Biznes Ludzie Pieniądze

Absurdów przybywa

syl
23.06.2009 , aktualizacja: 23.06.2009 13:41
A A A Drukuj
Dla naszych czytelników walka z absurdalnymi przepisami to codzienność.
ZOBACZ TAKŻE
Od stycznia ubiegłego roku "Gazeta" zbiera absurdy prawne, które utrudniają życie właścicielom firm. Uruchomiliśmy stronę internetową www.bubleprawne.org, gdzie można zgłaszać absurdy. Otrzymaliśmy aż 7 tys. propozycji. W tym roku rozszerzyliśmy naszą akcję o konsumentów. Codziennie dostajemy kolejne e-maile, listy i telefony z propozycjami przepisów, które trzeba zmienić, bo przyprawiają o ból głowy.

O to kolejne propozycje naszych czytelników:

Deklaracja raz w miesiącu

Mam bardzo niewielki dochód. Pracuję od czasu do czasu na umowę-zlecenie. Sama, z własnej woli odprowadzam składki społeczne do ZUS. Muszę każdego miesiąca stawić się w oddziale ZUS, by wypełnić identyczną deklarację. To jest chore! Zwróciłam się do urzędniczek z propozycją zlikwidowania wymogu comiesięcznej deklaracji indywidualnej. Przecież podstawą może być pierwsza najważniejsza deklaracja, a najistotniejsze jest potwierdzenie składki. Panie odpowiedziały tylko: taki jest przepis. To zmieńmy go! Przecież indywidualne składki to zaledwie margines wszystkich składek ZUS. Owszem, podpowiedziano mi, że zamiast comiesięcznych wizyt mogę wysyłać pocztą kolejne deklaracje. Ale przecież składki indywidualne to zupełnie coś innego niż pracownicze. Wystarczy tylko sprawdzić w komputerze. Inne, niepubliczne towarzystwa emerytalne niemal biją się o takich jak ja, czyli dobrowolnie opłacających składki. Tam są liczne udogodnienia, zniżki, nie trzeba tylu formalności, comiesięcznych wizyt ani deklaracji. Dlaczego ZUS tak uwielbia papierową robotę? Dlaczego nie można tego zmienić, a jedyną odpowiedzią pracowników ZUS jest: "Bo takie są przepisy"?

Dowód rejestracyjny na wagę złota

Jestem wspólnikiem spółki cywilnej. Firma ma kilka samochodów. Spółka cywilna nie ma osobowości prawnej, więc w dowodach rejestracyjnych jako właściciel jestem wpisany ja i wspólnik. W dowodzie rejestracyjnym jednego z aut skończyły się miejsca do wbijania pieczątek z przeglądem. Nic nie zmieniamy w naszych danych, nie zmieniamy także warunków technicznych auta (gaz, hak itp.). I tak musimy stawić się obaj w wydziale komunikacji (lub wystawić pełnomocnictwo kosztujące we Wrocławiu 18 zł) z tablicami rejestracyjnymi samochodu, który jeździ po całej Polsce i we Wrocławiu stawia się zazwyczaj w piątek wieczorem. Operacja ponownej rejestracji kosztuje 174 zł.

Nie mam pojęcia, dlaczego nie można na podstawie zaświadczenia ze stacji kontroli pojazdów otrzymać nowego dowodu rejestracyjnego, jeżeli w obecnym nie ma już wolnych miejsc. Przecież nic się nie zmienia.

Przelew - skomplikowana sprawa

Przelew z własnego konta dewizowego na konto również własne i dewizowe, ale w innym banku, jest traktowany jako przelew zagraniczny. Nie ma znaczenia, jeśli oba rachunki znajdują się w bankach na tej samej ulicy i w tej samej miejscowości. Skutek? Dłuższy czas przelewu i wysokie koszty w porównaniu do przelewu w złotówkach.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Zamawiający pod lupą, czyli kontrola Prezesa UZP

W sytuacji gdy niemożliwe jest odwołanie się do KIO, skutecznym środkiem jest złożenie wniosku do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przeprowadzenie kontroli przetargu.