Biznes Ludzie Pieniądze

Tanie konto i co jeszcze?

Maciej Bednarek
23.11.2011 , aktualizacja: 23.11.2011 14:09
A A A Drukuj
Banki zaczynają bić się o małe przedsiębiorstwa i mikrofirmy. W pakietach - oprócz rachunku bieżącego, przelewów czy karty debetowej - coraz częściej dorzucają coś ekstra: łatwiejszy dostęp do kredytów, platformę wymiany walut czy prenumeratę dziennika gospodarczego
"Wszystko za darmo" ta zasada to popularna broń banków w walce o klientów - konsumentów. W ostatnich latach część instytucji finansowych próbowała stosować ją również wobec małych firm. Efekt był taki, że właściwie w każdym banku mała firma za darmo lub za niewielką miesięczną opłatę dostawała niewiele: konto bieżące z dostępem przez internet, przelewy, kartę debetową, proste produkty depozytowe. To wszystko. Żeby dostać coś więcej, firma musiała wybrać inny pakiet, za który musiałaby zapłacić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych miesięcznie.

Ale to się powoli zmienia. Banki coraz bardziej próbują dopieszczać osoby prowadzące mały biznes. Do pakietów - oprócz wspomnianych podstawowych usług i produktów dołączają dodatkowe, często takie, które wcześniej były zarezerwowane wyłącznie dla korporacji. Teraz - w nieco zmodyfikowanym opakowaniu - oferowane są mniejszym podmiotom.

Potwierdza to Maciej Pełeszok odpowiedzialny za bankowość transakcyjną w BNP Paribas. - Dzisiaj proponujemy szereg rozwiązań i produktów, które jeszcze nie tak dawno dostępne było tylko dla klientów korporacyjnych.

Jakie to usługi? W zasadzie każdy bank próbuje zachęcić czymś innym.

Kredyt przez internet

Np. ING Bank kusi prostą procedurą kredytową. Kilka tygodni temu wdrożył specjalną aplikację, dzięki której małe firmy mogą złożyć wniosek kredytowy przez internet. To jeszcze żadna rewolucja. Bank zapewnia jednak, że jest to pierwsza na polskim rynku aplikacja oferująca trzy funkcjonalności: pomoc w doborze odpowiedniego rodzaju kredytu, wykonanie wstępnej symulacji zdolności kredytowej oraz złożenie wniosku kredytowego online. Na jakiej podstawie program podpowiada firmie, z jakiego kredytu skorzystać? Trzeba odpowiedzieć na trzy pytania diagnozujące potrzeby, a system wskaże, że najlepszy będzie np. kredyt obrotowy, faktoring czy akredytywa. Następnie, po wpisaniu wybranych danych finansowych firmy, automatycznie wyliczana jest wstępna zdolność kredytowa. Ostatni krok to złożenie wniosku o kredyt. - Klient otrzymuje informację o dokumentach, które powinien przygotować, a doradca nawiązuje kontakt z klientem w ciągu 48 godzin i ustala termin spotkania - wyjaśnia Piotr Utrata, rzecznik ING Banku.

Z nowej usługi w ING Banku mogą korzystać firmy oraz osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą z rocznymi przychodami powyżej 1,2 mln euro. Podobne rozwiązania, ale w nieco innym zakresie, można znaleźć też w Credit Agricole (dawniej Lukas Bank), BOŚ i Getin Banku.

Bank Millennium na uproszczonych zasadach udziela kredytu w rachunku bieżącym (w ramach Konta Biznes Trade). Komu? Osobom fizycznym prowadzącym działalność gospodarczą, które mają w portfelach kartę partnerską Makro Millennium lub kartę klienta Makro Cash & Carry. - Odbywa się to bez dokumentów rejestrowych oraz finansowych w sytuacji, kiedy bank może samodzielnie dokonać weryfikacji danych firmy. Bank nie nalicza odsetek w pierwszych siedmiu dniach zadłużenia, jeśli w tym czasie klient spłaci kredyt - mówi Dariusz Dzwonnik, dyrektor segmentu biznes w banku Millennium.

Wabik kredytowy stosują też mBank i MultiBank. - Nasi klienci mogą liczyć na kredyt do 10 tys. zł od pierwszego dnia działalności firmy - mówi Maja Matyjewicz kierująca w tych bankach wydziałem promocji ds. przedsiębiorców.

Od końca września MultiBank kusi czymś jeszcze - specjalną kartą kredytową dla przedstawicieli tzw. wolnych zawodów. Kredytowe plastiki to nic nowego w ofercie dla firm. Czym ta się wyróżnia? - Przy określaniu limitu kredytowego bank bierze pod uwagę wszystkie źródła dochodów klienta, również te niezwiązane z prowadzoną działalnością, co pozwala na uzyskanie wyższego limitu kredytowego - wyjaśnia Maja Matyjewicz.

Właściciele takiej karty mogą więc wyliczać sobie zdolność kredytową, biorąc pod uwagę zarówno dochody z faktur wystawianych na swoją firmę, jak i pieniądze pochodzące np. ze zleceń lub umów o dzieło.

Platforma walutowa

W ostatnim czasie prawdziwą furorę robią jednak internetowe platformy wymiany walut, wcześniej dostępne tylko dla dużych firm. Np. w Banku BPH działa on pod nazwą DealingNet. Dzięki niej firma może kupować i sprzedawać waluty przez internet, ale - jak zapewnia bank - po kursach zbliżonych do tych z rynku międzybankowego. Na platformie znajduje się 15 najważniejszych walut.

