Biznes Ludzie Pieniądze

Podłącz biznes do internetu

Tomasz Grynkiewicz
27.11.2007 , aktualizacja: 27.11.2007 15:34
A A A Drukuj
Prowadzenie biznesu bez internetu trudno sobie dziś wyobrazić. A operatorzy kuszą promocjami - sprawdź, u kogo i za ile możesz się podłączyć

Fot. Aleksander Prugar / AG
ZOBACZ TAKŻE
Owszem, internet to kolejna opłata do comiesięcznych rachunków. Ale ile korzyści - sieć to kopalnia informacji, tu podpatrzysz, jak konkurent przyciąga klientów swoją stroną internetową, porównasz oferty dostawców, znajdziesz porady prawne. Nie ruszając się zza biurka, przelejesz pieniądze, wyślesz e-mail (zamiast faksu), prześlesz umowę do podpisania, złożysz zamówienie. Tak więc nie pytaj operatorów, czy warto z sieci korzystać, zapytaj tylko, z jaką szybkością możesz surfować i za ile.

Małe rodzinne firmy często jeszcze podłączają się do internetu za pomocą łącza telefonicznego przez modem analogowy. Takie rozwiązanie jest wygodne, bo np. nie płaci się comiesięcznego abonamentu, tylko za czas, jaki spędzimy w sieci. Jeśli więc korzystasz z sieci tylko po to, by kilka razy w tygodniu sprawdzić skrzynkę pocztową i wysłać kilka wiadomości, to na szybszy, szerokopasmowy dostęp do internetu być może szkoda pieniędzy. Ale surfując po stronach internetowych, jednocześnie blokujesz sobie linię telefoniczną. No i można raczej zapomnieć o tanich rozmowach przez internet lub całkiem darmowych (np. przez Skype) - mają one nieco wyższe wymagania niż 52 kb/s (a to maksymalne osiągi dostępu przez modem). Alternatywą jest szerokopasmowy dostęp do internetu - na bilboardach czy w reklamach telewizyjnych operatorzy prześcigają się w ofertach - 2, 4, 6 czy 12 Mb/s.

Komu płacić

Za dostęp do internetu możesz płacić np. operatorowi telekomunikacyjnemu (TP SA, Netia, GTS Energis czy Dialog). Ale możesz też wykupić taką usługę w sieci kablowej (np. UPC, Vectra, Aster czy Multimedia) lub swojej sieci osiedlowej.

Nie jest jednak tak, że możesz przebierać w ofertach do woli - przede wszystkim zorientuj się, kto fizycznie może podłączyć cię do internetu. Czy do twojej firmy kabel może dociągnąć UPC lub Vectra (sprawdzisz to na infolinii operatora), czy masz linię telefoniczną np. Netii lub TP SA.

Pamiętaj, że jeśli masz np. linię telefoniczną TP SA, nie oznacza to, że tylko Telekomunikacja Polska jest w stanie dostarczyć ci internet, na jej łączach takie usługi świadczą też inni operatorzy.

Do wyboru są też oferty bezprzewodowego dostępu do internetu - tak jest np. w Sferii (na terenie Warszawy) lub u operatorów komórkowych (sieć Era, Plus lub Orange). W tym ostatnim przypadku zasięg usługi jest ograniczony jedynie zasięgiem sieci komórkowej - tam, gdzie możesz swobodnie rozmawiać ze swojej komórki, zadziała i internet. Z reguły w ramach takiego abonamentu masz bezpłatny dostęp do sieci hotspotów danego operatora (miejsca, w których można beprzewodowo połączyć się z internetem przez łącze Wi-Fi).

Opłaty miesięczne za taki dostęp są zwykle droższe od dostępu stacjonarnego, niemałe są też opłaty aktywacyjne. Za to opłaca się, jeśli często podróżujesz z laptopem i chcesz mieć dostęp do internetu nie tylko w pracy czy w domu, ale też np. w pociągu. Trzeba tylko pamiętać, że operatorzy zwykle zastrzegają sobie, że jeśli przekroczysz pewien pułap danych (np. 500 MB czy 1 GB), zmniejszy się prędkość twojego łącza.

Z laptopem czy z gotówką?

Jeśli z internetu rzeczywiście nie korzystasz zbyt często, możesz się zastanowić na ofertą TP i wykupić internet na... godziny. Dostajesz dostęp do internetu z prędkością 256 kb/s, znacznie lepszy od połączenia modemowego, płacisz 20 zł miesięcznie, w tym masz 10 godzin na korzystanie z internetu. Każda następna godzina to 98 gr. W praktyce może się to opłacać, dopóki nie korzystasz z internetu więcej niż 25-30 godzin w miesiącu.

