Rolewska założyła firmę świadczącą usługi pośrednictwa. - Ludzie nie lubią chodzić do urzędów, dlatego chodzę tam za nich - opowiada 28-letnia Wioletta Rolewska, była księgowa, przez kilka miesięcy na bezrobociu.
Od VAT-u po paszport
Pomysł na biznes pojawił się przypadkowo. Po otwarciu granic w maju 2004 roku do Polski zaczęło napływać mnóstwo używanych samochodów. Również mąż pani Wioletty sprowadzał auta i nie miał czasu na zajmowanie się formalnościami.
Zamiast niego do urzędów chodziła żona. Z czasem pani Wioletta proponowała pośrednictwo w załatwianiu urzędowych dokumentów innym kierowcom.
Zlecenia zdobywała na giełdzie samochodowej. Wśród ludzi zajmujących się handlem autami zaczęła rozchodzić się informacja, że jest ktoś, kto może za nich postać w kolejce.
Oprócz zleceń w sprawie dokumentów samochodowych zaczęto dzwonić z innymi sprawami. Odzywały się osoby, którzy nie wiedziały, jak złożyć wniosek VAT-24 w urzędzie skarbowym. Następnie zadzwoniła koleżanka, która nie chciała stać w kolejce z wnioskiem o wydanie paszportu. Pani Wioletta zrobiła to za nią. Stała 5,5 godziny.
Klienci proszą też o stanie w sprawie: pozwolenia na usunięcie drzewa z prywatnej posesji (kontaktowała się wówczas z wydziałem ochrony środowiska, załatwiała geodetę i dzwoniła do starostwa), rejestrację motorówki w Polskim Związku Motorowym... - Regularnie zgłaszają się ludzie, którzy muszą wymienić prawo jazdy lub chcą otrzymać poświadczenie zameldowania, a także osoby potrzebujące zaświadczenie o niekaralności - wymienia Rolewska. Załatwia również pozwolenia na budowę i rejestrację działalności gospodarczej.
- Firma rozkręciła się dzięki ciągłym zleceniom od ludzi, którzy nie mieli czasu na pobyt w urzędach - mówi poznanianka. Pracy miała dużo. W ciągu dwóch lat otrzymała blisko tysiąc zleceń.
Aby złożyć dokumenty w urzędzie, pani Wioletta musi wcześniej postarać się o odpowiednie pełnomocnictwa klienta. Niekiedy musi też mieć dowód osobisty zlecającego.
Pieniądze proszę z góry
Po dwóch latach zatrudniła na etacie jedną osobę, Annę Czerwińską. Gdy ma naprawdę dużo pracy, zleca odbieranie dokumentów lub składanie ich współpracującym z jej biurem ludziom.
Zlecenie wymiany prawa jazdy lub formalności paszportowych kosztuje w firmie Rolewskiej 150 zł, a rejestracja pojazdu bez zmiany tablic to koszt 200 zł.
Klient płaci z góry. Czasem sprawę da się załatwić w jeden dzień, czasem potrzeba kilku - Najdłużej, bo prawie siedem miesięcy, trwała rejestracja auta odzyskanego z kradzieży. Najtrudniejsze zaś bywa rejestrowanie samochodów sprowadzonych z USA. Trzeba załatwiać za nabywcę auta dodatkowe dokumenty i często kontaktować się z polskimi konsulami - zaznacza poznanianka.
Pani Wioletta przyjmuje dokumentów od osób, na które są one wystawione. To chroni ją przed niespodziewanymi problemami.
Zdarzyło się jej kiedyś, że pewien klient próbował zarejestrować samochód na nieżyjącego od kilku lat członka swojej rodziny.
Urzędnika trzeba zrozumieć
O urzędnikach poznanianka ma dobre zdanie
- Są uprzejmi. Niektórzy przyjmują postawę służbisty, inni są bardzo drobiazgowi. Trzeba ich jednak zrozumieć, taką mają pracę. Po dwóch latach wiem, że najważniejsza w urzędach jest cierpliwość - zaznacza pani Wioletta.
Jak założyć taką firmę?
Formalności.
W Poznaniu kilka osób stara się świadczyć podobne usługi. Stawiają jednak w tej branży pierwsze kroki. Zdarza się, że dzwonią po radę do pani Wioletty. Zorganizowanie profesjonalnej firmy pośrednictwa wymaga inwestycji. Przede wszystkim trzeba wynająć odpowiednie biuro. Aby klient czuł się komfortowo, warto zadbać o reprezentacyjne meble. Inne wydatki to przede wszystkim komputery, drukarka, faks i telefony. Trzeba też kupować odpowiednią literaturę, która pomaga śledzić zmiany w przepisach.
Reklama.
- W tego rodzaju działalności najważniejsze jest zadowolenie klientów - mówi Rolewska. To oni są najlepszą reklamą firmy. Z poleceń ludzi, którym pozytywnie załatwiła sprawę, ma w zasadzie większość zleceń. W tego rodzaju pracy to właśnie skuteczność daje gwarancję, że ludzie będą wracać. Jedynym wydatkiem reklamowym, jaki poczyniła pani Wioletta, jest tablica z nazwą firmy bezpośrednio przy biurze.
Ile można zarobić?
Poznanianka zapewnia, że miesięcznie jest w stanie zarobić średnią krajową.