Biznes Ludzie Pieniądze

Skarbówka woli dopaść uczciwą firmę, niż gonić za "krzakiem"?

Szymon Szadkowski
06.07.2011 , aktualizacja: 06.07.2011 17:30
A A A Drukuj
Wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę spółki DROP SA dotyczącą decyzji izby skarbowej w sprawie kary za niezapłacony podatek VAT za 2005 rok. Urząd skarbowy potrącił sobie kwotę 600 tys. zł, którą spółka musiała zapłacić za nieprawidłowości dokonane przez dostawcę złomu, który był osobą trzecią.
Liczne kontrole, które przedłużają się w nieskończoność, blokowanie kont firmowych, niezrozumiałe decyzje organów podatkowych - tak branża zajmująca się recyklingiem złomu ocenia postępowanie fiskusa wobec firm
fot. Shutterstock
Liczne kontrole, które przedłużają się w nieskończoność, blokowanie kont firmowych, niezrozumiałe decyzje organów podatkowych - tak branża zajmująca się recyklingiem złomu ocenia postępowanie fiskusa wobec firm
Jak zapowiada Marek Suchowolec, przewodniczący rady nadzorczej DROP SA, wyrok będzie zaskarżony do NSA. - Niestety, będzie to już tylko skarga na sam wyrok - powiedział po ogłoszeniu wyroku Suchowolec.

Przypomnijmy, że izba skarbowa nałożoną karę uzasadniła m.in. stwierdzeniem, że źródło pochodzenia złomu jest nieujawnione. W rzeczywistości od kilkunastu do kilkudziesięciu procent złomu w Polsce dostarczają gospodarce osoby fizyczne, a nierzadko osoby podstawione, tzw. słupy, które później ciężko znaleźć. Sytuację obrazuje doskonale powiedzenie: "Cygan zawinił, kowala powiesili", bo łatwiej i taniej jest obarczyć kosztami niezapłaconego VAT-u legalnie działającą spółkę niż szukanie firmy krzak.

CZYTAJ TAKŻE: Złomiarze pod okiem fiskusa. "Niszczycie branżę!"

- Ponieważ kontrole nie są w stanie ściągnąć ukradzionego VAT-u od "słupów" (podstawionych osób), a tym bardziej od zorganizowanych grup przestępczych, które stoją za tymi słupami, to należy ściągnąć VAT od nabywców złomu. W tym momencie nie ma znaczenia, czy dany nabywca jest uczciwym przedsiębiorcą, czy nie - irytuje się Marek Suchowolec przewodniczący rady nadzorczej Drop SA.

- Uczciwy przedsiębiorca jest lepszy do kontroli, ponieważ prowadzi szczegółową dokumentację księgową, kontrolę można przeprowadzić w przyjaznych warunkach dla urzędnika skarbowego. W przypadku kontroli "słupa" kontrola jest bardzo trudna, ponieważ z reguły dokumenty księgowe uległy zniszczeniu przez zdarzenie losowe - argumentuje Suchowolec.

- Nasz podstawowy zarzut do urzędu skarbowego to fakt, iż nie została przeprowadzona kontrola skarbowa u bezpośredniego dostawcy - mówi prof. Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych, reprezentujący spółkę DROP SA przed sądem.

- Podstawą do tego wyroku stało się zeznanie dostawcy w toczącym się innym postępowaniu, że takie transakcje nie miały miejsca i dostaw złomu nie wykonał, a bezspornym faktem jest to, że towar był i że takie dostawy się odbywały. To naszym zdaniem nie jest wystarczający materiał dowodowy - dodaje Modzelewski.

Duże wątpliwości pełnomocników spółki DROP SA wzbudził również sposób dowodzenia, który opierał się na pamięci pracowników.

- Co powie pracownik zapytany np. o odbiór towaru 16 października 2004 albo 21 lipca 2005 albo 2006 roku? Bo tych lat dotyczy sprawa? - pyta retorycznie prof. Modzelewski.

- Można powiedzieć, że czas wrogiem podatnika - dodaje prezes Instytutu Studiów Podatkowych.

Sprawa była odraczana dwa razy, a jej rozpatrywanie trwało pół roku, zanim weszła na wokandę. Według mecenasa Zbigniewa Cieślaka z kancelarii Witold Modzelewski średnio rozpatrywanie przez sądy spraw gospodarczych trwa rok, półtora, zanim podmiot gospodarczy pozna w Polsce wyrok. Czas odgrywa tu znaczącą rolę, bo nierzadko sprawy dotyczą finansów, a jak wiadomo, nie każde przedsiębiorstwo przez rok jest w stanie ponosić konsekwencje finansowe konkretnego sporu.

W trakcie wyjaśniania są też kolejne sprawy dotyczące następnych kwot zajętych przez skarbówkę na poczet przyszłych kar. Szerzej pisaliśmy na ten temat w tekście "Złomiarze idą na wojnę ze skarbówką".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.