Biznes Ludzie Pieniądze

Koszt na wagę mniejszego podatku

Piotr Skwirowski
20.06.2011 , aktualizacja: 20.06.2011 10:10
A A A Drukuj
Wydatki na samochód, biuro w mieszkaniu, maszynę do zakręcania słoików, kredyt, grzywnę, a może wino - co dla firmy może być kosztem uzyskania przychodu? I po co w ogóle są koszty?


Koszty uzyskania przychodów to coś z czym przedsiębiorca ma do czynienia na co dzień już od pierwszego dnia prowadzenia firmy. Dzięki kosztom może zapłacić mniej podatku, bo to właśnie po odliczeniu kosztów od przychodu otrzymuje dochód, który potem podlega opodatkowaniu. Im więc koszty są wyższe, tym dochód, a za nim także podatek, niższe. To dlatego fiskus bacznie przygląda się kosztom odpisywanym przez poszczególne firmy. I to właśnie dlatego koszty są bodaj największym polem konfliktów przedsiębiorców z urzędami skarbowymi.

Co to jest koszt

Zgodnie z definicją zapisaną w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych "kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów". Niestety w ustawie zapisano też odstępstwa od tej zasady. To bardzo obszerny katalog, liczący przeszło 60, czasami mocno rozbudowanych, pozycji. Jakby tego było mało często poszczególne wyłączenia budzą potężne spory interpretacyjne, bo są zapisane mało precyzyjnie. To dlatego nasi przedsiębiorcy od lat dowodzą, że choć stawki podatkowe nakładane na dochody z działalności gospodarczej nie są może drastycznie wysokie, ba czasami wręcz konkurencyjne jeśli porównać je ze stawkami stosowanymi w innych krajach, to jednak rzeczywisty poziom opodatkowania firm jest wysoki. Po prostu polskie firmy nie mogą wrzucać w koszty wielu wydatków, które przedsiębiorcy w innych krajach w ramach kosztów sobie odpisują.

Co mogą wrzucić w koszty? Przede wszystkim wydatki na tzw. środki trwałe. Zgodnie z ustawą podatkową są to wykorzystywane przez podatnika na potrzeby związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą (albo oddane do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy), kupione lub wytworzone we własnym zakresie: •  budynki, budowle, lokale będące odrębną własnością, •  maszyny, urządzenia, środki transportu oraz •  inne przedmioty - jeśli ich przewidywany okres używania jest dłuższy niż rok.

Druga ważna grupa kosztów podlegających odliczeniu od przychodu to wydatki na tzw. wartości niematerialne i prawne, czyli: •  spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, •  spółdzielcze prawo do lokalu użytkowego, •  prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, •  autorskie lub pokrewne prawa majątkowe, •  licencje, •  prawa do wynalazków, patentów, wzorów użytkowych, wzorów zdobniczych, znaków towarowych, •  wartość stanowiąca równowartość uzyskanych informacji związanych z wiedzą w dziedzinie przemysłowej, handlowej, naukowej lub organizacyjnej (know-how). Poszczególne wartości niematerialne i prawne można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu jeśli ich przewidywany okres używania jest dłuższy niż rok. No i oczywiście jeśli podatnik wykorzystuje je na potrzeby związane z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą.

Amortyzacja podatkowa

Amortyzacja to nic innego jak stopniowe wliczanie w koszty działalności firmy jej wydatków inwestycyjnych m.in. na maszyny, nieruchomości, technologie. W ramach amortyzacji co roku w koszty wrzuca się określony w ustawie podatkowej procent ich wartości. Jeśli więc stawka amortyzacyjna jakiejś maszyny (np. do zamykania słoi) wynosi 20 proc. to oznacza to, że wydatek na zakup takiej maszyny przedsiębiorca będzie wrzucał w koszty, czyli amortyzował, przez pięć lat. Korzysta na tym fiskus, bo firmy w danym roku mają na papierze niższe koszty, a wyższe zyski. Płacą więc wyższe podatki. Oczywiście do różnych wydatków przedsiębiorców przypisane są różne stawki amortyzacji. W przypadku budynków niemieszkalnych i budowli ta stawka to 2,5 proc., stawka amortyzacyjna dla kotłów i maszyn energetycznych to 7 proc., a dla maszyn do robót ziemnych, budowlanych i drogowych - 18 proc.

Amortyzowanie maszyny czy urządzenia według zapisanych w ustawie stawek to tzw. amortyzacja liniowa. Jest jednak kilka innych metod amortyzacji. Amortyzację można więc np. przyspieszyć jeśli budynki bądź budowle użytkowane są w pogorszonych bądź złych warunkach (są poddawane np. ciągłemu działaniu wody czy środków chemicznych, drganiom czy nagłym zmianom temperatury, powodującym szybsze zużycie obiektów). To samo dotyczy maszyn, urządzeń i środków transportu używanych bardziej intensywnie niż przeciętnie (np. na trzy zmiany albo w ciężkim terenie) oraz maszyn i urządzeń poddanych szybszemu postępowi technicznemu (chodzi tu choćby o sprzęt komputerowy). W tych przypadkach "zwykłe" stawki amortyzacyjne modyfikowane są o pewne zapisane w ustawie współczynniki - są dzięki temu podwyższane. A wyższe stawki to właśnie przyspieszona amortyzacja, czyli krótszy okres przerzucania wydatku do kosztów.

