Biznes Ludzie Pieniądze

Transza 130 mld euro pomocy dla Grecji zatwierdzona przez ministrów Eurogrupy

woj, lko, Reuters, PAP
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 08:36
A A A Drukuj
Po 12-godzinnym posiedzeniu ministrowie finansów strefy euro zatwierdzili we wtorek rano w Brukseli drugi pakiet pomocy dla Grecji w wysokości 130 mld euro. Przewiduje on m.in. zwiększenie nadzoru nad Grecją. Uchwalenie pakietu poprzedziła zgoda banków na redukcję greckiego zadłużenia do 53,5 proc. - Pomoc ma na celu zatrzymanie Grecji w strefie Euro - oświadczył po zakończonym posiedzeniu szef eurogrupy premier Luksemburga Jean-Claude Juncker.
Grecki minister finansów Evangelos Venizelos i premier Lucas Papademos podczas konferencji prasowej, po tym jak państwa strefy euro zgodziły się przyznać Atenom drugi pakiet pomocowy w wysokości 130 mld euro
Fot. YVES HERMAN REUTERS
Grecki minister finansów Evangelos Venizelos i premier Lucas Papademos podczas konferencji prasowej, po tym jak państwa strefy euro zgodziły się przyznać Atenom drugi pakiet pomocowy w wysokości 130 mld euro
Po 12 godzinach negocjacji państwa strefy euro przyznały Grecji 130 mld euro drugiego pakietu pomocowego. 
Od lewej: Klaus Regling, dyrektor EFSF, Christine Lagarde, dyrektor MFW,  premier Luksemburga i szef eurogrupy Jean-Claude Juncker oraz unijny komisarz ds. monetarnych  Olli Rehn podczas konferencji prasowej po podjęciu decyzji.
Fot. YVES HERMAN/REUTERS
Po 12 godzinach negocjacji państwa strefy euro przyznały Grecji 130 mld euro drugiego pakietu pomocowego. Od lewej: Klaus Regling, dyrektor EFSF, Christine Lagarde, dyrektor MFW, premier Luksemburga i szef eurogrupy Jean-Claude Juncker oraz unijny komisarz ds. monetarnych Olli Rehn podczas konferencji prasowej po podjęciu decyzji.
Ministrowie zatwierdzili ostatecznie drugi pakiet pomocy po tym, jak prywatni wierzyciele, głównie banki, zgodzili się na redukcję greckiego zadłużenia - i to większą niż oczekiwano. Po długich negocjacjach z rządem w Atenach zaakceptowali oni redukcję do 53,5 proc. wartości greckich obligacji. Wcześniej była mowa o redukcji o 50 proc.

Taka skala redukcji zadłużenia wobec prywatnych wierzycieli pozwoli Grecji, jak uważają ministrowie finansów strefy euro, na obniżenie długu publicznego do planowanych 120 proc. PKB do 2020 roku z obecnych ok. 160 proc. PKB.

Premier Grecji Lukas Papademos oświadczył, że jest "bardzo usatysfakcjonowany" z powodu przyjęcia przez eurogrupę bezprecedensowego planu ratunkowego dla Grecji. Zapewnił, że kraj będzie wdrażał niezbędne reformy. - Musimy zrealizować program w odpowiednim czasie i w skuteczny sposób - powiedział we wtorek szef greckiego rządu. Zapewnił, że obecny rząd "jest zdeterminowany" wprowadzać reformy i wyraził przekonanie, że także gabinet wyłoniony po wyborach parlamentarnych "będzie zdeterminowany realizować program, ponieważ leży to w interesie Greków".

Bezpieczny marzec

Komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn poinformował, że w ramach nowego pakietu utworzone zostanie specjalne konto, na którym znajdować się będzie dość pieniędzy na obsługę greckiego zadłużenia przez trzy miesiące. Tak ścisłej kontroli domagali się niektórzy członkowie strefy euro, sfrustrowani faktem, że Ateny nie zawsze w terminie dokonywały bolesnych reform i cięć wymaganych przez pożyczkodawców.

Rehn oświadczył też, że nadzór wierzycieli nad Grecją ma zostać wzmocniony tak, aby nie dopuścić do niewypłacalności kraju.

Dzięki kolejnej pomocy Grecja może uniknąć w marcu bankructwa, bowiem pomoc ta jest niezbędna do sfinansowania wykupu greckich obligacji o wartości ok. 14,4 mld euro - ich termin wykupu to 20 marca.

W zamian za pomoc tzw. trojka, czyli Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i MFW zobowiązały Grecję do wprowadzenia oszczędności, a w ich ramach m.in. do likwidacji znacznej liczby miejsc pracy w sektorze publicznym i obniżki pensji minimalnej o 22 procent. Ateny miały też zobowiązać się do dodatkowych oszczędności 325 milionów euro w budżecie na 2012 rok.

