Tak wynika z badania polskiego small-biznesu, które dla "Gazety" i TVN CNBC Biznes przygotowała firma badawcza 4P Research Mix.
Aż 70 proc. właścicieli firm zapewnia, że gdyby potrzebowali pracowników, zatrudniliby ich, nie patrząc na narodowość. Co piąty przedsiębiorca chciałby dać pracę tylko Polakom.
- Przedsiębiorcy są pragmatyczni. Ważna jest dla nich efektywność po rozsądnych kosztach, a to, czy ktoś jest Polakiem czy cudzoziemcem, nie ma znaczenia - komentuje dr Paweł Wójcik, wiceprezes 4P Research Mix.
Aż 87 proc. właścicieli firm byłoby gotowych zatrudnić cudzoziemca na stanowisku zgodnym z jego kwalifikacjami, tylko 11 proc. widzi go wyłącznie jako pracownika fizycznego.
Co więcej, polscy pracodawcy ani myślą dyskryminować zagranicznych pracowników pod względem wynagrodzenia - zapłaciłaby mu te same pieniądze co rodakowi.
Większość ma takie same oczekiwania wobec obcokrajowca jak rodaka. Co czwarty liczyłby jednak, że cudzoziemiec wniesie nowe doświadczenie do firmy.
Polskie firmy narzekają jednak na przepisy, które utrudniają zatrudnianie cudzoziemców.
Blisko połowa na pierwszym miejscu wskazuje bariery biurokratyczne!
Inne powody to brak "takich tradycji", wystarczająca liczba polskich pracowników oraz problemy komunikacyjne z obcokrajowcem.
W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.