Walne zgromadzenie akcjonariuszy to najwyższa władza w spółce. Służy podejmowaniu przez jej współwłaścicieli najważniejszych decyzji, od których będą zależały wyniki finansowe, ale także rozliczaniu historycznych dokonań. Walne może być "zwyczajne" lub "nadzwyczajne". Już nazwa wskazuje, że pierwsze jest rodzajem rytuału, służącemu do roku podsumowaniu tego, co wydarzyło się w firmie. Zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy (ZWZA) powinno odbyć się w terminie sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego. Z reguły rok obrotowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym, dlatego wysyp walnych to maj i czerwiec. Ale zdarza się też, że spółki mają rok obrachunkowy kończący się np. w marcu albo wrześniu. Wszystko zależy od tego, co postanowili właściciele, najczęściej przy okazji powołania spółki.
Czym zajmuje się walne?
Pierwszorzędnym celem zwyczajnego walnego jest rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania finansowego spółki, sprawozdania zarządu, podjęcie uchwały o podziale zysku, czyli wypłacie dywidendy lub pokryciu straty, oraz udzielenie absolutorium zarządowi i radzie nadzorczej. Absolutorium to rodzaj glejtu dla np. prezesa zarządu, że wykonywał swoje obowiązki tak, jak życzyli sobie tego właściciele. Jeśli mają do niego pretensje, to mogą zagłosować przeciwko udzieleniu mu absolutorium. Wtedy jest otwarta droga do dochodzenia roszczeń wobec takiej osoby, jeśli na skutek jej błędnych decyzji firma poniosła stratę.
W praktyce jedno zwyczajne walne do roku to zbyt mało, aby spółka mogła sprawnie funkcjonować. Jeśli między zwyczajnymi walnymi potrzeba podjąć ważne decyzje, wówczas zwoływane jest Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy (NWZA). Choć walne zgromadzenie zwołuje zarząd spółki, to może się zdarzyć, że chce tego część akcjonariuszy, bo uważają, że sprawy idą w złym kierunku albo chcieliby np. zmienić skład rady nadzorczej, bo doszło do zmian właścicielskich. Wystarczy, że znajdą się akcjonariusze, którzy mają co najmniej jedną dwudziestą kapitału zakładowego, aby mogli zażądać zwołania NZWA i wprowadzenia do porządku obrad tych punktów, które ich zdaniem należy rozpatrzyć. Takie żądanie należy złożyć zarządowi na piśmie lub w formie elektronicznej. Jeśli zarząd w ciągu dwóch tygodni nie spełni tego życzenia, to nic straconego, bo w tej sytuacji sąd rejestrowy może upoważnić do zwołania walnego samych akcjonariuszy występujących z takim postulatem. Sąd wyznacza tylko przewodniczącego takiego zgromadzenia. Mając jedną dwudziestą kapitału można też w spółce publicznej wprowadzić do porządku obrad własne sprawy. Trzeba tylko pamiętać, aby zgłosić to zarządowi np. w formie elektronicznej na trzy tygodnie przed terminem walnego, pamiętając o załączeniu uzasadnienia.
Zasady głosowania
Jeżeli regulamin walnego pozwala, to akcjonariusz spółki giełdowej może oddać głos korespondencyjnie, ale tylko na specjalnym formularzu udostępnionym na stronie internetowej. Inaczej głos jest nieważny. To w jaki sposób spółka identyfikuje akcjonariusza glosującego korespondencyjnie, zależy od niej samej. Kodeks spółek handlowych mówi tylko opisowo, że powinny być to działania "proporcjonalne do celu". Jeśli ktoś oddał głos korespondencyjnie, to traci możliwość głosowania osobistego podczas walnego.
Przebieg walnego zgromadzenia zależy od bogactwa projektów uchwał oraz stopnia podziałów wśród akcjonariuszy. Walne może trwać równie dobrze kilkadziesiąt minut, jak i kilkanaście godzin. Jeśli akcjonariusze nie będą potrafili dojść do porozumienia, to mogą większością dwóch trzecich zarządzać przerwy, ale w sumie nie dłuższe niż 30 dni.
