LPP, spółka prowadząca sieć sklepów odzieżowych m.in. pod marką Reserved i Mojito, wypracowała w 2010 roku 140 mln zł zysku netto. Rok wcześniej spółka miała 105 mln zł zysku.
Tylko w samym IV kw. spółka zarobiła 90 mln zł wobec 82 mln przed rokiem. LPP, które przez ostatnie dwa lata zaciskało pasa, zaczyna odczuwać pozytywne efekty cięcia kosztów. - Czwarty kwartał był najlepszy w ciągu ostatnich dwóch lat; był to pierwszy kwartał, gdy zanotowaliśmy wzrost przychodów w sklepach porównywalnych" - powiedział wiceprezes firmy Dariusz Pachla.
- Był to kolejny rok, w którym widzieliśmy olbrzymi wpływ zmniejszenia kosztów - dodał Pachla. Firma liczy też na wzrost sprzedaży, głównie dzięki zmianie polityki zaopatrzenia sklepów. Zapowiedział, że w 2011 roku grupa będzie w stanie powtórzyć zysk netto z 2008 roku, gdy wyniósł on 168 mln zł.
- Wzrost przychodów i zysku w 2011 r. może być dwucyfrowy (w procentach). To zjawisko zanikania sezonowości - powiedział Pachla.
Wyjaśnił, że chodzi o to, iż sklepy z grupy LPP zaczynają wcześniej, jeszcze podczas wyprzedaży, oferować więcej towaru z nowych kolekcji, co pozwala firmie zwiększać sprzedaż.
W 2011 roku grupa chce wydać 60 mln zł na rozwój sieci sklepów, czyli podobną kwotę jak przeznaczona na ten cel w 2010 roku.
Spółka może przeznaczyć na dywidendę cały zeszłoroczny zysk netto - twierdzi Pachla. - Moja opinia jest taka, że dywidenda może być wypłacona. Według moich szacunków jest szansa na to, by środki potrzebne na wypłatę dywidendy stanowiły nawet całość zysku (netto), i byłoby to bez uszczerbku dla dalszego rozwoju firmy - powiedział na konferencji prasowej.
Na dywidendę za 2009 rok przeznaczono ponad 86 mln zł, czyli 50 zł na akcję.