To może być znakomite rozwiązanie, które nie opróżni ci kieszeni, azapewni biurko, możliwość korzystania z faksu czy drukarki oraz dostęp do sali konferencyjnej. Coworking to nic innego jak wynajęcie miejsca pracy weleganckim biurze izwykle w dobrej lokalizacji.
Coś więcej niż biuro na godziny
Wielu z nas marzy o pracy w domu, bez codziennej porannej gonitwy istresu, czy zdążymy do biura na czas. Takie rozwiązanie ma też jednak minusy. Zaczyna doskwierać samotność, a piżama jako strój biznesowy wpędza w kiepski nastrój.
Poza tym nie zawsze wdomu mamy odpowiednie warunki do pracy. Remont u sąsiadów, dzieci na kolanach czy partner odkurzający dywany - to też nie sprzyja skupieniu.
Nic dziwnego, że coworking staje się wPolsce coraz bardziej popularny. - Z takich rozwiązań korzystają przedstawiciele wolnych zawodów, m.in. dziennikarze, architekci, programiści, lektorzy języków obcych czy też graficy, konsultanci - mówi Marzena Tyran, współzałożycielka City Office, powstającego właśnie centrum coworkingu w Łodzi. - Do centrów przenoszą się też przedsiębiorcy, którzy mieli własne biura, ale wkryzysie, gdy trudniej o nowe projekty, decydują się na skorzystanie ztańszej opcji.
Prowadzący centra podkreślają, że coworking to nie tylko praca wsprzyjających warunkach. -To także możliwość podyskutowania, wymiany poglądów, anawet wzajemne wspieranie się przy wykonywaniu projektów - mówi Marzena Tyran.
Wojciech Majewski, założyciel centrum Biurco wWarszawie, dodaje: -Istnieją sieci, które oferują biura na godziny. Takie też są potrzebne, na przykład biznesmenom, którzy są przejazdem wobcym mieście i potrzebują gabinetu na kilka dni. Ale coworking to coś więcej. Jedna osoba zna się na komputerach, druga udziela porad prawnych. Poznają się i pomagają sobie.
To nie żadna teoria. -Mamy informatyka, który zajmuje się zabezpieczaniem systemów - mówi Jacek Rydzyński z łódzkiego centrum Rydzyński Studio. - Zajął się też naszymi komputerami, amy wbarterze wynajmujemy mu biurko.
Co proponują centra
Wcentrum coworkingu klienta możemy przyjąć na wygodnej kanapie i poczęstować dobrą kawą. Większość ośrodków wyposażyła się wwysokiej klasy ekspresy.
Dodatkowo wynajmujący biurko mają zapewniony szybki dostęp do internetu, mogą korzystać za opłatą zdrukarek, telefonów czy faksów. - Nie muszą kupować projektora do wyświetlania prezentacji, z którego skorzystają tylko kilka razy w miesiącu -mówi Marzena Tyran. - Podobnie zdostępem do sali konferencyjnej: wdomu albo wmałym biurze jej nie masz, a tu możesz ją wynająć na określony czas, nie martwiąc się zupełnie o jej rentowność.
Ile to kosztuje? 300 zł miesięcznie zapłacimy za stanowiska biurowe w City Office w Łodzi.
Za nieco większe pieniądze można wynająć dwu- lub trzyosobowy pokój na wyłączność. Oczywiście jest też dostęp do sal szkoleniowo-konferencyjnych wyposażonych wekran, rzutniki, flipcharty, mikrofony i laptopy. - Łączne koszty najbardziej "aktywnych" klientów korzystających z urządzeń i sal nie przekraczają 1 tys. zł.
Zaletą coworkingu jest łatwość rozstania. Nie ma problemu z okresem wypowiedzenia tak jak w przypadku wynajmowania biura na własną rękę. Miesięczna faktura płatna z góry; gdy ktoś nie opłaci za kolejny okres, po prostu nie przychodzi.
***
Coworking narodził się w Stanach Zjednoczonych. Spragnieni kontaktów freelancerzy przenieśli się do kawiarni, organizując cykliczne spotkania zwane jelly. To zapewniało im kontakt i możliwość dyskusji, ale nie było tanie. Szybko więc miejscem zbiorowej pracy stały się urządzone przestrzenie. Pierwsze centrum coworkingu założył w 2005 roku wSan Francisco Brad Neuberg.