Jeśli chcesz korzystać bez ograniczeń, nie przejmując się, że wczoraj cały dzień siedziałeś przed komputerem i limit się wyczerpał, podpisz umowę na dostęp nieograniczony czasowo.

I tak, np. przy trzyletniej umowie w TP SA za usługę Neostrada o prędkości 512 kb/s zapłacisz 28 zł przez pierwszy rok, przez dwa następne - 56 zł. Przy umowie dwuletniej to odpowiednio 33 i 66 zł. W Tele2 przy takiej samej umowie, ale łączu 1 Mb/s przez pierwsze pół roku płacisz 15 zł, potem - 55 zł.

Z kolei np. w UPC za usługę chello starter za prędkość 512 kb/s płacisz 39 zł miesięcznie (umowę możesz podpisać na kilka miesięcy lub na rok, jeśli potem jej nie wypowiesz, przechodzi na czas nieokreślony).

Ale to tylko tzw. goły internet, tymczasem operatorzy w walce o klienta zaczęli bój na gadżety - mamią gotówką do ręki, bonami na zakupy czy przenośnymi komputerami.

W Netii przynętą do podpisania dwu- lub trzyletniej umowy na internet i telefon są pieniądze na karcie płatniczej. Można je wydać we wszystkich miejscach, gdzie akceptowane są karty Visa. Przy wypłacie z bankomatu pobierana jest prowizja (3 proc. kwoty, jednocześnie nie mniej niż 7 zł.). Klientom Netia obiecuje do 600 zł, firmy mogą liczyć na 1,5 tys. zł (ale tylko jeśli wezmą np. drugi numer telefoniczny). Oczywiście maksymalną kwotę można dostać tylko przy umowie na 36 miesięcy i od razu z pakietem internet + telefon (przy łączu o przepustowości 2Mb/s). Miesięcznie za internet zapłacimy wówczas 68,85 zł, za telefon - 119 zł (w abonamencie jest 2,5 tys. minut). Gdy wybierzemy tylko internet, przy łączu 1 Mb/s i umowie na trzy lata możemy liczyć na 300 zł (miesięczny abonament wyniesie wówczas 40,16 zł), przy kontrakcie dwuletnim - na 200 zł, a i abonament będzie wyższy o 8 zł.

Z kolei przy zamówieniu Neostrady - usługi dostępu do internetu w TP SA - można dostać bon na zakupy w sklepie internetowym Merlin.pl - od 25 do 650 zł. Najwięcej dostanie klient, który zdecyduje się na podpisanie umowy trzyletniej przy łączu 6 Mb/s.

Modnym ostatnio wabikiem są oferty z komputerem przenośnym - i tak w Tele2 dostaniemy laptop NTT (przy trzyletniej umowie co miesiąc spłacamy 58,96 zł, do końca 2008 r. za łącze 1 Mb/s płacimy 1 gr, potem do końca umowy - 59 zł), w Telekomunikacji Polskiej laptop Della do dowolnej Neostrady to co miesiąc dodatkowe 63 zł, a wykupując usługę Blueconnect w sieci Era, możemy liczyć na przenośny komputer firmy Apple (MacBook). W zestawie z usługą Blueconnect klient płaci na początku 608 zł, a potem całkowity miesięczny koszt abonamentu w trzyletnim kontrakcie to nieco ponad 206 zł.

Natłok promocji nie pomaga w wyborze, dlatego warto spokojnie usiąść z kalkulatorem w ręku i policzyć. Zsumuj opłaty, jakie będziesz płacił w trakcie umowy. Nie zapomnij, że sam abonament to nie wszystko - operator skasuje cię za modem i za aktywację usługi - czasem jest to symboliczna złotówka, ale np. w ofercie internetowej Tele2 z laptopem z tych opłat dodatkowych wyjdzie prawie 250 zł, czyli tyle co niemal rok korzystania z internetu.

I jeszcze jedna przestroga - warto pamiętać, że przy wiązaniu się z operatorem na dłuższy okres - np. 36 miesięcy - ryzykujesz, że to, co dziś wydaje się najlepszą ofertą na rynku, za rok może już taką nie być. A płacić trzeba będzie jeszcze przez dwa lata.

Przy podpisywaniu umowy warto się od razu zastanowić, czy nie wziąć u operatora dwóch usług, np. łącza internetowego z telefonicznym abonamentem. Zwłaszcza jeśli tylko u niego można się podłączyć do sieci. Powód? Np. Aster kusi internetem 6 Mb/s z telefonem z pakietem 30 darmowych minut - na początku płacisz po złotówce za każdą usługę, potem - ponad 100 zł. W rezultacie średnia cena miesięczna przy umowie trzyletniej to nieco ponad 95 zł. Dla porównania: to mniej, niż Aster pobiera za dostęp do internetu w pakiecie TwójNet o prędkości... zaledwie 256 kb/s.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.