Skomentuj:
Komentarze (83)
-
@Gość: Bernard+
wychowaniem dzieci zajmujå się rodzice, nie życzę sobie, by ktokolwiek mnie w tym wyręczał. -
@Gość: Bernard+
wymiar lekcji religii to 2 h/ tydzień i to już jest za dużo, tak samo jak 4h w-f, co do Ciebie- miałeś chyba za mało polskiego... -
Sądzę, że można pozwolić niektórym służbom (np, mundurowym )czy np. górnikom na przechodzenie - jeżeli ktoś zechce_ na emeryturę np. po 30 latach pracy ale otrzymywać emeryturę bąędą w tej wysokości jaką mieli w tym 30 roku pracy i otrzymywać ją b ędą mogli dopiero po ukończeniu tych 67 lat życia.
-
@sy1wester nie rozumiem Twojego postu.
Podaj proszę w jakiej to szkole konkretnie jest 6 godzin religii tygodniowo w tej samej klasie?
Bo mam 3 dzieci i 1 wnuka w wieku szkolnym i nigdy przez ostatnie 20 lat żadne z moich dzieci ani wnuk nie miał 6 godzin religii tygodniowo ani w szkole podstawowej ani w gimnazjum ani w szkole zawodowej ani w liceum ani w technikum. Wyjaśnij jak ty liczysz te godziny, bo jeżeli liczysz tak, że przez 6 lat szkoły podstawowej po 1 godzinie tygodniowo to jest 6 godzin to równierz przez 6 lat szkoły po 2 godziny polskiego i po 2 godziny matematyki to jest po 12 godzin tych przedmiotów. A jeżeli geografia jest w zawodówce tylko przez 1 rok po 2 godziny to jest to dla ciebie ile godzin tygodniowo? Czy liczysz godziny w jednym roku szkolnym czy liczysz w całym okresie 6 letniej szkoły podstawowej czy 3 letniego gimnazjum albo 3 lat liceum? Gdy ja byłęm uczniem a byłem nim do matury przez 7 lat podstawówki + 3 lata zawodówki + 3lata technikum razem 13 lat to we wszystkich tych szkołach co tydzień była 1 lekcja wychowawcza a w podstawówce chemia była tylko w 7 klasie 2 godziny tygodniowo i co z tego za wniosek? Czy uwazasz, że za dużo było lekcji wychowawczych a za mało chemii? Jeżeli na studiach na politechnice niektóre przedmioty były wykłądane tylko przez 1 semestr np nauka o pracy w wymiarze 1 godziny tygodniowo a mechanika była wykładana przez 3 lata w wymiarach nawet 3 godzin tygodniowo wykłądów i 2 godziny ćwiczeń to z tego należy wyciągać jakieś wnioski krytyczne? Czy może Ty jesteś niewierzacym i nie zapisujesz swoich dzieci na religię tylko na etykę i dlatego chcesz narzucić swoje poglądy innym wierzącym i zaoszczędzić na nauczaniu religi bo dla ciebie osobiście ta wiedza i wychowanie katolickie jest Ci obce? Ale to nie za podatki niewierzących, bo ich jest za mało ale za podatki rodziców wierzących jest realizowana nauka religii naszych dzieci w publicznych szkołach! A publiczna szkołą oznacza szkołedostępna dla wszyskich i wierzących i niewierzących, więc może chcesz robić na złość większości rodziców, którzy zapisali swoje dzieci na naukę religii a nie oszczędzac na wydatkach zbędnych? Ale jeżeli nasze katolickie dzieci przyjmą w pełni naukę Chrystusa, to nie będą napewno robić na ulicach burd i bijatyk w dniu 11 listopada? Nie będą używać narkotyków, nie będą kraść ani mordować, więc w państwie nie będzie potrzeba utrzymywać tak ogromnych sił policyjnych jak obecnie. Nauka religii to nie nauczanie przedmiotu, to lekcje wychowania w duchu wartości chrześcijańskich a wychowanie jest procesem ciągłym i nigdy się nie kończy, więc cotygodniowe spotkania dzieci i młodzierzy z księdzem lub katechetą są głównie lekcją wychowawczą -
@piggy1
Widzisz Twój przykład jest właśnie dowodem jak kłamliwie stanowione i jak niezgodnie z Konstytucją jest stanowione prawo o obowiązkowych ubezpieczeniach. Składka to opłata za którą w razie zaistnienia zdarzenia uniemożliwiającego pracę przysługuje ubezpieczonemu od ubezpieczyciela świadczenie pieniężne. A podatek to obowiązkowe świadczenie obywateli na rzecz skarbu państwa lub jednostki samorządu terytorialnego za które podatnikowi nic konkretnego żadne świadczenie pieniężne ani materialne nie przysługuje. Polski Sejm i Senat jednak tak uchwalał przepisy o obowiązkowych ubezpieczeniach, że opłacanie składek stało się faktycznie opłacaniem podatków, którymi rządzący nami kłamcy i PR-owcy rozporządzają wg swojego widzimisię. Chyba, że ma Pani na utrzymaniu kogoś niezdolnego do pracy któremu w razie Pani śmierci trzeba będzie dać rentę rodzinną wtedy pobieranie od emeryta składki rentowej jest uzasadnione. Inny przykład nieuczciwego rozporządzania składkami ubezpieczeń przymusowych to ubezpieczenie na wypadek choroby i macierzyństwa pracowników. Państwo pobiera składki ale do 33 dni niezdolności do pracy nie wypłaca zasiłku chorobowego tylko nakazuje wypłacić ten zasiłek z pieniędzy należących do pracodawcy.
Co powiedzielibyśmy gdyby prywatny ubezpieczyciel pobierając składki o Kowalskiego w razie gdy Kowalski zachoruje zmuszał jego sąsiada Wiśniewskiego do wypłacenia mu zasiłku a sam zatrzymywał by dla siebie otrzymywane od Kowalskiego składki i za te składki kupił sobie nowy budynek biurowy?. Ządajmy aby wreszcie w Polskim prawie słowo składka znaczyło składka a podatek niech znaczy podatek! Dość kłamstwa prawnego! -
A ja mam pytanie, które mnie dręczy od dwóch lat - wtedy skończyłam 60 lat i zgłosiłam sie (nie przeszłam, bo nie miałam etatu, tylko przez 8 lat prace dorywczo) po emeryturę. Paradoksalnie, pół roku pózniej znalazłam zajęcie na pół etatu i to nawet w moim zawodzie. I niestety, cały czas musze płacic składke rentową - firma twierdzi, że to zgodnie z prawem, sprawdziłam, faktycznie tak jest - mimo że jako pełnoprawna emerytka nigdy w zyciu, nawet w przypadku cięzkiej choroby czy kalectwa o rentę nie mogłabym wystąpic. Wszak mam juz emeryturę. Może ktoś zajmie sie tym absurdem.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