Gigantyczne zadłużenie

Już w połowie 2011 roku wśród części ekonomistów i uczestników rynków finansowych panował pogląd, że do kontrolowanego bankructwa Grecji musi dojść. W ubiegłym roku zadłużenie tego kraju wynosiło 350 mld euro i wzrosło do 160 proc. PKB, a Grecja funkcjonowała tylko dzięki międzynarodowej pomocy. Na początku 2010 roku ateński rząd dostał 110 mld euro pożyczki od UE i MFW. Wypłata kolejnych transz pomocy była uzależniona od wdrażania reform oszczędnościowych, dzięki którym zadłużenie kraju miało spaść do akceptowalnych przez nabywców obligacji poziomów. Rząd grecki obniżał pensje pracownikom sektora budżetowego, podwyższał podatki. Kolejne oszczędności zmniejszały deficyt budżetowy. Jednak efektem ubocznym reform było hamowanie gospodarki i malejące wpływy z podatków. Cięcia budżetowe wywołały też falę protestów społecznych.

Kontrolowane bankructwo - jak to działa

W końcu czołowi politycy krajów ze strefy euro ogłosili, że dojdzie do kontrolowanego bankructwa Grecji. W październiku podczas kolejnego unijnego szczytu "ostatniej szansy" uzgodniono, że grecki dług będący w posiadaniu prywatnych banków i różnego rodzaju funduszy inwestycyjnych zostanie zredukowany o 50 proc. Miało to obniżyć dług publiczny Grecji o 100 mld euro - ze 160 proc. PKB do 120 proc. PKB w 2020 roku.

Na czym polega operacja redukcji długu? Na wymianie starych obligacji na nowe o niższym nominale z niższymi odsetkami, a także dużo późniejszym terminem wykupu. Dzięki takim zabiegom dłużnik ma możliwość spłaty swoich zobowiązań. Z kolei wierzyciele nie ryzykują utraty całości pożyczonych środków, gdyby doszło do całkowitej niewypłacalności.

Jednak podczas październikowego szczytu nie ustalono żadnych szczegółów restrukturyzacji - ani wysokości oprocentowania nowych obligacji, ani terminów ich spłat.

Od tego czasu rozpoczęły się żmudne negocjacje zasad, na jakich Grecja będzie spłacać zredukowane długi. Prywatni wierzyciele żądali, aby nowe długoterminowe obligacje, które mają zastąpić stary dług, były wysoko oprocentowane - powyżej 5 proc. Z kolei Grecy przy wsparciu rządów strefy euro godzili się, aby premia za ryzyko od posiadania nowych obligacji wyniosła maksymalnie 4 proc.

Czego uniknięto

Części instytucji finansowych, które ubezpieczyły się na wypadek bankructwa Grecji, w ogóle nie zależało na redukcji długu, ponieważ to nie one, ale banki ubezpieczające poniosłyby straty.

13 stycznia negocjacje pomiędzy stronami zostały niespodziewanie przerwane. Wierzyciele ogłosili wtedy, że nie są w stanie zaakceptować warunków stawianych przez grecki rząd.

Co stałoby się w przypadku, gdyby obie strony nie doszły do porozumienia? Brak ugody z bankami mógłby doprowadzić Grecję do niewypłacalności. 20 marca tamtejszy rząd musi wykupić od inwestorów obligacje warte 14,5 mld euro. Jeśli do tego czasu nie doszłoby do konsensu dotyczącego szczegółów restrukturyzacji, Grecja nie dostałaby kolejnej transzy pomocy od Trojki (EBC, UE i MFW). Wtedy rząd w Atenach nie byłby w stanie odkupić papierów dłużnych i pozostałoby mu tylko ogłosić bankructwo kraju.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kupno Sprzedaż
EUR/PLN 4.3566 -0.18% 4.3638 -0.16%
USD/PLN 3.4807 +0.05% 3.4905 +0.13%
CHF/PLN 3.6277 -0.15% 3.6367 +0.03%
EUR/USD 1.2512 -0.18% 1.2512 -0.20%

Kursy średnie walut NBP »

Tabela nr: 101/A/NBP/2012 z dnia 2012-05-25
Kurs średni Zmiana Zmiana %
EUR 4.3510 -0.0155 -0.3550
CHF 3.6206 -0.0151 -0.4153
USD 3.4589 -0.0190 -0.5463
GBP 5.4178 -0.0318 -0.5835
1M 3M 6M
WIBOR 4.9100 5.0800 5.1100
WIBID 4.7100 4.8800 4.9100
LIBOR CHF 0.0717 0.1117 0.1850
LIBOR EUR 0.3411 0.6107 0.9251
EURIBOR 0.3940 0.6840 0.9720