Biznes Ludzie Pieniądze

Gwałtowne protesty inwestorów giełdowych w Bangladeszu

PAP, is
20.01.2011 , aktualizacja: 20.01.2011 16:22
A A A Drukuj
Protestujący inwestorzy żądali dymisji ministra finansów, szefa giełdy oraz dyrektora banku centralnego. Zablokowali drogi prowadzące do siedziby giełdy, a także starli się z policją
Policja użyła w czwartek gazu łzawiącego do stłumienia gwałtownych protestów inwestorów giełdowych, które wybuchły w kilku miastach Bangladeszu z powodu wstrzymania handlu akcjami już czwarty raz w tym miesiącu.

W Dhace indeks giełdowy spadł o 8,5 proc. lub o 587 pkt w ciągu zaledwie pięciu minut od otwarcia giełdy o godzinie 13 czasu miejscowego (godz. 8 czasu polskiego). Z tego powodu zawieszono sesję na giełdzie.

"Znowu jestem nędzarzem" - powiedział młody inwestor. Na ulice wyszli także m.in. mieszkańcy portowego miasta Ćittagong, gdy na tamtejszym rynku papierów wartościowych doszło do ostrych spadków.

Na giełdach w Dhace i Ćittagongu inwestują głównie indywidualni inwestorzy, którzy w tym celu często brali bardzo wysokie kredyty. Od 2006 r. ich liczba wzrosła z 500 tys. do 3 mln.

W 2010 r. ceny akcji wzrosły prawie dwukrotnie, co zachęciło nowych inwestorów. Jednak banki i inne instytucje finansowe, wśród których niektóre zainwestowały 75 proc. depozytów na rynku akcji, zaprzestały nowych inwestycji, co wywołało strach wśród drobnych inwestorów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się