Pierwszym istotnym głosowaniem jest wybór przewodniczącego walnego zgromadzenia. Ma on ogromną władzę, bowiem jego postanowienia są niezaskarżalne w sądzie w przeciwieństwie do uchwał podejmowanych przez akcjonariuszy. Jeśli uczestnicy walnego są skonfliktowani, to przeforsowanie własnego kandydata na przewodniczącego jest sygnałem, po czyjej stronie leży przewaga na WZA. Miarą braku zaufania ze strony niektórych współwłaścicieli jest wniosek o sprawdzenie listy obecności przez specjalnie do tego powołaną komisję. Wnioskodawcy reprezentujący minimum 10 proc. kapitału na walnym mają prawo do wyboru jednego członka takiej komisji. Sprawdzenie listy obecności, w spółkach gdzie rejestruje się często po minimum kilkaset osób, jest niezwykle czasochłonne.
Jak zaskarżyć uchwałę?
Nie wszystkie uchwały muszą się podobać akcjonariuszowi. Jeśli uzna, że uchwała j+est sprzeczna ze statutem spółki, dobrymi obyczajami, godzi w interes spółki, lub po prostu ma na celu jego pokrzywdzenie, to może ją zaskarżyć do sądu i starać się o jej uchylenie. W spółce publicznej ma na to maksymalnie trzy miesiące od podjęcia uchwały. Warunkiem jest, aby taki akcjonariusz zagłosował przeciwko tej uchwale i zażądał zaprotokołowania sprzeciwu. Chodzi o to, aby sprzeciw znalazł się w protokole walnego zgromadzenia sporządzanego przez notariusza. Do sądu może iść też akcjonariusz, który w sposób bezzasadny nie został dopuszczony do udziału w walnym. Jeśli skarga dotyczy nowej emisji akcji, nie wstrzymuje ona postępowania rejestrowego, ale sąd pozostawia własnemu uznaniu czy nie zawiesić takiego postępowania, aby najpierw rozpatrzyć skargę. Przed zaskarżeniem uchwały warto to dobrze przemyśleć, bo za złożenie skargi w sposób oczywisty bezzasadnej sąd może - na wniosek spółki - zasądzić od takiego akcjonariusza-pieniacza kwotę do dziesięciokrotności kosztów sądowych i wynagrodzenia jednego prawnika. Poza tym może jeszcze dochodzić od niego odszkodowania na zasadach ogólnych, jeśli poniosła stratę.
Akcjonariusz pyta, zarząd odpowiada
Współwłaściciel spółki może wykorzystać walne, aby uzyskać odpowiedź na pytania, których na co dzień nie może zadać zarządowi. Na jego żądanie władze spółki muszą udzielić informacji gdy jest to uzasadnione dla oceny sprawy objętej porządkiem obrad. Ale wnioskujący nie zawsze usłyszy to co chce, bo zarząd może odmówić, jeśli ujawnienie informacji mogłoby wyrządzić spółce szkodę, np. przez ujawnienie tajemnic technicznych, handlowych i organizacyjnych, być podstawą do odpowiedzialności karnej, cywilnoprawnej lub administracyjnej. Jeśli akcjonariusz pyta o coś, co jest publicznie ujawnione np. na stronie internetowej spółki, wówczas odpowiedź uznaje się za udzieloną w takiej właśnie formie. W uzasadnionych przypadkach akcjonariusz otrzyma informację zarządu nie bezpośrednio na walnym, lecz pisemnie w terminie dwóch tygodni od zakończenia obrad. Jednak jeśli odmówiono mu żądanej informacji, to powinien zgłosić sprzeciw do protokołu i iść z tym do sądu. Ten może zobowiązać zarząd do poinformowania w sprawie, o którą pytał.