez podatku prosto do kieszeni!! Tu leży kasa, a nie tam w prawie jazdy.

  • oelefante

    Oceniono 12 razy 10

    Kolejne "ułatwienie" komuchów z POPiSLDPSL. A potem będzie wielkie zdziwienie, że bezrobocie rośnie, ludzie uciekają za granicę, wpływa coraz mniej podatków.

    Ja tan zawsze mówię w sklepach, że nie potrzebuję paragonu.

  • mcozio

    Oceniono 11 razy 7

    1,6 tys obortu miesiecznie, bo mniej niz najnizsza krajowa :) a gdzie kosztta, podatki, zusy...?

    czas juz gasic swiatlo..

  • kobiszonisko

    Oceniono 7 razy 7

    Po prostu chcą zajebać ten kraj. Nie ważne z jakiej opcji są te pasożyty żerujące na Polakach.

  • Gość: 3000

    Oceniono 8 razy 6

    przypominam zapominalskim, że w najbliższą środę robimy rewolucję (powstanie zbrojne)

    no chyba, że będzie padało, to przekładam na czwartek

  • bioder65

    Oceniono 8 razy 6

    mężowie muszą kupić kasy żonom jeśli oddają wypłatę większą niż 1667zł. Na debilizm Vincenta nie ma już ratunku,a to znaczy,że nie ma ratunku dla POlskich niewolników.

  • babajaga99

    Oceniono 19 razy 5

    Kochani Rodacy.
    WSZYSCY powinni płacic podatki w kraju w którym żyja. To NIE podlega dyskusji. Dyskusji natomiast podlega cały system podatkowy - jak jest skonstruowany. Ciężkie pieniadze (GOTÓWKĘ oczywiscie) zostawiam, co sezon, na naszym Podhalu. Od 30. lat jeżdżę tam na nartach. Obserwuję jaki stosunek do podatków mają "lokalni". Gotówka idzie do kieszeni - kart przecież nie biora. Za wszystko płacą gotówką bo:"toż panocku nikt mnie do kieseni zaglądoc nie bedzie. Hektar łąki i ubezpieczenie GROSZOWE z KRUS. I ...w kułak śmieją się z miastowych. Tam gdzie jest obrót gotówkowy (opłaty za usługi) tam wszedzie powinny byc kasy fiskalne i to takie, których nie można naruszyć, np. z atestowaną plombą i okazywane w wydziale finansowym przy okazji składania zeznania podatkowego. A kary - DLA WSZYSTKICH - za niewydanie pokwitowania np. pierwszy raz 10 000 zł a następny odebranie zezwolenia na prowadzenie działalnosci. Toż to ciężkie miliony wpłynęłyby do naszej wspólnej kasy. W szczycie sezonu nawet strychy i stodoły są wynajmowane. Wyobrażam sobie, że to samo dzieje się na pomorzu. Wszyscy powinni płacić podatki. Najniżej zarabiający najmniej a najlepiej uposażeni ...najwiecej. Bo koszty życia nie są liniowe. Weźmy przykład ze Szwecji - oni zbudowali dobrobyt całego społeczeństwa madrą polityką podatkową. Jeśli kasy fiskalne są tkim dużym obciążeniem dla businesu, to wystarczy ten wydatek częściowo refundować lub móc wliczyć w koszty. Legalizacja prostytucji i narkotyków też przyniosła by dochody, bo i tak one nie znikna z naszego kraju a ich nielegalność zwiększa tylko siłę i bogaci świat przestepczy. A tego my WSZYSCY ponosimy koszty.

  • re_x

    Oceniono 10 razy 4

    akcja MF "weź paragon nie przyniosła oczekiwanych zysków"? za mało było kas fiskalnych! no to zwiększymy liczbę i będziemy karać , karać i jeszcze raz karać..bo jaki inny sens ma wprowadzanie kas fiskalnych dla podatników nie będących płatnikami VAT?chyba ,że wprowadzający ma prowizję od producenta tych urządzeń ...bo innych profitów nie widzę, wręcz przeciwnie- straci budżet , bo dofinansowuje kasy , straci przedsiębiorca bo będzie musial zapłacić za kasę , oprogramowanie , papier itp..a i jakiś mandat też dostanie -ot tak sobie :).Gdzie są ekolodzy?! ile to bezsensownie pójdzie papieru ...Czysty nonsens.Niedługo babcia handlująca pietruszką będzie miałą kasę ...tylko skąd weźmie prąd??na akumulator? ludzie na bazarach handlują przy 15 stopniowym mrozie - ile taka kasa wytrzyma?

  • arab-z-bajki

    Oceniono 4 razy 4

    Trzeba również zobowiązać żebraków do posiadania kasy fiskalnej, bo faktyczne dochody netto, które przyjął Niejaki Vincent wynoszą - (1667 -981 ZUS =686 zł x 0,82 podatek = 562 zł - koszty własne 1667 x 20% = 227 zł dochodu netto. I to jest właśnie IDIOTYZM VINCENTA I JEGO PAKI, niech bałwan żyje za te pieniądze !!!
    NIech szuka pieniędzy u swoich kolesi !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX