Z powodu kryzysu banki zwiększyły liczbę odrzuconych wniosków o kredyt składanych przez małe i średnie firmy -pokazują najnowsze dane Eurostatu, unijnego urzędu statystycznego. Tak dzieje się w całej Europie, poza Finlandią, Maltą i... Polską. Ze statystyk wynika, że prawie wszystkie polskie firmy, które starają się w banku o kredyt, dostają go. I to się nie zmieniło od lat. W2007r. banki odrzuciły tylko 3,4 proc. wniosków o pożyczkę, a w wypadku 4,3 proc. zaoferowały gorsze warunki niż te, o które prosiła firma. W 2010 odrzucono 4,3 proc. wniosków, a co 10. firmie przyznano kredyt na mniej korzystnych warunkach. Przedsiębiorcy w Polsce nie do końca jednak zgadzają się z optymistycznym obrazem Polski, jaki wyłania się zdanych Eurostatu. -Te 4 proc. odrzuconych wniosków nie oznacza, że firmy mają łatwy dostęp do kredytu. Wiele przedsiębiorstw nie składa wniosku, bo z góry wie, że będzie on odrzucony -mówi Piotr Rogowiecki ze Związku Pracodawców RP. -W Polsce wniosek o kredyt składają tylko ci, którzy są do tego dobrze przygotowani -dodaje Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej. Związki przedsiębiorców zwracają uwagę, że w Polsce firmy finansują swoje inwestycje głównie dzięki funduszom unijnym, zwykłym kredytom konsumpcyjnym i pożyczkom od najbliższych. W unijnych statystykach
Polska wypada bardzo dobrze na tle innych państw. Cztery lata temu na sto wniosków kredytowych składanych na Litwie odrzucano cztery. Dziś - 26. W Irlandii przed kryzysem tylko 1 proc. małych i średnich firm nie dostawał pożyczek. Dziś jest to 27 proc. Jeszcze gorsza sytuacja jest w Bułgarii. W2007r. banki nie udzielały pożyczek 4 proc. firm. Dziś ponad jedna trzecia przedsiębiorstw nie dostaje kredytu. -Trudno porównywać Polskę z innymi krajami. U nas nadal koniunktura jest dobra. Banki nie mają dużych obaw przed udzielaniem pożyczek -mówi Rogowiecki. -U nas banki podniosły linie kredytowe dla firm. Była chwila zahamowania, ale już minęła - dodaje Durlik-Khouri.