Astra i Vectra to modele, które przez kilkanaście lat miały swój charakterystyczny wizerunek. Do tego stopnia, że jeszcze przed premierą można było domyślić się, jak będą wyglądały ich kolejne generacje. Ale przychodzi taki czas, gdy trzeba wreszcie coś zmienić. Gdy Opel pokazał po raz pierwszy "średniaka" o nazwie Insignia, motoryzacyjny świat zaniemówił ze zdumienia. Nowa bryła, nowe kształty, nowy styl, nowa nazwa - oto elementy, które legły u podstaw zupełnie nowej filozofii w konstruowaniu samochodów
Opla. To niełatwa decyzja, bo nigdy nie wiadomo, jak zareagują nabywcy. Wygląda jednak na to, że firma z Wolfsburga przestała liczyć tylko na swych zagorzałych zwolenników i postanowiła przyciągnąć nowych fanów.
Posunięcie z Insignią okazało się sukcesem. Nie było więc powodów, by nie spróbować z Astrą. Tyle tylko że w tym przypadku chyba zabrakło odwagi na przyjęcie nowej nazwy. Siła tradycji pozostała przynajmniej w tym elemencie. Resztę tworzono od nowa. Też z powodzeniem, co pokazują statystyki sprzedaży. Astra czwartej generacji została przyjęta przez rynek entuzjastycznie. Trudno się temu dziwić. Podobnie jak w przypadku Opla klasy średniej podobać się może ogromny postęp stylistyczny. Bryła auta jest ciekawa i dynamiczna. Świetnie wygląda też wersja
kombi nazwana Sports Tourer. Z polotem zaprojektowana część tylna jest równie ładna, jak funkcjonalna. Pojemność bagażnika wynosi 500/1550 l. W pięciodrzwiowej wersji hatchback tylko 370/1235 l.
Wnętrze też wygląda interesująco, choć nawiązań do Insignii znajdziemy więcej niż na zewnątrz. Frapujące kształty, dobrej jakości materiały, nienaganny montaż - to wszystko sprawia, że przedział pasażerski robi wyjątkowo dobre wrażenie. Przestrzeń za przednimi fotelami nie rozpieszcza, ale pasażerowie tylnej kanapy nie mają też szczególnych powodów do narzekań. Dobrze skrojono fotele, wyciszenie kabiny też może się podobać. Jedyne, co trochę drażni, to niesamowita "guzikologia" na centralnej konsoli. Trzeba wprawy, by szybko odnaleźć odpowiedni przycisk. Kiedyś próbowano centralizować wszystkie funkcje w jednym joysticku, co się nie sprawdziło. Teraz każdy przycisk odpowiada za coś innego i zaczyna się przesada w drugą stronę. Nie tylko Astra ma z tym problem.
Ponarzekać można też na wyposażenie. W najtańszej wersji za 59 950 zł (kombi od 63 850 zł) z istotnych elementów znajdziemy ABS, układ stabilizacji toru jazdy
ESP, czołowe i boczne poduszki powietrzne, centralny zamek, elektryczne sterowniki szyb w przednich drzwiach oraz elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne. To nie jest szczególnie interesująca propozycja na tle konkurencji. Lepiej wygląda gama silników. Tym Astra IV może się pochwalić. Przewidziano aż pięć benzynowców: 1.4 (100 KM), 1.6 (115 KM), 1.4 Turbo (120 KM) 1.4 Turbo (140 KM), 1.6 Turbo (180 KM), i cztery turbodiesle 1.3 CDTi (95 KM), 1.7 CDTi (110 KM), 1.7 CDTi (125 KM), 2.0 CDTi (160 KM). Trudno jednoznacznie określić, który spisuje się najlepiej, każdy silnik ma swoje wady i zalety. Jedno jest pewne - jeśli pod maską jest mniej niż 120 KM, nie ma co marzyć o dobrej dynamice. Wyjątkiem jest 115-konny 1.6, który radzi sobie zupełnie nieźle, choć na wyższych biegach trochę brakuje mu elastyczności.
Układ jezdny porządnie trzyma
auto w ryzach. Co prawda podwozie pracuje dość głośno, ale nie jest to specjalnie dokuczliwe dla jadących. Ważniejsze jest to, że komfort jazdy osiągnął wreszcie naprawdę dobry poziom. Poprzednicy wypadali pod tym względem gorzej. Układ kierowniczy pozwala prowadzić auto pewnie i sprawnie. Pokonywanie zakrętów to spora przyjemność. Problemy sprawia jedynie jazda do tyłu. Parkowanie bez czujników nie należy do przyjemności, ze względu na ukształtowanie tylnej części nadwozia i szyby.
Astra czwartej generacji to istotny postęp Opla w klasie kompaktów. Ma chyba najładniejsze w całej historii modelu nadwozie, najbardziej eleganckie wnętrze, najsprawniejsze podwozie. Trzecia lokata tego modelu w konkursie na samochód roku 2010 nie jest dziełem przypadku. Mankamentów znajdziemy niewiele, zalet sporo. To dobrze wróży zarówno w sprzedaży prywatnej, jak i flotowej. Nowa Astra będzie godnym przeciwnikiem Forda Focusa czy VW Golfa w walce o przedsiębiorców.
Opel Astra 1.4 Twinport Ecotec - koszty | Cena brutto | 59 950 zł |
| Odpis podatkowy | 6000 zł |
| Koszt zakupu gotówkowego z odpisem VAT | 53 950 zł |
| Koszt zakupu w leasingu operacyjnym (3lata, 105% wartości) | 56 647 zł |
| Koszt zakupu w kredycie (oprocentowanie rzeczywiste 9,0%, 3 lata, bez dopłat, prowizji i ubezpieczenia) | 61 760 zł |