Kryzys finansowy od roku zniechęca nowe spółki od wejścia na giełdowe parkiety, ale w ostatnich miesiącach jednak coś drgnęło. Z raportu IPO Watch Europe firmy doradczej PricewaterhouseCoopers wynika, że w II kw. tego roku w całej Europie przeprowadzono 28 pierwotnych ofert publicznych (IPO) wartych 456 mln euro. To niewiele w porównaniu ze 133 debiutami w II kw. 2008 r. wartymi ponad 9 mld euro, ale dużo lepiej niż w pierwszym kwartale tego roku, kiedy rynek pierwotny zupełnie zamarł. Wówczas kilkanaście małych firm sprzedało nowe akcje warte 9... mln euro.
Po raz kolejny świetnie na tle innych europejskich parkietów wypadła
warszawska giełda. W dużej mierze to zasługa prywatyzowanej kopalni Bogdanka, która na pniu sprzedała wielką emisję akcji i pozyskała 116 mln euro na inwestycje zwiększające wydobycie. Pod względem wielkości emisji Bogdankę w Europie przebiła tylko spółka Max Property Group z londyńskiego rynku AIM, która pozyskała 226 mln euro. Pod względem wartości emisji (126 mln euro) warszawska giełda ustąpiła w II kw. jedynie giełdzie londyńskiej (258 mln euro). Jednak pod względem liczby nowych emitentów
GPW była pierwsza: miała siedmiu debiutantów (trzy spółki na rynku głównym i cztery na New Connect). Dla porównania
Londyn miał tylko trzy spółki, ale za to o dużych wartościowo ofertach. Inne dojrzałe giełdy zostały daleko w tyle za GPW: Borsa Italiana przyciągnęła zaledwie dwie spółki z ofertami o łącznej wartości 16 mln euro, giełda frankfurcka - trzy (15 mln euro), a Nasdaq OMX - dwie (28 mln euro). W Hiszpanii, Norwegii, Irlandii, Austrii i Grecji w II kw. nie było ani jednego debiutu.
W
USA - podobnie jak w Europie - rynek pierwotny przeżywa kryzys, bo spada zarówno liczba, jak i wartość nowych emisji. W II kw. 12 spółek zdobyło 1,156 mld euro, a przed rokiem było 18 firm i ponad 3 mld euro.
Posucha w nowych emisjach nie oznacza wcale, że na rynku drastycznie brakuje kapitału na zakup akcji. Uwaga inwestorów skoncentrowana była w II kw. przede wszystkim na obejmowaniu kolejnych emisji spółek już notowanych, np. banków. Tylko w Londynie inwestorzy wydali aż 50 mld euro w I półroczu tego roku, aby dokapitalizować spółki walczące ze skutkami recesji i kryzysu finansowego.
- Biorąc pod uwagę to, iż proces przygotowania oferty trwa zazwyczaj około sześciu miesięcy, podtrzymujemy prognozę, że ożywienie na rynkach IPO nie powróci przed drugim kwartałem 2010 r. - uważa Tom Troubridge, szef grupy ds. rynków kapitałowych w PricewaterhouseCoopers w Londynie.