Nowe rozporządzenie zakazuje tzw. nagiej krótkiej sprzedaży CDS-ów. To swego rodzaju rynkowe zakłady o to, czy spadnie wartość obligacji jakiegoś kraju. Zgodnie z przyjętym prawem od listopada przyszłego roku, gdy przepisy wejdą w życie, CDS będzie mógł nabyć tylko ten, kto ma
obligacje, które zabezpiecza.
- Ta zasada uniemożliwi zakup CDS-ów tylko w celu spekulowania niewypłacalnością państwa - powiedział w PE w Strasburgu sprawozdawca Francuz Pascal Canfin (Zieloni). Przypomniał, że handel ryzykiem kredytowym znacząco przyczynił się do obecnych kłopotów finansowych Grecji.
Przyjęte przez PE rozporządzenie to jeden z kluczowych projektów komisarza UE ds. rynku wewnętrznego Michela Barniera ograniczających spekulacje, które są obwiniane za kryzys finansowy w Europie.
Porozumienie między PE a krajami UE w sprawie tego projektu osiągnęła polska prezydencja. PE przypomniał, że to europosłowie wymogli zakaz handlu "nagimi CDS-ami". - Na przykład kupowanie włoskich swapów będzie możliwe tylko wtedy, gdy kupujący posiada włoskie obligacje rządowe albo udziały w sektorze silnie uzależnionym od ich notowań, np. udziały w greckich bankach, które w przypadku niewypłacalności kraju ucierpią najbardziej - czytamy.
Zakaz ten ze względu na niską płynność rynku na 12 miesięcy będzie mógł zawiesić krajowy regulator z możliwością przedłużenia go o kolejne sześć miesięcy. O zamiarze zawieszenia zakazu musi być poinformowany Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), który w ciągu 24 godzin od otrzymania powiadomienia wyda opinię na temat planowanego zawieszenia.
Regulatorzy będą informowani o dużych transakcjach krótkiej sprzedaży, kiedy ich wartość wyniesie 0,5 proc. wyemitowanego kapitału podstawowego danej spółki, a ESMA będzie miał uprawnienia, by bezpośrednio interweniować na rynkach.