Biznes Ludzie Pieniądze

Podwójny świat paluszków

Jacek Łuczak, Poznań
02.11.2006 , aktualizacja: 04.12.2009 15:51
A A A Drukuj
Dwóch chłopaków z Poznania chce podbić Europę Beer Fingersami - sklejonymi podwójnymi solonymi paluszkami. Poza nimi w całej Unii nikt nie wpadł na pomysł, by je opatentować
Bartosz Głodowski (z lewej) i Łukasz Graczyk swoje podwójne paluszki opatentowali pół roku temu
fot. Dominik Dziecinny
Bartosz Głodowski (z lewej) i Łukasz Graczyk swoje podwójne paluszki opatentowali pół roku temu
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Najwazniejsze wydarzenia gospodarcze 2009 roku:

ZNTK Łapy padają
Dodatnie PKB Polski
Rekordowe cany złota
Propozycja zwięszenia składek emerytalny do ZUS kosztem Otwartych Funduszy Emerytalnych
Amerykański pakiet stymulacyjny
Inne niewzykle ważne wydarzenia
Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia
Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia
Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia
Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia Inne niewzykle ważne wydarzenia

Przed laty dwa sklejone ze sobą paluszki były błędem w produkcji powstającym wtedy, gdy dysze wypełniane ciastem w procesie pieczenia znalazły się zbyt blisko siebie. Trafienie na takiego mutanta było radosnym zjawiskiem. Jedni traktowali to jak rzadki przejaw szczęścia, coś jak znalezienie czterolistnej koniczyny.

Bartosz Głodowski i Łukasz Graczyk z Poznania przypomnieli sobie o tym pod koniec ubiegłego roku w knajpie na piwie. Potem zasięgnęli języka wśród znajomych. Pytali, czy zainteresowałoby ich kupno wyłącznie podwójnych paluszków w paczce. Uznali, że warto spróbować.

Obaj robili dotychczas w życiu zupełnie co innego. Łukasz pracował kiedyś firmie Wszystko dla Biura, dziś studiuje na Wydziale Inżynierskim Politechniki Poznańskiej. Bartosz też studiuje, ale w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Wcześniej był rok w Marynarce Wojennej w ramach zasadniczej służby wojskowej, a teraz pracuje w ochronie. A co ich łączy? Obaj byli kiedyś hokeistami na trawie.

W styczniu zgłosili wzór paluszków do Urzędu Patentowego. Firmę założyli 4 maja, po sześciu dniach od przyznania patentu. Nikt wcześniej nawet nie próbował czegoś podobnego zastrzec. Przynajmniej nie w Unii Europejskiej. Nazwę Beer Fingers (czyli po polsku Piwne Paluszki) też zgłosili do opatentowania. Procedura jeszcze trwa, ale znaczka "R" w kółeczku już mogą używać. Towar będzie chroniony przez 25 lat na terenie całej UE.

Sami zaprojektowali opakowanie - jest bardzo podobne do tradycyjnych paczek z lat 80., bez kolorystycznych fajerwerków i bajerów. Dominuje kolor czerwony z białymi napisami. Produkcję paluszków zlecają firmie, która zajmuje się wytwarzaniem słonych przekąsek na co dzień.

Dystrybucją zajmują się sami. Rozwożą paluszki własnym samochodem na razie tylko na terenie Poznania. Sklepom oferują wieszaki, na których można umieścić po dziesięć paczek paluszków. Całą dotychczasową reklamą podwójnych paluszków była tegoroczna letnia akcja promocyjna w Mielnie, gdzie chętnie wypoczywa poznańska młodzież. Na reklamy w telewizji ich jeszcze nie stać. - Mimo to z tego biznesu można wyżyć - zapewniają pomysłodawcy.

Cena paluszków to jedyne, co przed utworzeniem firmy, szczegółowo przeanalizowali. Zauważyli, że w sklepach wśród paczek 70-gramowych przeważają paluszki za złotówkę lub powyżej 1,50 zł. Ich paluszki kosztują 1,20 zł. Są droższe od najpopularniejszych obecnie Lajkoników, ale tańsze od Lubelskich.

Jak podwójne paluszki przyjęli klienci? - Żaden ze sklepów, w których dotychczas byliśmy, nie odwrócił się od nas. Wciąż składają zamówienia. A to znaczy, że produkt się sprzedaje - ocenia Graczyk. Niebawem oprócz paluszków solonych będzie można spróbować paluszków z sezamem, też obowiązkowo podwójnych. - Nie przewidujemy na razie robienia precelków czy czegoś podobnego, bo takich produktów jest dużo na rynku, a my chcemy zaistnieć wyłącznie w dziedzinie paluszków podwójnych. Bo chcemy u klienta wywołać chęć kupna nie paluszków w ogóle, ale konkretnie podwójnych - przekonuje Głodowski. - U innych producentów podwójne paluszki zdarzają się raz na kilkadziesiąt, kilkaset, a czasem kilka tysięcy paczek. W naszych z takim prawdopodobieństwem trafia się pojedynczy paluszek - mówi Bartosz Głodowski. - Z naszymi paluszkami jest dużo lepsza zabawa. Poza tym dwa razy rzadziej trzeba sięgać do paczki - dodaje.

Ile trzeba zainwestować

20-25 tys. zł

Ile można zarobić

Głodowski i Graczyk sprzedają podwójne paluszki od pięciu miesięcy. Twierdzą, że z każdym dniem idzie im coraz lepiej. Obliczyli, że cały wkład w firmę powinien się zwrócić w ciągu roku. Paluszki podwójne można kupić w ponad stu sklepach w Poznaniu, a także w kilku punktach na terenie Wielkopolski. W przyszłym roku latem planowana jest trasa promocyjna wiodąca przez kilkanaście miejscowości nad Bałtykiem. W ciągu kilku lat Beer Fingers chcą uzyskać co najmniej piątą pozycję na polskim rynku.

Konkurencja

Rynek słonych przekąsek nie zareagował jeszcze na pojawienie się nowego gracza. Chłopcy wcisnęli się w taką niszę na rynku, że nikt z branży jeszcze o nich nie usłyszał. - Osobiście nie spotkałem się jeszcze z czymś takim - mówi zaskoczony Paweł Kwieciński z firmy Lorenz Bahlsen, czołowego producenta przekąsek w Polsce.

Cały rynek przekąsek od marca 2005 do lutego 2006 był wart 1 mld 403 mln zł. Segment paluszków to ok. 11 proc. tego tortu. Co roku sprzedaje się ok. 16 tysięcy ton paluszków. W ostatnim roku producenci słonych przekąsek wydali na reklamę w telewizji 53 mln zł. Wyniki badań przeprowadzonych przez TNS OBOP wskazują, że słone przekąski kupuje 83 proc. gospodarstw domowych, a 22 proc. Polaków zajada się nimi raz w tygodniu lub częściej. Na razie Beer Fingers zajmują ułamek jednego procenta rynku. A przed nimi trudne zadanie rozpoczęcia konkurencji np. z Lajkonikiem, który zajął już ponad połowę rynku. Na drugim miejscu są Paluszki Słone Wyborowe Delecty, silni gracze to także Paluszki Lubelskie z Lubelli i Salzletten z Bahlsena.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos