Ostatnie lata przyniosły znaczące zmiany, jeśli chodzi o postrzeganie kobiet robiących kariery i odnoszących sukcesy w biznesie, głównie dlatego, że coraz więcej z nich zajmuje wysokie stanowiska menedżerskie. Kobiety kierują już nie tylko małymi spółkami, ale również dużymi i znanymi firmami. I na ogół robią to z sukcesami.
Jest nieźle, a może być jeszcze lepiej Mimo widocznych gołym okiem zmian panie wciąż stanowią mniejszość wśród biznesowych elit. Ta sytuacja będzie się najpewniej zmieniała, gdyż kobiety są znacznie lepiej wykształcone od mężczyzn (w roku 2010 stanowiły ponad 58 proc. absolwentów szkół wyższych w Polsce - obecnie 20 proc. Polek i 15 proc. Polaków ma wykształcenie wyższe).
Również sama rzeczywistość potwierdza zmiany i obala narosłe przez lata stereotypy. Polki są dziś inne niż w poprzednich generacjach. Coraz częściej i chętniej robią karierę, kształcą się i wierzą we własne możliwości.
Potwierdzają to badania bankowców i analityków. W ocenie Pentora (badania dla BZ WBK) blisko trzy czwarte (71 proc.) kobiet uważa, że ich sytuacja materialna zależy w dużej mierze od wykształcenia, a dla jednej trzeciej (33 proc.) Polek pieniądze to także przedmiot obrotu - służą do inwestowania i pomnażania kapitału.
Z kolei z badań przeprowadzonych przez Polish Professional Women Network wśród polskich menedżerek kierujących firmami wynika, że nasze bizneswoman definiują sukces przede wszystkim przez pryzmat dwóch wymiarów: równowagi pomiędzy życiem zawodowym i rodzinnym (55 proc.) i samorealizacji w pracy (54 proc.). Badaczki zauważyły również to, że odpowiedzi dotyczące definicji sukcesu nie różniły się znacząco między sobą nawet w przypadku różnic w statusie rodzicielskim - w każdej grupie kobiet wyróżnionej ze względu na posiadanie dzieci lub ich brak ponad połowa respondentek wskazała na wagę godzenia obu sfer. Olga Kozierowska, autorka programu "Sukces pisany szminką" w TVN 24 i Radiu PIN, ocenia, że sytuacja kobiet w biznesie jest coraz lepsza, ale podzieliłaby ten obszar na dwie części: część pod tytułem własny biznes, gdzie Polki radzą sobie znakomicie (według badań są najbardziej przedsiębiorczymi kobietami w Europie), i na pracę w dużych firmach lub korporacjach.
- W obszarze własny biznes widzę tylko jedno wyzwanie - realizowanie przez kobiety tzw. strategii mrówki, a co za tym idzie obawę przed ekspansją, rozwojem firmy. Druga część to praca w dużych firmach, korporacjach - tu kobietom jest znacznie trudniej dostać się na szczyt. Bo nadal muszą walczyć ze stereotypami i udowadniać, że są tak samo dobre jak mężczyźni. Uważam, że tak jak w naturze wszędzie musi być równowaga. A kryzys pokazał, że firmy, w których zarządach były kobiety, poradziły sobie o wiele lepiej - mówi dziennikarka. Zjawisko "szklanego sufitu" Wiele opracowań dotyczących kariery zawodowej kobiet w biznesie wskazuje na zjawisko tzw. szklanego sufitu. Chodzi tu głównie o dwa fakty. Po pierwsze, kobiety wciąż są mniejszością na najwyższych szczeblach zarządzania, a od szczytów oddziela je "sufit". Po drugie, na swojej ścieżce awansu napotykają przeszkody, z których znaczna część jest "niewidzialna" i należy do sfery nieformalnej. "Szklany sufit" pokazuje, że awans kobiet jest w biznesie możliwy i widoczny, ale równocześnie mocno utrudniony, a w wielu wypadkach wręcz nieosiągalny.
Ale nie wszystkie panie potwierdzają istnienie "szklanego sufitu".
- Nie, nie uważam, że takie zjawisko ma miejsce. Odnoszę nawet wrażenie, że w ciągu ostatnich lat liczba kobiet udowadniających swój sukces bardzo wyraźnie wzrosła, czyli widzimy efekt raczej bezkresnego nieba niż "szklanego sufitu". Poza tym kobiety jako pracownicy na stanowiskach kierowniczych świetnie się sprawdzają. Jest to związane z odpowiedzialnością, empatią, asertywnością i samoświadomością, które wydatnie poprawiają efektywność ich pracy czy relacji z klientami - twierdzi Ewa Góralska, Managing Director PanMedia Western.
W jej ocenie trudno jest mówić o cechach męskiego czy kobiecego stylu zarządzania, bo wynika on mniej z płci, a bardziej z doświadczenia bądź cech osobowościowych. - Zakładając pewne stereotypowe cechy osobowościowe kobiet i mężczyzn, być może można te style odróżnić, co nie wyklucza tego, że zdarzają się kobiety o cechach bardziej męskich czy mężczyźni o cechach bardziej kobiecych. Ale jeśli przyjmiemy podstawowe założenie, że kobiety mają lepiej rozwinięte umiejętności związane z inteligencją emocjonalną, głównych zalet ich stylu zarządzania upatrywałabym właśnie w obszarach z nią związanych. Pierwszy obszar to umiejętności intra- i interpersonalne. Dobrze rozwinięte determinują wyższy poziom samokontroli, lepszą umiejętność oceny słabych i mocnych stron pracowników, większą dbałość o uczucia innych i liczenie się z nimi. Jednocześnie cechy te pozwalają na większą skuteczność wynikającą z umiejętności zastosowania nie tylko formalnych, ale również nieformalnych sposobów zwiększających skuteczność działań i sprawiania, że zadania są wykonywane z motywacją i zaangażowaniem - dodaje Ewa Góralska.
Stereotypy płci Co najbardziej utrudnia karierę kobietom? Głównie są to trudność w godzeniu obowiązków rodzinnych i zawodowych (50 proc.), stereotypy płci w miejscu pracy (32 proc.) oraz trudne relacje z bezpośrednimi przełożonymi (30 proc.).
- Moim zdaniem ważne jest to, by przekonać mężczyzn, że kobiety dadzą sobie radę w biznesie - twierdzi Beata Pawłowska, dyrektor generalny Royal Unibrew Polska i ambasadorka projektu "Menedżerka sukcesu".
Bo polski biznes i kariera to wciąż świat męski - skarży się wiele pań. Czy mają rację?
Badania jakościowe zrealizowane przez PARP wykazały, że wśród polskich pracodawców wciąż funkcjonują stereotypy płci. Jakie one są? Pierwszy to ten, że kobiety mające te same kwalifikacje i umiejętności postrzegane są jako mniej kompetentne niż mężczyźni. Kolejny mówi o tym, że panie są przede wszystkim skoncentrowane na rodzinie, życiu domowym, nie oczekują awansu, nie są zainteresowane karierą. I te obrazujące różnice płci - kobiety są w pracy sumienne, dokładne, wytrwałe i zdyscyplinowane. Mężczyźni z kolei są dyspozycyjni, dynamiczni i kreatywni. Dla kobiet najważniejsza jest rodzina, dla mężczyzn praca i sukces zawodowy.
Co o stereotypach sądzi prezes giełdowej spółki doradczo-inwestycyjnej EFICOM (notowana na NewConnect)?
Anna Katarzyna Nietyksza uważa, że kobiety w zarządach spółek giełdowych nie są lepsze ani gorsze od mężczyzn, są po prostu inne. Jej zdaniem w biznesie, a szczególnie w zarządach spółek giełdowych, działają kobiety bardzo ambitne, zdeterminowane, nastawione na cel i z tzw. twardą skórą, bo biznes tego od nich wymaga.
- W świecie finansów i giełdy kobiety nadal są rzadkością i muszą nieustająco udowadniać swoje kompetencje merytoryczne. W przypadku kobiety szefa spółki giełdowej inwestorzy i klienci najpierw zwracają uwagę na jej wygląd - potem dopiero na merytoryczną część przekazu. Tymczasem kobieca umiejętność nawiązywania relacji i łatwość komunikowania jest dużym atutem w relacjach inwestorskich i w relacjach z mediami. Jednocześnie w relacjach z inwestorami instytucjonalnymi prezes zarządu kobieta nadal wywołuje pewne zakłopotanie i dobrze jest, gdy np. na spotkania dotyczące wyników spółki chodzi z nią dyrektor finansowy mężczyzna, który dla innych mężczyzn jest bardziej wiarygodny w kwestiach finansowych - mówi Anna Katarzyna Nietyksza, dodając, że kobiety są zwykle bardziej "drobiazgowe " i zwracają baczniejszą uwagę na szczegóły. Jej zdaniem kobieta dużo lepiej od mężczyzn znosi psychicznie poczucie porażki i niepowodzenia, np. chwilowy spadek kursu spółki, i jako szef jest bardziej otwarta na współpracę z zespołem i lepiej radzi sobie w komunikowaniu się z klientami.
Rozmowa z Xenią Kruszewską, prezesem zarządu Medica Polska Ubezpieczenia Zdrowotne Towarzystwo Ubezpieczeń. Jakie są zalety kobiecego stylu w biznesie? - To elastyczność, empatia, dążenie do celu najprostszą drogą, brak konieczności udowadniania sobie swojej wartości, włączanie pracowników do procesu zarządzania i tworzenie zdrowej atmosfery w firmie.
A czy są jakieś wady kobiecego stylu zarządzania, obszary, w których panie się nie sprawdzają? - Nie ma takich obszarów. Nie ma wad styl zarządzania mądrych kobiet. Firmy kierowane kobiecą ręką osiągają sukcesy, i są to zdrowe sukcesy. Najlepszym przykładem jest trend obserwowany w świecie, gdzie od paru lat firmami z "męskich branż" kierują kobiety i dzięki temu znowu przedsiębiorstwa te zaczynają piąć się w górę. To np. Barbara Desoer z
Bank of America. Zauważmy, że najważniejsze funkcje powierzane są kobietom w czasach kryzysu, dowodem jest ostatnia nominacja Christine Lagarde na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Są i inne równie spektakularne przykłady: największe Towarzystwo Ubezpieczeń Zdrowotnych w Stanach Zjednoczonych jest kierowane przez kobietę, Angelę Braly, a najlepsze, UnitedHealth Group, przez Gail Boudreaux. Funkcje te zostały im powierzone w trakcie rewolucyjnych zmian na rynku amerykańskiej opieki zdrowotnej.
Czy kobiety nadal spotykają się z protekcjonalnym traktowaniem ze strony mężczyzn w biznesie? Jak się należy wtedy zachowywać? - Protekcjonalnie traktować kobiety mogą jedynie głupi mężczyźni. Niestety, tacy ciągle się zdarzają, ale mężczyzn niedoceniających kobiet jest coraz mniej. Wystarczy być mądrzejszą, wiedzieć więcej w swojej specjalności i potrafić to udowodnić czynem. A tak żartobliwie, kilkanaście lat temu, wchodząc w świat ubezpieczeń, czyli świat zdominowany przez mężczyzn, zastosowałam mały trik. Zaczęłam nosić buty z obcasami nie mniejszymi niż 10 cm, co przy moim wzroście spowodowało, że trudno było mnie protekcjonalnie traktować, jako kogoś wyższego o pół głowy.
A na jakie przeszkody najczęściej natrafiają kobiety chcące zrobić karierę w biznesie? - Chyba jest to tylko brak wsparcia w kochającym, wspierającym mężu i wspaniałych dzieciach. Ale mnie to nie dotyczy, więc szczerze mogę odpowiedzieć, że nie wiem.
A czy dostrzega pani istnienie zjawiska tzw. szklanego sufitu? Jak sprawdzają się w firmie kobiety szefowie? - Może tak było 10-20 lat temu, teraz tego nie widzę. Jeżeli którejś kobiecie wydaje się, że coś takiego jeszcze istnieje, niech pomyśli o Margaret Thatcher, która ponad 30 lat temu ten sufit przebiła i pewnie nawet nie zauważyła kiedy. A kobiety szefowie sprawdzają się tak samo jak mężczyźni. Podział istnieje tylko na mądrych szefów i na głupich. Płeć nie ma z tym nic wspólnego.