Outlander to prawdziwy hit w segmencie dużych SUV-ów, sprzedaje się świetnie w całej Europie. Polska nie jest tu wyjątkiem. Mogłoby się więc wydawać, że tworząc mniejszy samochód tej klasy, wystarczyło zmniejszyć gabaryty rynkowego lidera, by zapewnić sobie kolejny sukces. Mitsubishi nie poszło jednak po linii najmniejszego oporu i przy wykorzystaniu aż 70 proc. części z większego modelu stworzyło kompaktową bulwarówkę w nowym stylu.
Japończycy, jak widać, mają dobrą rękę do miniatur, i to nie tylko do takich jak drzewka bonsai. Nowy ASX ma coś z Outlandera, choć jest od niego aż o 35 cm krótszy, i coś z Lancera, choć jest od niego aż o 12,5 cm wyższy. Ma też trochę zupełnie własnych, niepowtarzalnych detali. Z tej mieszanki stylów powstało zgrabne kombi o dynamicznych kształtach. Pod wieloma względami ASX jest wręcz ciekawszy i bardziej frapujący od starszego brata. A już z pewnością bardziej innowacyjny. Przy jego produkcji wykorzystuje się cieńsze, ale bardziej wytrzymałe blachy i mniej materiałochłonne elementy z tworzyw sztucznych. Dzięki temu kompaktowy SUV jest lżejszy od tego dużego o 300 kg. A to przekłada się na lepszą dynamikę i mniejsze zużycie paliwa. Podstawowy benzynowiec 1.6 Mivec o mocy 117 KM za 72 100 zł potrzebuje 11,4 s na rozpędzenie ASX do setki. Spala przy tym średnio 6 l/100 km. Podstawowy 116-konny turbodiesel 1.8 DID Mivec za 76 050 zł robi to w 10,2 s, spalając średnio 5,5 l/100 km. Mocniejszy, 150-konny turbodiesel 1.8 DID Mivec za 80 740 zł to prawdziwy sprinter, na dodatek niezwykle oszczędny. Przyśpiesza do setki w 9,7 s, a spala tyle samo co słabsza wersja. Niestety, gama silników na tym się kończy. To chyba trochę za mało jak na auto o sporych aspiracjach rynkowych.
Na obronę Mitsubishi można jednak zaliczyć to, że 1.8 DID Mivec jest pierwszym na świecie turbodieslem ze zmiennymi fazami rozrządu i zmiennym skokiem zaworów ssących montowanym w samochodzie osobowym. Tak nowoczesna konstrukcja gwarantuje nie tylko dobre parametry, ale również niezwykle cichą i spokojną pracę. Podczas jazdy mamy wrażenie, że prowadzimy benzynowca, co wydatnie podnosi komfort jazdy. Ale nie tylko z tego względu podróż ASX jest przyjemnym doświadczeniem. Dobrze wytłumiono pracę podwozia, zadbano o wygodne fotele, nienagannie wykończono przedział pasażerski. Szczególnie przyjemny dla oka jest zestaw wskaźników, w którym króluje wielokolorowy wyświetlacz (znany zresztą z Outlandera). Wreszcie ktoś wpadł na pomysł, by poziom paliwa, aktualne spalanie czy inne informacje przekazywać w systemie wielobarwnym. Niby drobiazg, a cieszy. Oddzielne zagadnienie to przestrzeń we wnętrzu, którą ASX naprawdę imponuje. Cóż, samochód jest co prawda znacznie krótszy od Outlandera, ale ma ten sam rozstaw osi. Dlatego jadący mogą się poczuć jak w salonie. Za to bagażnik to już żadna rewelacja, raczej przeciętniak wśród kufrów (393 l). Wyposażenie to kolejny mocny punkt. Z istotnych elementów w podstawowej wersji znajdziemy ABS z elektronicznym rozdziałem siły hamowania, asystenta hamulców, system aktywnej kontroli stabilności, układ kontroli trakcji, system wspomagania na podjazdach, czołowe, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, poduszkę kolanową, radio z CD i MP3, centralny zamek, manualną klimatyzację, elektryczne sterowniki szyb oraz elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne.
ASX to samochód bardzo nowoczesny, o nienagannych własnościach jezdnych, zapewniający wysoki komfort jazdy i kuszący bogatym wyposażeniem. W zestawieniu w jego zaletami cena podstawowej wersji wygląda nader korzystnie. Zwłaszcza dla przedsiębiorców, którzy mogą dodatkowo odpisać kilka tysięcy złotych. Trzeba jednak pamiętać, że za 72 100 zł kupuje się odmianę z napędem tylko przednich kół. A to dla wielu właścicieli firm, którzy poszukują samochodu o uniwersalnym charakterze, może być sporą wadą. By mieć napęd obu osi (4x4), trzeba wydać przynajmniej 87 340 zł za wersję 1.8 DID Mivec 4WD, a to już nie wygląda tak różowo. Ale to wciąż dobra propozycja, tylko nieliczni konkurenci z turbodieslem pod maską mogą pochwalić się lepszą ceną. Dlatego ASX ma spore szanse na sukces, być może nawet na miarę Outlandera.
Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC Van - koszty | Cena brutto | 72 100 zł |
| Odpis podatkowy | 6000 zł |
| Koszt zakupu gotówkowego z odpisem VAT | 66 100 zł |
| Koszt zakupu w leasingu operacyjnym (3 lata, 105 proc. wartości) | 69 400 zł |
| Koszt zakupu w kredycie (oprocentowanie rzeczywiste 9,2 proc., 3 lata, bez dopłat i prowizji) | 75 670 zł |