Biznes Ludzie Pieniądze

Firma ma kłopoty. Co robić?

Rozmawiali Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński
26.01.2011 , aktualizacja: 26.01.2011 11:08
A A A Drukuj
W hurtowni obuwia wybuchł pożar, spłonęły wszystkie buty. Fiskus może nam rozłożyć na raty lub umorzyć zaległości powstałe po pożarze, ale pewnie nie zgodzi się na te wcześniejsze - mówi doradca podatkowy Przemysław Hinc*
Urząd skarbowy może się zgodzić na rozłożenie spłaty, ale równie dobrze może powiedzieć nie. Swoboda urzędów w tym zakresie jest ogromna - mówi Przemysław Hinc
Fot. Karolina Sikorska
Urząd skarbowy może się zgodzić na rozłożenie spłaty, ale równie dobrze może powiedzieć nie. Swoboda urzędów w tym zakresie jest ogromna - mówi Przemysław Hinc
Nasza firma ma kłopoty. Dawni klienci nam nie płacą, nowych nie mamy. Co robić?

Przemysław Hinc: Jeżeli klienci nam nie płacą, możemy wystąpić do sądu o nakaz zapłaty.

Pan wie, ile to trwa? Według Banku Światowego w Polsce to aż 830 dni. A my już nie mamy z czego podatku zapłacić.

- Urząd skarbowy możemy prosić o odroczenie terminu zapłaty podatku. Trzeba pamiętać, że o odroczenie musimy poprosić przed terminem zapłaty podatku. Jeżeli więc mamy zapłacić podatek do 20. dnia danego miesiąca, np. do 20 kwietnia, to do tego dnia musimy wystąpić o odroczenie terminu płatności do skarbówki.

Jeżeli urząd się zgodzi, może nam przesunąć zapłatę podatku np. o dwa miesiące, z 20 kwietnia na 20 czerwca.

A co z bieżącym podatkiem za maj i czerwiec?

- Powinniśmy go zapłacić w ustalonym terminie. Gdy jednak sytuacja naszej firmy wciąż się nie poprawia, również te bieżące podatki możemy starać się w urzędzie odroczyć.

Jeżeli rozliczamy się z fiskusem co miesiąc, wnioski o odroczenie zapłaty powinniśmy składać za każdy miesiąc osobno.

Jeżeli rozliczamy się kwartalnie, wnioski składamy co kwartał.

Pamiętać też trzeba, że podatek za grudzień lub IV kwartał płacimy do 20 grudnia, więc to jest nasz termin.

Wniosek o odroczenie płatności podatku zawsze jednak trzeba złożyć przed upływem dnia, w którym mamy podatek zapłacić.

A jeżeli termin upłynie? Miałem zapłacić do 20 kwietnia i do końca wierzyłem, że się uda. Ale kontrahent nie zapłacił. Co wtedy?

- W takiej sytuacji możemy poprosić urząd skarbowy o rozłożenie podatku na raty.

We wniosku powinniśmy wskazać, jaką sumę i kiedy możemy zapłacić. Bo np. 60 proc. potrzebnych na podatek pieniędzy mamy. Ale brakuje nam 40 proc.

Urząd może się zgodzić na rozłożenie spłaty, ale równie dobrze może powiedzieć nie. Ma tu miejsce tzw. uznanie administracyjne. Oczywiście przepisy i wykładnia tworzą pewne granice, ale swoboda urzędów w tym zakresie jest ogromna.

Co we wniosku o przesunięcie zapłaty czy rozłożeniu podatku na raty powinniśmy umieścić?

- Trzeba przedstawić swoją sytuację ekonomiczną, rodzinną. Przedstawić wszelkie wydatki oraz dochody całego gospodarstwa domowego. Liczą się tu też dochody małżonka i dzieci.

Urząd oceni, czy możemy zapłacić podatek kilka miesięcy później, czy ewentualnie w ratach.

Decyduje widzimisię urzędników?

- Niestety, jest tu pełna uznaniowość danego urzędu. Nie ma sztywnych kryteriów.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.