Inwestorzy na giełdach wypatrują informacji, że recesja w
USA zakończy się w tym roku, jak kilka miesięcy temu obiecał szef banku centralnego Fed Ben Bernanke. W piątek dostali poważny argument za słabnięciem recesji. Departament Pracy USA podał zaskakujący raport za maj.
Z jednej strony stopa
bezrobocia wzrosła z 8,9 proc. do 9,4 proc., co było wiadomością negatywną. Bezrobocie jest obecnie najwyższe od lipca 1983 r., a bez
pracy jest już 14,5 mln Amerykanów.
Z drugiej strony w poprzednim miesiącu zlikwidowano jedynie 345 tys. etatów w gospodarce poza rolnictwem, co jest najlepszym wynikiem od września 2008 r. Środowy raport firmy doradczej ADP prognozował aż 532 tys. Liczba zwalnianych maleje od czterech miesięcy, co oznacza, że kondycja gospodarki się poprawia.
Wywołało to natychmiastową reakcję na światowych giełdach akcji i surowców. Cena baryłki ropy naftowej przekroczyła 70 dol. Inwestorzy spekulują, bo jeśli globalna gospodarka się rozkręci, to będzie potrzebować więcej surowców. Zakupami zareagowali także inwestorzy na giełdach europejskich, gdzie indeksy poszły mocno w górę.
WIG20 natychmiast pokonał próg 2000 pkt, ale optymizm trwał krótko. Na całym świecie inwestorzy wykorzystali wzrost cen do sprzedaży akcji, czekając na więcej mocnych sygnałów końca recesji. WIG20 także nie utrzymał się powyżej 2000 pkt. Ostatecznie stracił 0,3 proc.
- Nie ma fundamentalnych przesłanek, aby wzrosty były kontynuowane w drugiej połowie roku. Najlepiej byłoby, gdyby rynki teraz się zatrzymały i poczekały na poprawę koniunktury w realnej gospodarce. Ale emocje są tak duże, że indeksy na
GPW mogą jeszcze zyskać 20-30 proc. Wzrosty cen akcji wielu spółek rzędu 50-100 proc. działają na wyobraźnię szczególnie mniej doświadczonych inwestorów i mogą przyciągnąć ich teraz na parkiet. Ale jeśli ktoś kupi akcje na szczycie, to może błyskawicznie stracić kilkanaście lub więcej procent zainwestowanego kapitału, jeśli dojdzie do spekulacyjnego przesilenia i głębokiej korekty cen - mówi "Gazecie" Alfred Adamiec, licencjonowany doradca inwestycyjny.