Citroën C4 - koniec awangardy Kompaktowe auta o długości 4,2-4,4 m to oczko w głowie samochodowych koncernów. Ich sprzedaż przynosi krocie.
Jeśli Citroën decyduje się na kompletną zmianę wizerunku modelu w tym segmencie, to musi to być poparte rzetelnymi badaniami. A te najwidoczniej wskazały, że krągłości poprzednika nie są już obowiązującym stylem i nabywcy chcą czegoś zupełnie innego. Nowy C4 pokazuje, że lepiej zrezygnować z innowacyjnych kształtów i upatrywać sukcesu w nadwoziowej klasyce. Hatchback powinien mieć teraz wyraźnie widoczne dwie bryły, z tyłu nie może zabraknąć masywnego słupka, a całość musi być okraszona przynajmniej kilkoma ostrymi liniami. I tak oto mamy francuską konstrukcję w trochę niemieckim duchu, w której znajdziemy coś z poprzednich generacji Forda Focusa i co nieco z najnowszego Volkswagena Golfa. O wyraźnym podobieństwie nie ma jednak mowy, drobne analogie wynikają jedynie z przyjęcia podobnej koncepcji nadwozia. Citroën C4 ma własny styl, prezentuje się świeżo i oryginalnie.
We wnętrzu nowej czwórki próżno szukać rozbuchanej elektroniki i licznych ekranów LCD. Citroën wrócił do klasycznych rozwiązań, za to w kształtach nieźle sobie pofolgował i stworzył wyjątkowo oryginalny przedział pasażerski. Finezyjne kształty deski rozdzielczej z ciekawymi dla oka detalami - w tym wszystkim osadzono zwykłe, okrągłe wskaźniki i pokrętła. Oczywiście nie wyzbyto się zupełnie elektroniki, czego dowodem jest duży ekran na centralnej konsoli i wyświetlacze cyfrowe wewnątrz zegarów przed kierowcą. Poziom wykończenia i materiałów prezentuje się znakomicie. Do wyposażenia najtańszej wersji za 57 300 zł (silnik 1.4, 95 KM) nie można już podejść tak entuzjastycznie, ale z narzekaniem też nie ma co przesadzać. Z ważnych elementów znajdziemy w nim ABS z elektronicznym rozdziałem siły hamowania i asystentem hamulców, czołowe, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, manualną klimatyzację, centralny zamek, wspomaganie kierownicy, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne oraz elektryczne sterowniki szyb w przednich drzwiach. Brakuje ESP, systemów kontroli trakcji i kilku elementów podwyższających komfort. Za elektronikę wspomagającą pracę podwozia trzeba dopłacić 2 tys. zł,
radio z CD i MP3 kosztuje 1,7 tys. zł, a reflektory przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów to wydatek 700 zł. Przestronność wnętrza nie budzi zastrzeżeń, w porównaniu z konkurencją francuski kompakt nie ma się czego wstydzić. Na uwagę zasługuje też duży bagażnik o pojemności 408 l.
Zachowania C4 na drodze są pewne i przewidywalne, samochód nie robi żadnych niespodzianek, świetnie się prowadzi. Jak przystało na citroena znakomicie radzi sobie z dziurawymi, polskimi drogami. Gama silników obejmuje dwa benzynowce 1.4 VTi (95 KM) i 1.6 VTi (120 KM) oraz cztery turbodiesle, wszystkie z filtrem cząstek stałych FAP: 1.6 HDI (90 lub 110 KM), 1,6 e-HDI (110 KM) i 2.0 HDI (150 KM). Ciekawostkę stanowi silnik 1.6 e-HDI, zwany przez koncern PSA (Citroen i Peugeot) mikrohybrydą. Samochody z takim turbodieslem mają system odzyskiwania energii z dodatkowym akumulatorem, układ stop-start oraz alternator pełniący rolę rozrusznika. Jak widać, znalazło się jednak miejsce na odrobinę awangardy, przynajmniej technicznej. Ta krok w stronę ekologii. Udało się zmniejszyć emisję CO2 i zredukować średnie zużycie paliwa w stosunku do tradycyjnego 1.6 HDI o 0,4 l/100 km (teoretycznie 4,2 zamiast 4,6 l/100 km). To spory postęp, który może być doceniony przez ekologicznych przedsiębiorców szukających wyjątkowo oszczędnych samochodów.
Ford Focus - siła tradycji Kompakt Forda jest dłużej na rynku. Do sprzedaży trafia właśnie trzecia generacja tego modelu stworzona na bazie wieloletnich doświadczeń. W Focusie wciąż można znaleźć to, co zawsze było jego mocną stroną - znakomite, wręcz wzorcowe zawieszenia, elektroniczne systemy wspomagające pracę podwozia (nawet w najtańszej wersji), precyzyjnie działający układ kierownicy i nowoczesne silniki. Aby skuteczniej rozprawić się z konkurencją, dorzucono do tego niezwykle przyjemne wnętrze, wykończone nienagannie materiałami wysokiej jakości. Trochę oszczędności na tworzywach sztucznych widać w tylnej części przedziału pasażerskiego, ale ogólne wrażenie i tak jest znakomite. Wyposażenie to kolejna mocna strona nowego Focusa. W podstawowej wersji za 60 700 zł brutto (silnik benzynowy 1.6 o mocy 105 KM) znajdziemy między innymi ABS z elektronicznym rozdziałem siły hamowania i asystentem hamulców, system stabilizacji toru jazdy ESP, układ kontroli trakcji, czołowe, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, radio z odtwarzaczem CD i MP3, komputer pokładowy, centralny zamek, elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne i elektryczne sterowniki szyb w przednich drzwiach. Z istotnych elementów brakuje tylko klimatyzacji (dopłata 4,5 tys. zł). Jeśli ktoś chce wyłożyć dodatkowe pieniądze, może mieć nawet takie ekstrawagancje, jak układ kontroli pasa ruchu, kontrolę koncentracji kierowcy, automatyczną zmianę świateł mijania-drogowe, system wspomagający parkowanie, a nawet system rozpoznawania znaków drogowych! Gdyby nabywca zdecydował się na komplet dobrodziejstw i najmocniejszego turbodiesla z automatyczną skrzynią biegów, niech przygotuje ponad 107 tys. zł.
Focusa trzeciej generacji zbudowano na zupełnie nowej płycie podłogowej, która w najbliższych latach posłuży do zaprojektowania aż dziesięciu różnych modeli. Projektem zajmowali się specjaliści z całego świata, chodziło bowiem o samochód globalny, sprzedawany bez większych modyfikacji na różnych kontynentach. W wersji pięciodrzwiowej nowy Focus jest o 2,1 cm dłuższy, 1,6 cm węższy i 1,6 cm niższy od poprzednika. Rozstaw osi zwiększono o zaledwie 0,8 cm. Bagażnik nie zachwyca pojemnością, ma tylko 277 l, jeśli pod podłogą kufra znajdzie się pełnowymiarowe koło zapasowe. Decydując się na wersję z zestawem naprawczym, sporo zyskujemy (363 l). Kształty nadwozia też rozczarowują, nie są bowiem tak frapujące jak w Focusie pierwszej generacji. To chyba wina tej nieszczęsnej globalności projektu, styliści szukali pewnie kompromisu dla wielu różnych gustów. Ponarzekać można też na kłopotliwą "guzikologię", objawiającą się mnóstwem przełączników na desce rozdzielczej i kierownicy. Ich obsługa wymaga dłuższego przyzwyczajenia.
Pod maską Focusa nie ma rewolucji, ale znajdziemy tam najnowocześniejsze silniki EcoBoost oraz doskonale znane, i cenione za wyjątkowo spokojną pracę turbodiesle. Gama benzynowców obejmuje 1.6 (105 lub 125 KM) oraz 1.6 EcoBoost (150 i 182 KM), wśród turbodiesli znajdziemy 1.6 TDCi (95 lub 115 KM) oraz 2.0 TDCi (140 lub 163 KM). Jak widać, stworzono aż osiem ofert na bazie zaledwie czterech silników. Zdecydowanie najciekawszym jest 115-konny 1.6 TDCi, który świetnie łączy dobre osiągi (0-100 km/godz. w 10,8 s) z umiarkowanym apetytem na paliwo. Co prawda deklarowane przez producenta 4,5 l/100 trudne jest do osiągnięcia w realnych warunkach, ale wynik w granicach 6-7 l przy dzisiejszych cenach paliwa też wygląda zachęcająco.
Rynek z niecierpliwością czeka zawsze na nowe auta kompaktowe. Takie nowinki żywo interesują nie tylko prywatnych nabywców ale również przedsiębiorców. Samochody segmentu C mają bardzo dobrą relację kosztów do walorów użytkowych, a przy tym są niemal tak samo ekonomiczne w eksploatacji jak pojazdy typowo miejskie. Citroen C4 i Ford Focus, choć są w tej samej klasie, zainteresują z pewnością nieco inne grupy odbiorców. Francuskie auto jest sporo tańsze, ale ma słabsze silniki. Jego mocną stroną jest większy bagażnik. Droższy Ford kusi mocnymi silnikami i przestronnym wnętrzem. Oba auta zaczynają właśnie swoją przygodę na rynku, nie wiadomo jak się przyjmą. Focus ma bardziej ugruntowaną pozycję, C4 po zmianie wizerunku musi zyskać nową klientelę, co wcale nie oznacza, że stoi na przegranej pozycji.
Citroën C4 1.4/Ford Focus 1.6 - koszty | Citroën C4 1.4 | Ford Focus 1.6 |
| Cena brutto | 57 300 zł | 60 700 zł |
| Odpis podatkowy | 6000 zł | 6000 zł |
| Koszt zakupu gotówkowego z odpisem VAT | 51 300 zł | 54 700 zł |
| Koszt zakupu w leasingu operacyjnym (trzy lata, 105 proc. wartości) | 53 865 zł | 57 435 zł |
| Koszt zakupu w kredycie (oprocentowanie rzeczywiste 9,0 proc., trzy lata, bez dopłat i prowizji) | 58 730 zł | 62 620 zł |