Biznes Ludzie Pieniądze

Wulkan czynny całą dobę

Magdalena Warchala, Katowice
16.10.2010 , aktualizacja: 12.10.2010 16:26
A A A Drukuj
Środek nocy. Guma poszła w dwóch kołach naraz, a do domu sto kilometrów. Dla wielu tak może wyglądać koszmar. Dla 24-letniego Pawła Charyckiego to inspiracja do stworzenia własnej firmy.
- Firma to wymagająca partnerka. Musiałem wybierać: albo ona albo studia. Wybrałem firmę - Paweł Charycki
Bartłomiej Barczyk
- Firma to wymagająca partnerka. Musiałem wybierać: albo ona albo studia. Wybrałem firmę - Paweł Charycki
Logo konkursu Pomysł na Firmę
Logo konkursu Pomysł na Firmę
Paweł wracał do Katowic z nart. Dochodziła północ, gdy swoim citroenem berlingo wpadł w dziurę w jezdni. Cholera! Obydwie prawe opony przebite, a w bagażniku tylko jedno zapasowe koło. Co robić? Trzeba zadzwonić po pomoc drogową.

Proste? Wcale nie. Paweł wykręcał numery jeden po drugim, ale w słuchawce słyszał tylko komunikaty poczty głosowej albo zaspane głosy, które kazały mu zadzwonić rano. - Gdyby nie kolega z Katowic, który też miał citroena i przyjechał po mnie ze swoim zapasowym kołem, tkwiłbym na drodze do świtu - mówi Paweł.

Czy inni kierowcy też wpadają w takie tarapaty? - myślał, czekając na poboczu drogi. Pracował na etacie jako kierownik nadzorujący prace wykończeniowe przy elewacjach budynków. Niby dobra robota, do godz. 15, bezstresowa, nieobciążająca. A jednak coś kazało mu myśleć, że nie ma to jak na swoim.

Pomysł na firmę, która przyjedzie we wskazane miejsce i naprawi przebitą oponę, nasunął się sam.

Paweł sprawdził - podobnej firmy na Górnym Śląsku nie było. Opracowanie biznesplanu dla mobilnego całodobowego pogotowia wulkanizacyjnego zajęło mu kilka dni. Udało się przekonać urzędników z Powiatowego Urzędu Pracy w Katowicach i dostał 18,6 tys. zł dotacji na rozkręcenie interesu. To oczywiście za mało, ale Paweł miał jeszcze 60 tys. zł oszczędności. Wystarczyło na zakup używanego volkswagena LT35, wyważarkę do kół, montażownicę do opon, kompresor, agregat prądotwórczy, wózek narzędziowy, podnośniki, klucze pneumatyczne oraz materiały wulkanizacyjne. Jeszcze tylko strona w internecie www.wulkan24.pli 7 grudnia 2009 roku pogotowie drogowe Wulkan rozpoczęło działalność. Teren działania - województwo śląskie.

- Początki były trudne, bo musiałem się nauczyć wszystkiego o zmienianiu, wulkanizowaniu i wyważaniu kół. Pomógł mi kolega, który pracował w warsztacie wulkanizacyjnym i dobrze się na tym znał. To nie są wielkie tajemnice - mówi biznesmen. - Trudniejsze było to, że wszystko robiłem sam. Gdy dzwonił telefon, wsiadałem do auta i jechałem z pomocą do klienta niezależnie od pory dnia. Firma to wymagająca partnerka. Musiałem wybierać: ona albo studia. Wybrałem firmę.

Pomysł mobilnego warsztatu wulkanizacyjnego się sprawdził. Paweł miał coraz więcej klientów. Po dziesięciu miesiącach obroty firmy wynoszą do 20 tys. zł, miesięczny zysk - 8 tys. zł. Paweł pomyślał o zatrudnieniu pracowników i stworzeniu stałej bazy w Katowicach. W marcu przy ul. Warszawskiej otworzył całodobowy warsztat samochodowy, w którym pracuje trzech mechaników. Zamierza też kupić auto do obsługi samochodów ciężarowych, a w przyszłości - otworzyć sieć warsztatów czynnych przez całą dobę. Wulkan działa na razie tylko na Śląsku, ale właściciel myśli o otwarciu partnerskich warsztatów w całym kraju.

Na razie z pomocy jego firmy najczęściej korzystają przedstawiciele handlowi, którzy sporo jeżdżą i nie mogą oddać auta do warsztatu na cały dzień. Czasami dzwonią i tacy, którzy nie mają przy sobie gotówki. To nie problem. Wystarczy podpis pod rachunkiem i zobowiązaniem, że klient wpłaci należność w ciągu kilku dni.

Tydzień temu Wulkan stanął przed wielką szansą. Firma została wyróżniona w drugiej edycji konkursu dla młodych przedsiębiorców "Studiuję, pracuję, zarządzam". Organizatorem i głównym sponsorem jest Leszek Czarnecki, jeden z najbogatszych Polaków, założyciel i główny akcjonariusz m.in. Getin Banku i Noble Banku. Nagroda to 93 tys. zł! Powinno wystarczyć na zakup mobilnego warsztatu do obsługi ciężarówek.

Co potem? - Gdy zapewnię mojej firmie mocną pozycję na rynku, pewnie wrócę na studia z zarządzania zasobami ludzkimi - planuje właściciel Wulkanu.

Jak założyć taką firmę

KOSZTY

8 tys. zł netto kosztuje miesięczne utrzymanie firmy i pracowników: czynsz za warsztat, pensje dla trzech mechaników, rachunki telefoniczne, paliwo do samochodu i materiały do wulkanizacji

REKLAMA

Paweł 200 zł miesięcznie wydaje na utrzymanie i pozycjonowanie strony internetowej oraz reklamę w postaci wizytówek w serwisach typu Zumi.pl czy Firmy.net

ZYSK

8 tys. zł zostaje co miesiąc w kieszeni właściciela Wulkana

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów