Biznes Ludzie Pieniądze

Czy Bogdanka ma szansę powtórzyć wielki sukces NWR?

Tomasz Prusek, Rafał Zasuń
01.06.2009 , aktualizacja: 01.06.2009 20:42
A A A Drukuj
Do piątku inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na akcje LW Bogdanka - pierwszej krajowej kopalni węgla kamiennego, która trafi na warszawski parkiet.
Jeden z chodników kopalni Bogdanka
Fot. Jakub Orzechowski / AGENCJA GAZE
Jeden z chodników kopalni Bogdanka
Prawie dokładnie przed rokiem na GPW triumfalnie pojawiła się czeska spółka wydobywcza NWR należąca do jednego z najbogatszych Czechów Zdenka Bakali. Ceny surowców, nie tylko węgla, ale i ropy, i miedzi, biły wówczas historyczne rekordy, a inwestorzy wyrywali sobie z rąk akcje NWR. Czy Bogdanka ma szansę powtórzyć ten sukces?

Przedstawiciele resortu skarbu twierdzą, że chętnych jest bardzo dużo. Na razie jednak zainteresowanie spółką zadeklarowały wyłącznie spółki kontrolowane przez państwo - energetyczne spółki PGE i Enea oraz Zakłady Azotowe Puławy, które wspólnie z Bogdanką chcą zbudować instalację zgazowywania węgla. Czy dopiszą też inwestorzy finansowi?

- Moim zdaniem tak. Jest posucha na rynku, Bogdanka to dobra spółka, która ma gwarancję, że swój produkt sprzeda - wylicza analityk dużego domu maklerskiego, który chce pozostać anonimowy.

Ale są też odmienne opinie. Szwedzki gigant energetyczny Vattenfall, który ma 18 proc. akcji Enei i jest głównym kandydatem do przejęcia tej spółki, absolutnie nie chce mieć nic wspólnego z wydobyciem węgla.

- To specyficzny sektor. Trzeba mieć wiedzę, której spółki energetyczne nie mają - mówił "Gazecie" prezes polskiego Vattenfalla Torbjörn Wahlborg. Ostrzegł, że ewentualne inwestycje Enei w węgiel mogą mieć negatywny wpływ na wycenę spółki. Wielu analityków ma podobne odczucia. - Jeśli chce pan jeść bułki, nie musi pan od razu kupować piekarni - tak o planach PGE, Enei i Puław mówi znawca branży z jednego z banków.

Ale prezes polskiej filii innego dużego zagranicznego koncernu energetycznego twierdzi, że chętnie kupiłby papiery Bogdanki. - To dobra spółka, rekomendowałem nawet właścicielowi, żeby ją kupić. Nie zgodzili się, bo sprzedaje tylko mniejszościowy pakiet akcji. Ale w przyszłości, kto wie?

Bogdanka, w przeciwieństwie do śląskich kopalń, nie ma problemów z płynnością finansową, dostęp do złóż węgla jest tutaj dużo łatwiejszy. Sprzedaje też węgiel energetykom po atrakcyjniejszych cenach niż konkurenci.

Bogdanka oferuje 11 mln nowych akcji. Cenę emisyjną ustalono w przedziale 42-48 zł, co oznacza, że spółka może zainkasować 462-528 mln zł. Zastrzyk kapitału spółka chce inwestować w podwojenie wydobycia węgla od 2014 r.

Oferta Bogdanki jest bardzo ważna dla całej giełdy. Po pierwsze, będzie papierkiem lakmusowym dla ofert innych spółek, w tym ze stajni skarbu państwa. Jej rozmiar jest na tyle duży, by zainteresować inwestorów instytucjonalnych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Po drugie, powinna umocnić GPW w czołówce europejskich giełd pod względem debiutów. Firma doradcza PricewaterhouseCoopers obliczyła, że w I kwartale GPW, razem z rynkiem NewConnect, przyciągnęła największa liczbę nowych spółek w całej Europie.

Bogdanka zamierza rozpocząć notowania na giełdzie Praw do Akcji (PDA) pod koniec czerwca.

Podziel się

Rynki

Kurs Zmiana Zmiana %
WIG20 2345.50 +20.53 +0.88%
WIG 41581.85 +362.42 +0.88%
mWIG40 2430.49 +20.90 +0.87%
sWIG80 9927.38 +105.79 +1.08%

Statystyki sesji WIG »

2012-02-13 13:19
  • Wzrost 189 akcji
  • Spadek 126 akcji
  • Bez zmian 37 akcji