W BNP Paribas podobna platforma nazywa się DealonPl@net. - Umożliwia ona realizowanie transakcji wymiany walut. Jednocześnie firma ma dostęp do bieżących informacji o rynku walutowym, w tym do komentarzy głównego ekonomisty banku - mówi Maciej Pełeszok z BNP Paribas.

Ze swojej platformy walutowej dumny jest też Raiffeisen Bank. Firmy (posiadające pakiet walutowy) mogą bez opłat korzystać z platformy transakcyjnej R-Dealer. Oprócz możliwości zawierania transakcji walutowych firma otrzymuje analizę trendów poszczególnych walut. Klient może na bieżąco śledzić zmiany na rynku walutowymi i bez pośrednictwa bankowego dilera dokonywać z własnego komputera lub przez telefon komórkowy wymiany walut po cenach bardzo zbliżonych do obowiązujących na rynku międzybankowym. Może też zawierać transakcje terminowe typu forward, czyli zagwarantować sobie określony kurs wymiany waluty w przyszłości.

Podobną usługę - dla firm o rocznych obrotach od 1 mln zł - ma też Kredyt Bank pod nazwą KBautodealing.

Księgowa i konkurent na patelni

Idea Bank, jeden z najmłodszych banków na polskim rynku, regularnie wprowadza do oferty nowinki produktowe. Jedną z ciekawszych była pomoc w rejestrowaniu działalności gospodarczej. Najnowszą jest pomoc księgowa. - Postanowiliśmy dokonać rewolucji w bankowości i wprowadziliśmy do naszych placówek księgowe. Doradca bankowy pomoże przedsiębiorcy wybrać odpowiedni dla niego kredyt, a księgowa poinformuje go, czy taki kredyt pozwala zmniejszyć wysokość zobowiązań na rzecz fiskusa - tak kilka tygodni temu nową usługę reklamował Jarosław Augustyniak, prezes Idea Banku. Pomoc księgowa jest bezpłatna. Firmy, które zaciągną kredyt, mogą skorzystać z pełnej usługi księgowej w cenie kredytu. To, jak długo firma będzie mogła z niej korzystać, zależy m.in. od kwoty kredytu. Kredyt poniżej 500 tys. zł to rok usługi gratis za każde 100 tys. zł kredytu. Kredyt Bank do standardowego zestawu usług, które zawierają pakiety dla małych firm, dorzuca natomiast kilka bonusów. W cenie pakietu firma może trzy razy sprawdzić swoich kontrahentów w bazie Krajowego Rejestru Długów. Dla większych firm (obroty powyżej 20 mln zł rocznie) dostępne są też (maksymalnie trzy) raporty przygotowane przez wywiadownię gospodarczą Coface. Innym bonusem jest miesięczna prenumerata znanego dziennika gospodarczego.

Deutsche Bank PBC nie rozdaje prezentów, ale zapewnia, że stawia na elastyczność - nie tylko dużym, ale też małym przedsiębiorstwom pozwala negocjować ceny produktów i usług, z których najczęściej korzystają. - Zwykle oferta zaprojektowana jest pod kątem wielkości firmy czy profilu działalności. Często jednak firmy działające w tym samym sektorze lub podobne wielkością mają bardzo zróżnicowane potrzeby dotyczące np. formy i liczby rozliczeń z kontrahentami i pracownikami. Oferując sztywne rozwiązania, pozbawilibyśmy firmę możliwości skonstruowania pakietu z elementów, których najbardziej potrzebuje - mówi Bartłomiej Kolmus z Deutsche Banku PBC.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • brat187

    0

    @brat187
    W mbanku ma konto.

  • brat187

    0

    Tak moja żona ma furmę ponad rok, wystąpiła o kredyt 3000 zł w rachunku i figa.

  • kolejny.eurosceptyk

    Oceniono 1 raz 1

    Nie pozwólcie się zadłużać. Te pieniądze nie zostaną w Polsce.

    Będziecie zakładnikami banksterów.

  • wobed

    0

    @matti.3
    Albo lobbubej albo się nie znasz. Zakładałem działalność 5 miesięcy temu i posiadanie konta firmowego nie jest potrzebne ani w ZUS ani w US. Wymagane jest tylko podanie numeru konta. Ja założyłem sobie osobne konto na osobę fizyczną w innym banku i jest wszystko OK.
    Każda księgowa to potwierdzi. Potwierdzają to też ze smutnymi buziami pracownicy banków.
    Dzięki temu za konto firmowe płacę ZERO złotych i ZERO złotych za przelew do US, ZUS i każdy inny.
    Kredytu nie potrzebuję a jak potrzebuję to nie jest do tego niezbędny żaden rachunek formowy.
    Bankierzy i sympatycy, nie prowadzajcie ludków w błąd!
    Przelewy do US i ZUS można spokojnie robić przez Internet z (sprawdziłem):
    ING Śląski
    Mbank
    Multibank
    BGŻ
    iPKO
    i pewnie większość innych banków

  • matti.3

    Oceniono 1 raz 1

    @ gość:anonim, widać że nie prowadzisz żadnej firmy dlatego gadasz od rzeczy. Pragnę też przypomnieć że przy rejestracji działalności gospodarczej US WYMAGA konta firmowego.

    Pozdrawiam
    Maciej

  • Gość: rutek

    0

    @ thegreatmongo oraz anonim
    Problem polega jedynie na tym że banki, w których ze zwykłego roru można opłacić ZUS oraz podatki, można policzyć na palcach jednej ręki. Tak więc w grę wchodzi jedynie konto firmowe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.