Blisko 70 proc. przedsiębiorców skarży się na wzrost cen. Największym problemem jest dla nich zakup paliwa - jego ceny doskwierają 85 proc. badanych. - Właściciele firm nie mają pola manewru. Kiedy drożeje żywność, konsument, zamiast kupować wędlinę codziennie, można ją kupować co trzeci dzień, za to przedsiębiorcy nie mają czym zastąpić paliwa - mówi dr Paweł Wójcik, wiceprezes 4P Research Mix.
- W dodatku od początku roku właściciele samochodów z kratką nie mają możliwości odliczenia VAT-u za kupione paliwo i tym samym zmniejszenia kwoty należnego podatku od sprzedaży, który muszą oddać skarbówce - mówi Przemysław Hinc, doradca podatkowy, członek zarządu PJH Doradztwo Gospodarcze. Ta sytuacja nie uderza w duże firmy, ale w małych przedsiębiorców, którzy zazwyczaj wykorzystywali jeden
samochód do prowadzenia biznesu. - Teraz np. przedstawiciel handlowy nie dość, że więcej pieniędzy zostawia na stacji benzynowej, to jeszcze nie może zmniejszyć podatku - mówi Hinc.
Jak pokazują badania, co piątego właściciela firmy przyprawiają o
ból głowy podwyżki żywności, a co siódmego - materiałów budowlanych. To niejedyne powody do zmartwień przedsiębiorców - odczuli oni także wzrost stawek VAT, podatków lokalnych czy opłat za użytkowanie wieczyste. - To wszystko przekłada się na wzrost kosztów stałych prowadzenia biznesu. Przedsiębiorcy zarabiają mniej, ich marże maleją - mówi Wójcik, zastrzegając, że to nie koniec kłopotów przedsiębiorców. Przez rosnące ceny w blisko co drugiej firmie pracownicy zaczynają domagać się podwyżek. A właściciel firmy, w której pracuje raptem kilka osób, zazwyczaj nie może sobie pozwolić na stratę doświadczonych pracowników czy ich rotację.
Nic dziwnego, że nastroje wśród przedsiębiorców są najgorsze od początku prowadzenia badań. Już co drugi właściciel firmy twierdzi, że jej sytuacja finansowa w ciągu ostatniego roku się pogorszyła. Blisko 40 proc. przedsiębiorców zaobserwowało także spadek sprzedaży swoich produktów lub usług. Już co trzeci właściciel firmy w ciągu ostatnich 12 miesięcy podniósł ceny, a co czwarty zatrudnia mniej pracowników.
- Coraz więcej przedsiębiorców uważa, że sytuacja gospodarcza nie sprzyja prowadzeniu własnego biznesu - mówi Wójcik.
Przedsiębiorcy z coraz większym pesymizmem patrzą na kolejne 12 miesięcy. Większość obawia się, że w najbliższych miesiącach ceny będą dalej rosły, a sytuacja ich firm ulegnie pogorszeniu. Aż 38 proc. przewiduje, że spadnie im sprzedaż. - Przedsiębiorcy deklarują, że będą podnosić ceny swoich produktów, bo nie mają innego wyjścia. Obawiają się, że to się przełoży na ich sprzedaż - mówi Wójcik.
Jak pokazują badania, kiepskie nastroje właścicieli firm odbiją się także na ich pracownikach. 18 proc. przedsiębiorców spodziewa się zwolnień, a 20 proc. - cięć płac.
Jak pokazują badania, tylko w przypadku co czwartego przedsiębiorcy firma właściwie od razu zaczęła na siebie zarabiać. 20 proc. biznesmenów przestało dokładać do interesu w ciągu pierwszego roku działalności, 13 proc. w drugim. 22 proc. przedsiębiorców zarabiać zaczyna dopiero w trzecim roku działalności. 21 proc. cały czas generuje straty.