Biznes Ludzie Pieniądze

Coworking, czyli biuro bez szefa dla freelancerów

Szymon Baranowski
03.07.2011 , aktualizacja: 01.07.2011 17:55
A A A Drukuj
O tym, że w domu trudno skupić się na pracy, wie chyba każdy, kto przynajmniej raz spróbował. Coraz popularniejsze zjawisko freelancingu pociągnęło za sobą nowy trend - coworking, czyli wspólna praca w wynajętym biurze.
Biuro coworkingowe Copoint.pl
Biuro coworkingowe Copoint.pl
ZOBACZ TAKŻE
Coworking zdobywa w Polsce coraz większą popularność. Jest to idea, w ramach której osoby aktywne zawodowo, przedsiębiorcy oraz freelancerzy, spotykają się w biurze coworkingowym i pracują niezależnie nad własnymi projektami.

- Rynek usług coworkingowych na przestrzeni ostatnich kilku lat rozwija się niezwykle szybko i dynamicznie - zauważa Katarzyna Kędzierska z biura Copoint.pl. - W ciągu ostatniego pół roku wręcz zdumiewające jest tempo, w jakim powstają kolejne biura, co istotne jest nie tylko w takich miastach jak Warszawa czy Kraków, ale też w mniejszych miastach, przykładowo w Kielcach, Pile czy Lublinie. Równolegle dynamicznie zmienia się podejście ludzi do freelancingu, coraz więcej osób dostrzega plusy takiej pracy - dodaje Kędzierska. - Wiele tego typu biur na świecie to przedsięwzięcia społeczne non profit, gdzie celem nadrzędnym jest stworzenie pewnej społeczności i zapewnienie jej miejsca i warunków rozwoju, nie zaś osiągnięcie zysków finansowych - tłumaczy Wojciech Majewski z Biurco S.C. Majewscy. - Taka idea leży właśnie u podstaw coworkingu, który powstał całkowicie oddolnie, zorganizowany przez freelancerów dla freelancerów. Biura komercyjne powstały później, często jako swojego rodzaju odpowiedź na pojawiające się problemy logistyczne w zarządzaniu biurem, przez samą społeczność - mówi Majewski.

Coworking - dla kogo?

Moda na coworking jest stosunkowo nowa. Jak wynika z raportu dotyczącego zjawiska "Coworking w Polsce 2011" stworzonego przez firmę inFakt, 60 proc. respondentów korzysta z biura coworkingowego od pół roku do roku. W tej młodej formie pracy szybko swoje miejsce odnalazły różne branże.

- W naszym biurze najwięcej jest pracowników zdalnych, którzy zatrudnieni są w charakterze pracownika etatowego, ale dla pracodawcy z innego miasta - informuje Ewa Gillner z ParkIdea. - Pracodawca wykupuje im miejsce do pracy, aby czuli się bardziej komfortowo, ale są też stricte freelancerzy, którzy potrzebowali dobrego miejsca do pracy. Bardzo często wynajmowania jest sala do spotkań przez ludzi spoza biura do przeprowadzania rekrutacji (firmy, które w danym mieście nie mają swojego biura, ale szukają np. pracownika zdalnego) lub spotkań biznesowych - wymienia Ewa Gillner.

- W zasadzie jedynym kryterium umożliwiającym korzystanie z biura coworkingowego jest zdalny sposób pracy, gdzie głównym narzędziem pracy jest własny laptop - podkreśla Wojciech Majewski. - Branże, w których pracują klienci naszego biura, to: IT, zarządzanie (start-upy), reklama i marketing, grafika, produkcja filmowa, HR, tłumaczenia, prawo, finanse, architektura i wnętrza, nieruchomości, prasa (redakcja, wydawnictwo) - wylicza Majewski.

Coworking lepszy od pracy w domu?

Według danych raportu inFakt, aż 71 proc. osób decydujących się na taką formę pracy przyznaje, że poszli pracować do biura coworkingowego, żeby oddzielić życie zawodowe i prywatne.

- Każdy, kto doświadczył konieczności długotrwałej samotnej pracy w domu, doskonale wie, jak bardzo społeczna interakcja jest ważna w naszym życiu, zarówno prywatnym, jak i zawodowym - uważa Katarzyna Kędzierska. - Zachowując wysoko cenioną przez siebie swobodę i elastyczność pracy, coworkerzy otrzymują jednocześnie możliwość kontaktu i wymiany doświadczeń z innymi, co przekłada się na poprawę relacji międzyludzkich. Decydując się na formę pracy poza standardowym biurem, często zaciera się podział czasu przeznaczanego na życie prywatne i zawodowe. W efekcie spada efektywność, kreatywność, jakość pracy i chęć do jej wykonywania. Do tego dochodzą standardowe domowe "'przeszkadzacze'': dzieci, pies, konieczność natychmiastowego wstawienia prania czy dobra książka - zaznacza Kędzierska.

- Ludzie przychodzą pracować do biura coworkingowego z powodu dwóch skrajnie różnych sytuacji - zauważa Wojciech Majewski. - W przypadku singli jest to ucieczka przed samotnością i wyjście do ludzi. W przypadku rodzin z dziećmi freelancerzy szukają w biurze coworkingowym przede wszystkim spokoju i atmosfery pracy. Nie oszukujmy się, praca z dzieckiem na kolanach rzadko bywa efektywna. Są jeszcze sytuacje, kiedy ktoś rozkręca własny biznes. Dla takich drobnych przedsiębiorców na starcie biuro coworkingowe to po prostu dużo tańsze i bezpieczniejsze rozwiązanie niż samodzielny wynajem lokalu - mówi Majewski.

Coworking na godzinę lub w pakiecie

Ceny korzystania z usług biura coworkingowego są uzależnione od miasta. Największe stawki życzą sobie stołeczne biura, lecz mimo to są konkurencyjnym rozwiązaniem dla wynajmu powierzchni biurowej.

- Najczęściej wybierany jest nielimitowany dostęp do biura, dostępny w cenie 450 zł miesięcznie - informuje Katarzyna Kędzierska. - Za taką cenę raczej niemożliwe jest wynajęcie biura w dobrej lokalizacji, w Warszawie. Nie jest to zawrotna kwota na tle Europy. Według ostatnich danych przedstawionych przez magazyn Deskmag.com, średni koszt coworkingu w Europie, to 223 euro, czyli ok. 900 zł - podkreśla Kędzierska.

Podobnie jest w Poznaniu.

- Cena za miesiąc w biurze ParkIdea wynosi 450 zł. Za 4 dni w tygodniu, czyli 16 w miesiącu, 400 zł, analogicznie za 3 dni 300 zł, za 2 dni 200 zł, a za 1 dzień, czyli 4 w miesiącu, 100 zł - podaje Ewa Gillner z poznańskiego biura. Są to ceny netto. Osoba, która płaci abonament, nie musi martwić się o papier do drukarki, o kawę czy o to, czy będzie mieć posprzątane wokół biurka i na biurku. Klient biura przychodzi "na gotowe" - tłumaczy Gillner.

Nieco taniej jest w Krakowie.

- Abonament miesięczny na korzystanie z biura bez limitów kosztuje u nas 390 złotych netto, a 10-dniowy 210 zł netto. Jeden dzień pracy, to koszt 30 zł netto - mówi Katarzyna Zalass ze Studia Kreatywnej Współpracy. - W cenie jest korzystanie z sal szkoleniowo-konferencyjnych, w obu naszych biurach, dostęp do internetu, zaplecza kuchennego, korzystanie ze sprzętów biurowych. Nasi coworkerzy generalnie za nic dodatkowo nie płacą - podkreśla Zalass.

Coworking pomysłem na biznes

W obliczu coraz bardziej powszechnego zjawiska freelancingu stworzenie biura coworkingowego może być sposobem na biznes.

- Samo stworzenie biura coworkingowego nie jest skomplikowanym projektem - przyznaje Katarzyna Kędzierska. Z technicznego punktu widzenia najistotniejsza jest jego lokalizacja i dobry dojazd. Dużo trudniejsze jest natomiast prowadzenie biura coworkingowego i z pewnością nie jest to zajęcie dla każdego. Trzeba być dobrym organizatorem, ale też dyskretnym moderatorem i inspiratorem społeczności coworkingowej w danym biurze. To nie tylko biurko na godziny, to społeczność ludzi pracujących i styl życia - mówi Kędzierska.

- Najlepiej, jak biuro otwiera osoba, która sama jest freelancerem i sama potrzebuje takiego miejsca do pracy - uważa Ewa Gillner. - Wtedy zna ona potrzeby potencjalnych klientów biura i wie, jak je wyposażyć. Nie uważam jednak, aby samo biuro mogło być podstawą utrzymania właściciela. Jest to raczej biznes dodatkowy. Sam czysty coworking nie generuje aż tak dużych przychodów. Najlepiej jak usługi biura są uzupełniane o np. wynajem salek, wirtualne biuro, usługi księgowe czy usługi szkoleniowe - radzi Gillner.

- Z całą pewnością freelancing i praca zdalna mają przed sobą przyszłość - podkreśla Wojciech Majewski. - Z jeszcze większą pewnością wady pracy w domu nie znikną. Potrzebne więc będą miejsca, w których taką pracę będzie można wykonywać. Warto jednak pamiętać, że kilka polskich biur nie przetrwało pierwszych miesięcy swojego funkcjonowania, a i za granicą jest to zjawisko często spotykane. Szacuje się, że na pięć otwieranych biur coworkingowych jedno zostaje zamknięte - przestrzega Majewski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.