Nawet jeśli ktoś się podłączy i podsłucha rozmowę, to i tak usłyszy szum i nic nieznaczące dźwięki - tak działa polski telefon szyfrujący, który znajduje się już w ofercie
Orange. Po co taki telefon?
Jak wskazują wyniki ankiet, ponad 50 proc. badanych uznaje, że poufność informacji i bezpieczeństwo danych stanowią jedną z najbardziej pożądanych cech telefonii mobilnej - szczególnie w biznesie. Projektantem i producentem telefonu Xaos Gamma jest polska firma TechLab 2000. - To od początku do końca polska myśl techniczna i jednocześnie produkt niemający odpowiednika na świecie - przekonuje Jan Jakub Szczyrek, członek zarządu TechLab 2000. Spółka nie tylko opracowała sposób szyfrowania rozmów, ale także stworzyła system operacyjny komórki i zamówiła dla niej unikalną obudowę. Działanie telefonu jest dla użytkownika bardzo proste. Nie wymaga żadnej wiedzy o szyfrowaniu. - Korzysta się z niego normalnie, jak z każdego innego aparatu - zapewnia Tomasz Borkowski z TechLab. Zaletą telefonu jest niewielkie opóźnienie rozmowy. - W znanych nam telefonach przekracza ono sekundę i narasta wraz z długością połączenia, w naszym telefonie jest to 0,45 sekundy - mówi Borkowski.
Telefon ma podstawowe funkcje, nie pozwala jednak robić zdjęć, nagrywać filmów czy wysyłać MMS-ów. Urządzenie ma bazę kontaktów zdolną pomieścić do 5 tys. wpisów, które podobnie jak wszystkie inne dane zapisane w telefonie są chronione przez szyfrowany system plików.
Telefon jest od końca marca dostępny w ofercie sieci Orange - na początek w e-sklepie sieci.
Komu operator chce sprzedać ten telefon? - Skierujemy ofertę do ludzi biznesu, prawników, lekarzy i wszystkich tych grup, które cenią sobie poufność rozmów - tłumaczy Tomasz Kucharczyk z Orange. Koszt aparatu w zależności od abonamentu wynosi 849-3 tys. zł.