Zgłoszona przez Baracka Obamę reforma została zatwierdzona przez Izbę Reprezentantów 7 listopada różnicą zaledwie pięciu głosów. Projekt zakłada m.in. obowiązek wykupienia ubezpieczenia przez osoby prywatne, a także firmy - dla pracowników. W sumie zmiany mają kosztować nawet 1 bln dol. w ciągu najbliższych dziesięciu lat.
Reforma zawiera m.in. przepisy, które poprzez rabaty mają ograniczyć wydatki emerytów na leki o 8 mld dol. w pierwszym roku i 80 mld dol. w ciągu dziesięciu następnych lat od reformy.
Jeszcze pół roku temu amerykańskie stowarzyszenie firm farmaceutycznych alarmowało, że branża nie będzie w stanie wygospodarować takiej kwoty. Tymczasem w przeddzień uchwalenia ustawy organizacja zmieniła zdanie. Powód? "Wyższe od spodziewanych wpływy ze sprzedaży leków".
W minionym roku ceny markowych leków wzrosły o 9 proc., a indeks cen konsumpcyjnych spadł o 1,3 proc. To największy roczny wzrost od 1992 r. - pisze
New York Times.
Średni koszt rocznej kuracji lekiem, który wymaga codziennego zażywania, zwiększył się z 2 tys. dol. do 2,2 tys. dol. Koncerny tłumaczą, że potrzebują pieniędzy na badania, jednak
analitycy rynku twierdzą, że chodzi o co innego. - Firmom będzie łatwiej wydać 80 mld, jeśli w tym samym czasie zarobią więcej pieniędzy - uważa Steven Findlay ze stowarzyszenia konsumentów.
- Jeśli ktoś chciałby podnieść ceny, powinien to zrobić tu i teraz. W przyszłym roku może to się okazać trudne - mówi Catherine J. Arnold,
analityk rynku farmaceutycznego Credit Suisse.