W pierwszym kwartale bieżącego roku kryzys mocno dał się we znaki inwestorom handlującym na giełdzie. Po kilku miesiącach spadków indeks WIG 20 17 lutego zanotował niewidziane od kilku lat dno, uzyskując 1327 punktów. Jednak od tamtego czasu indeksy wyraźnie pną się w górę. Do teraz WIG20 urósł o 42 proc. Ci, którzy zainwestowali w akcje w dołku, mogą liczyć zyski.
Takich osób, jak pokazują najnowsze dane Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, jest coraz więcej. W listopadzie liczba rachunków zwiększyła się o 4 proc., do 1 mln 149 tys. Oznacza to, że od początku roku przybyło 114 tys. nowych kont.
W listopadzie największy wzrost liczby rachunków w ujęciu procentowym odnotował Dom Maklerski X-Trade Brokers (9 proc.) oraz Biuro Maklerskie Alior Banku - wzrost o 8 proc. W ujęciu liczbowym najwyższy wzrost odnotował Dom Inwestycyjny
BRE, w którym w listopadzie liczba rachunków zwiększyła się o 3 tys.
- Na zmiany w liczbie rachunków maklerskich wpływ mają m.in. oferty publiczne dużych państwowych spółek, czego najlepszym przykładem może być chociażby oferta PGE, dzięki której na rynku pojawiło się kilkanaście tysięcy nowych inwestorów. Oczywiście część z nich to inwestorzy jednorazowi, należy się jednak spodziewać, iż pewien procent na trwałe zainteresuje się giełdą - mówi Piotr Pochmara, specjalista ds. interwencji i analiz Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Obecnie liderem na rynku jest Centralny Dom Maklerski Pekao SA, który prowadzi 202 tys. rachunków.
Obligacje korporacyjne przyciągną inwestorów indywidualnych? Start rynku Catalyst