Szczecińska firma Home.pl istnieje od 1997 roku (początkowo nazywała się HomeNet) i - jak podkreślają jej właściciele - jest dziś największym dostawcą usług internetowych dla małych i średnich przedsiębiorstw w Europie Środkowo-Wschodniej. Według danych spółki z jej usług korzysta ponad milion użytkowników.
Home.pl założyli trzej koledzy z osiedla: Stefan Jurczyk, Krystian Stypuła i prawie dziesięć lat od nich starszy Piotr Kapcio. Gdy spółka powstawała, polski internet dopiero się rodził. 26 grudnia 1996 r. debiutowała Gazeta.pl, właśnie ruszał Onet, nawet Google pojawił się w Polsce dopiero w 1998 r. - A my jako pierwsi w kraju zaczęliśmy sprzedawać usługi hostingowe przez internet - wspomina Krystian Stypuła, który dziś z kolegami zatrudnia 150 osób.
To, co dziś nie jest żadną rewelacją, wówczas było w Polsce rewolucją.
- Usługi, które zaproponowaliśmy, były dostępne, ale istniały jako kłopotliwy dodatek w firmach zajmujących się przede wszystkim zapewnieniem dostępu do internetu - mówi Stypuła. - A my z założenia nie chcieliśmy być dostawcą wszelkich usług interaktywnych.
Home.pl postawiła na oferowanie klientom kont e-mailowych oraz webhostingu. Ta ostatnia usługa, w dużym skrócie, polega na dzierżawieniu firmie miejsca na serwerze na jej stronę WWW. Klient nie musi wówczas sam inwestować we własny serwer, serwisować go, zatrudniać fachowców. Na Zachodzie usługa była już świetnie znana, ale Home.pl cały mechanizm sprzedaży dopasował do polskiego rynku.
- Który jest bardzo specyficzny - mówi Stypuła. - Polacy niechętnie kupowali wówczas usługi na odległość. Postanowiliśmy więc, że zanim klient opłaci usługę na rok, zawsze może skorzystać z darmowego 14-dniowego okresu próbnego. Można powiedzieć, że wyznaczyliśmy w ten sposób pewien trend i dziś coś takiego w naszej branży to norma.
Home.pl błyskawicznie podbiła rynek. W 1998 r. firma miała już własne biuro, rok później wspólnicy zatrudnili pierwszych pracowników. Dwaj założyciele zmagali się w tym czasie także z maturą, a później - ze studiami. Dziś razem z konkurencyjną firmą NetArt szczecińska spółka ma ponad 50 proc. rynku. Resztę zajmuje ponad setka mniejszych firm. Klientami Home.pl są m.in. Volkswagen Bank Polska, Unilever, a nawet Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie. Teraz kawałek tego tortu chce wykroić dla siebie firma hostingowa 1&1, jedna z największych tego typu na świecie. - Dziwi mnie, że wchodzą do Polski tak późno, kiedy rynek jest już podzielony - mówi Piotr Kapcio z Home.pl, który odpowiada w firmie za marketing. - Czy mogą zaoferować coś więcej niż my? Nie sądzę.
Kapcio przypomina, że samo logo zagranicznej firmy w Polsce wrażenia nie robi i sukcesu nie wróży. Przykładem jest spektakularna klapa serwisu aukcyjnego eBay.
Teoretycznie klientów do zdobycia na polskim rynku hostingowym jest jeszcze sporo. Tylko 57 proc. polskich firm ma swoją stronę internetową. - Nie jest jednak powiedziane, że stronę internetową musi mieć sto procent - mówi Kapcio.
Home.pl próbuje jednak nieobecnych w internecie do niego przyciągnąć. Stąd stworzenie mechanizmu tworzenia stron z Home.pl, tak by właściciel firmy był w stanie zrobić prostą witrynę własnoręcznie. Nawet jeśli to tylko jednoosobowy zakład usługowy.
- To ma sens! - przekonuje Stypuła. - Książka telefoniczna i drobne ogłoszenia nie są już jedynym źródłem informacji i powoli odchodzą w zapomnienie. Szukać hydraulika możemy także przez internet.
Druga noga Home.pl to rejestracja i obsługa domen. Według ostatniego raportu NASK Home.pl ma 23,78 proc. rynku nazw z domeną (czyli ostatnimi literami adresu) pl. Konkurencyjny Net.Art ma 23,01 proc. Trzecią pozycję zajmuje Az.pl (10,97 proc.). Co ciekawe, ta ostatnia firma to także szczecińska spółka. W mieście działa zresztą jeszcze kilka innych firm z branży informatycznej.
- Sporo osób jest zdziwionych, że Home.pl to szczecińska firma - przyznaje Krystian Stypuła. - A nam w Szczecinie jest po prostu wygodnie i nie zamierzamy się stąd wyprowadzać.
Zaprojektowane w końcu XIX w. szczecińskie ulice wyglądają, jakby już wtedy myślano o tysiącach samochodów mających je przemierzać. Nie marnuje się więc czasu w korkach. Siedziba Home.pl mieści się w samym sercu Szczecina, ale dojazd z najbardziej odległych zakątków miasta zajmuje pół godziny. Pod ręką są dwie puszcze, jezioro, rzeka.
- Nie mamy też problemu z kadrami, a koszty działalności, np. dzierżawy czy też płac, są niższe niż w Warszawie - tłumaczy Stypuła. I dodaje, trochę z przymrużeniem oka, że "nie bywając na warszawskich salonach, mogli skupić się na rozwoju firmy".
Co ciekawe, serwery znajdują się jednak w stolicy. Chodzi o bezpieczeństwo, czyli kilka niezależnych źródeł zasilania gwarantujących nieprzerwaną pracę. Tam też stykają się łącza wszystkich operatorów.
Jak sobie wyobrażają firmę za kolejne dziesięć lat? - Przewidywanie tego, co się w tej branży stanie za więcej niż dwa-trzy lata, to jak pisanie scenariusza filmu SF - mówi Stypuła.