Straty posiadaczy akcji w ubiegłym roku były dotkliwe. WIG spadł o 21 proc., ale na
warszawskiej giełdzie były branże, które straciły znacznie więcej. Przecena, z którą mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, ścięła kursy wielu spółek do poziomów z bessy z lat 2008-09.
W 2012 r. polskie akcje wróciły do łask. Indeksy warszawskiego parkietu śladem zagranicznych parkietów wzięły się do odrabiania strat. Poprawę nastrojów na światowych giełdach rodzimi gracze potraktowali jako okazję do zakupów tanich akcji.
WIG zyskał od początku roku ponad 11 proc. Nie zabrakło branż, które na tle rynku radziły sobie znacznie lepiej. Najmocniej poszybował WIG-Surowce, zyskując od początku roku 27 proc. Do rozchwytywanych należały też akcje spółek budowlanych, chemicznych i deweloperów.
- Są to branże cykliczne, a w tym roku one sobie najlepiej radzą. Powodem są polepszające się perspektywy dla globalnego
wzrostu gospodarczego oraz wciąż silna pozycja
gospodarki USA na tle świata. Wskaźniki wyprzedające sugerują lepszą koniunkturę, więc inwestorzy skupiają się na spółkach najbardziej uzależnionych od wzrostu gospodarczego. Ponadto na wczesnym etapie trendu wzrostowego spółki cykliczne przeważnie radzą sobie najlepiej - wyjaśnia Łukasz Bugaj, analityk DM
BOŚ.
Lokomotywą subindeksu WIG-Surowce były akcje koncernu miedziowego KGHM. Papiery spółki w ostatnich miesiącach zeszłego roku straciły na wartości blisko 40 proc. Przecena skusiła inwestorów do inwestycji w akcje koncernu, o czym może świadczyć prawie 30-proc. zwyżka kursu w 2012 r. Sporym wzięciem cieszyły się też spółki węglowe - Bogdanka i JSW.
W 2012 r. na celowniku kupujących znalazły się spółki z branż, które w ubiegłym roku omijano szerokim łukiem. W 2011r. subindeksy WIG-Budownictwo i WIG-Deweloperzy straciły ponad połowę wartości, należąc do najsłabszych na warszawskim parkiecie. Stąd spore w ostatnim okresie zainteresowanie akcjami deweloperów oraz firm budowlanych, które pod koniec zeszłego roku były mocno niedowartościowane. Najbardziej na odbiciu skorzystały papiery Trakcji- Tiltry i Warimpexu, które tylko w tym roku poszybowały w górę odpowiednio o 85 i 55- proc.
Nieco mniej spektakularnymi wzrostami mogą się pochwalić banki czy spółki spożywcze. Jednak i tu można znaleźć perełki, które poszybowały mocno w górę. Najlepszym przykładem może być Sobieski i Kredyt Bank. Akcje banku zdrożały o ponad 20 proc., a notowania producenta wódki poszły w górę o prawie 40-proc.
Jedynym sektorem, który ominęła zimowa minihossa jest energetyka. WIG-Energia stracił od początku roku 0,6 proc. W fatalnym dla naszej giełdy zeszłym roku spółki energetyczne należały do nielicznych, które oparły się przecenie.
Czy kolejne miesiące przyniosą zmianę układu sił na warszawskim parkiecie? - W pierwszej połowie roku prym będą wiodły branże cykliczne, czyli mniej więcej te, które w styczniu najsilniej zyskiwały. Nieźle mają szansę prezentować się również banki, gdyż łagodnieją obawy o dalszą eskalację kryzysu w strefie euro. Z kolei druga połowa roku ma szansę lepiej zapisać się dla branż defensywnych, gdyż latem oczekuję pogorszenie koniunktury - prognozuje Bugaj.