Robert Ogłodziński: Prowadzicie w Polsce sieć pubów. Jak w ogóle tu trafiliście?
Seçkin Güven: Ja pracowałem dla tureckiej firmy budowlanej w Warszawie. Znaliśmy się z Ersinem jeszcze z akademika i studiów architektonicznych na Middle East Technical University w Ankarze. Chciałem założyć firmę, Ersin podobnie - zdecydowaliśmy się na spółkę.
Ersin Ergin: Ja wcześniej też pracowałem dla firm budowlanych, w Turcji, na Cyprze, w Rumunii, Azerbejdżanie
Ale dlaczego wybraliście Polskę?
Seçkin: Rozważaliśmy Warszawę lub Stambuł.
I?
Ersin: Padło na Warszawę. To było w roku 2003. W Polsce była mniejsza konkurencja, więcej możliwości, potrzeba było mniej pieniędzy na start. No i ważnym czynnikiem było to, że Polska miała wejść do Unii Europejskiej. Poza tym Polska miała w miarę stabilną ekonomię, w Turcji częściej zdarzały się nagłe załamania koniunktury. Biznes w Warszawie był mniej ryzykowny.
Jakie mieliście doświadczenie w prowadzeniu samodzielnego biznesu?
Ersin: Jako przedsiębiorcy? Żadnego.
Seçkin: Mieliśmy tylko pomysły, wszystkiego uczyliśmy się w trakcie.
I wymyśliliście, że otworzycie pub w Warszawie?
Seçkin: Nie od razu. Wcześniej przez rok, półtora próbowaliśmy różnych przedsięwzięć. Głównie import - eksport.
Ersin: Sprowadzaliśmy wszystko, kuchnie przemysłowe, buty Straciliśmy na tym trzy czwarte naszych pieniędzy.
Seçkin: Zostało nam tyle, żeby otworzyć pub. Chcieliśmy osiąść w jakimś biznesie i szukać nowych pomysłów na przyszłość. Wszystko robiliśmy sami, jesteśmy architektami, a więc projekt, remont.
Ersin: Ja przywoziłem z Turcji elementy wystroju, fajki wodne. Nie korzystaliśmy z pośredników.
Wielu świeżo upieczonych przedsiębiorców myśli właśnie tak: otworzę pub, będę sobie w nim siedział, rozmawiał z fajnymi ludźmi i zarabiał.
Ersin: To błąd. Żeby prowadzić biznes gastronomiczny, trzeba mieć jakieś doświadczenie w gastronomii. My nie mieliśmy i teraz wiemy, jak bardzo to jest ważne.
Seçkin: Chęć otwarcia knajpy to za mało. Trzeba mieć pomysł na nią. Koncepcję. My wybraliśmy niszę, jaką była sprzedaż fajek wodnych.
No dobrze, ale zanim zaczęliście, trzeba było najpierw założyć firmę.
Ersin: No właśnie wtedy miałem największe wątpliwości, czy nam się uda. Z powodu kłopotów z urzędami przez trzy-cztery miesiące nie robiliśmy nic. Płaciliśmy czynsz za lokal, ale nie zarabialiśmy.