Na szczególne preferencje amortyzacyjne mogą liczyć podatnicy, którzy rozpoczynają działalność gospodarczą oraz tzw. mali podatnicy (tacy, u których przychody ze sprzedaży nie przekroczyły w poprzednim roku kwoty stanowiącej równowartość w złotych 1,2 mln euro - w 2011 r. małym podatnikiem jest firma, której zeszłoroczne przychody ze sprzedaży nie przekroczyły 4 736 000 zł). Mają oni prawo do amortyzacji jednorazowej od wartości początkowej maszyn czy urządzeń (nie obejmuje ona samochodów osobowych). Muszą tylko pamiętać o limicie takiego jednorazowego "wrzutu" do kosztów - nie może on przekroczyć równowartości 50 tys. euro w roku podatkowym (w 2011 r. - 197 000 zł).

Skorzystanie z jednorazowej amortyzacji może być korzystne dla przedsiębiorców na starcie, którzy ponoszą duże inwestycje. Dzięki niej będą mieli wysokie koszty i w efekcie mogą wcale nie zapłacić podatku, a pieniądze, które by poszły na ten cel mogą przeznaczyć np. na kolejne zakupy. Wszyscy przedsiębiorcy mogą jednorazowo wrzucić w koszty środki trwałe i wartości niematerialne o wartości do 3,5 tys. zł.

Przedsiębiorcy mogą wybrać naliczanie odpisów amortyzacyjnych co miesiąc, raz na kwartał lub raz na rok. I jeszcze jedno: wybór metody amortyzacji musi nastąpić przed rozpoczęciem dokonywania odpisów amortyzacyjnych, z dniem wpisania maszyny czy urządzenia do ewidencji lub wykazu środków trwałych.

Firma w domu

Wielu, zwłaszcza małych, przedsiębiorców decyduje się na prowadzenie firmy we własnym domu czy mieszkaniu. Dzięki temu odpadają im koszty najmu biura. Mało tego część wydatków na mieszkanie mogą wrzucić w koszty prowadzenia działalności gospodarczej.

Na początku należy tu określić jaką część mieszkania będzie stanowiła siedziba firmy, jej biuro. Najwygodniej jest przeznaczyć na nie oddzielne pomieszczenie, np. jeden z pokoi. Można wtedy precyzyjnie (na podstawie metrażu) określić proporcję powierzchni firmy do powierzchni mieszkania. Jeśli to niemożliwe powierzchnię biura można określić np. jako 1/3 powierzchni mieszkania. Na tej podstawie do kosztów działania firmy można zaliczyć 1/3 (albo inny ułamek wyliczony na podstawie metrażu biura) wydatków na czynsz za mieszkanie. Opłaty za media, czyli prąd, wodę, ogrzewanie najlepiej wliczyć w koszty na podstawie oddzielnych liczników przypisanych do części biurowej. Próba ich odliczenia na podstawie udziału biura w powierzchni całego mieszkania może być kwestionowana przez urząd skarbowy, który może dowodzić, że np. na biuro nie musi przypadać tak duże zużycie wody jak na część mieszkalną. Z kolei zużycie prądu w części biurowej może być wyższe niż w części mieszkalnej.

Jeśli chodzi o telefon to oczywiście najlepiej byłoby podciągnąć do biura oddzielną linię. Wtedy nie ma problemów z odsianiem rozmów służbowych od prywatnych. To jednak oznacza dodatkowe koszty, poza tym nie zawsze jest wykonalne z przyczyn technicznych. Jeśli więc w celach służbowych przedsiębiorca będzie wykorzystywał prywatny, domowy telefon do kosztów swojego przedsiębiorstwa zaliczy rozmowy wskazane na podstawie bilingów.

Do kosztów firmy można zaliczyć wydatki na remont części biurowej mieszkania, jej malowanie, tapetowanie, wymianę podłogi, okien, drzwi... Kosztem będzie też zakup wyposażenia takiego biura - w meble, sprzęt komputerowy, dywany. Trudniej może być np. z drogimi obrazami zakupionymi do wystroju biura - tu fiskus może uznać, że podatnik przeholował, że brak mu umiaru i tak naprawdę chodziło mu o "podpompowanie" kosztów. Może też uznać, że był to wydatek na tzw. reprezentację, a ten już kosztem nie jest. Do kosztów można za to zaliczyć część wydatków na zakup mieszkania przypadającą na powierzchnię siedziby firmy.

Nieco mniej korzystna jest informacja o podatku od części biurowej. Chodzi o podatek od nieruchomości. Od lokalu przeznaczonego na działalność gospodarczą jest on znacznie wyższy niż od powierzchni nieruchomości mieszkalnej. Dlatego w urzędzie gminy czy dzielnicy trzeba zgłosić fakt prowadzenia firmy w mieszkaniu. Urząd wyliczy wysokość podatku na dany rok. W 2011 r. maksymalna stawka podatku od nieruchomości od metra powierzchni mieszkalnej to 80 gr, podczas gdy za metr kwadratowy budynków lub ich części związanych z działalnością gospodarczą można zapłacić do 21,05 zł (to stawka maksymalna, często gminy stosują niższe stawki).

Samochód w kosztach firmy

Znakomita większość firm, nawet jednoosobowych, nie może się obyć bez samochodu. Czy zatem zakup samochodu można wpisać w koszty? Tak, jeśli jest on zaliczony do majątku firmy, czyli wpisany do ewidencji lub wykazu środków trwałych. Przedsiębiorca wpisuje w koszty wydatek na samochód niejako na raty, czyli w formie odpisów amortyzacyjnych. Roczna, liniowa, stawka amortyzacji samochodów (a także motocykli) to 20 proc. Oznacza to, że okres amortyzacji nowego samochodu wyniesie pięć lat. W przypadku zakupu samochodów używanych dłużej niż pół roku ten okres może być o połowę krótszy - przedsiębiorca może tu ustalić stawkę amortyzacji indywidualnie z tym, że okres amortyzacji nie może być krótszy niż 30 miesięcy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.