Państwowa
telewizja grecka poinformowała w piątek po południu o rezygnacji wiceminister spraw zagranicznych Marilisy Ksenogiannakopulu z partii PASOK. Wcześniej tego dnia zrezygnowali: minister transportu, wiceminister ds. żeglugi oraz wiceminister rolnictwa - wszyscy trzej ze skrajnie prawicowej partii LA.O.S., której przewodniczący zapowiada, że nie poprze najnowszego planu oszczędnościowego.
W czwartek z tych samych powodów do dymisji podał się wiceminister
pracy i ubezpieczeń społecznych, deputowany partii PASOK.
Przyjęcie programu oszczędności i reform
rynku pracy jest warunkiem otrzymania przez zadłużoną, zagrożoną bankructwem Grecję kolejnego pakietu pomocy międzynarodowej, opiewającego na 130 mld euro. Grecy muszą też porozumieć się z wierzycielami prywatnymi w sprawie umorzenia greckiego długu o połowę.
20 marca zapada termin wykupu greckich obligacji wartych 14,5 mld euro.
Głosowanie w parlamencie nad nowym programem oszczędnościowym ma się odbyć w niedzielę. PASOK apeluje o poparcie, podkreślając, że "interes narodowy wymaga zajęcia przez wszystkich deputowanych odpowiedzialnego stanowiska, aby kraj mógł bezpiecznie wyjść z kryzysu". Jednak kilku deputowanych z tej partii zapowiedziało, że programu nie poprą.
Premier Grecji: nie wolno dopuścić do bankructwa kraju Nie możemy pozwolić Grecji zbankrutować - oświadczył w piątek szef greckiego rządu Lukas Papademos. Podkreślił, że trzeba zrobić wszystko, by zaaprobować porozumienie ws. nowego pakietu ratunkowego, gdyż w przeciwnym razie krajowi grozić będzie katastrofa.
Premier zaznaczył, że nikt, kto nie zgadza się z programem oszczędności, od którego przyjęcia zależy nowy pakiet ratunkowy dla Grecji wysokości 130 mld euro, nie może pozostać w rządzie. Jednocześnie wskazał, że program oszczędności i reform przewiduje powrót Grecji do
wzrostu gospodarczego w 2013 roku i 2,5-procentowy wzrost
PKB w latach 2014 i 2015.